W ciemności nie widzi się własnych dłoni. Dzień w dzień pokornie zakładasz ciasny kołnierz istnienia. Przeżuwasz, trawisz, wydalasz.
Pomału, niezauważalnie ślepniesz na ohydę codzienności.
Ludzie wokół zżerają się nawzajem. Tym, którzy żrą najszybciej stawia się pomniki.
Rzeczywistość coraz mocniej zaciska się na szyi. Debiutancki zbiór opowiadań mistrza metafory, o którym Łukasz Orbitowski napisał: Momentami, Paliński jest Kingowski po obłęd, ale jego tekst przeraża nieludzką zwyc
..zajnością - potworność przyczajona w człowieku czasem jest przecież banalna.
Rozwiń opis ›
Zostaw swój komentarz
Zaloguj się lub Zarejestruj aby komentować
Komentarze:
Opowiadania są niesamowite, nie jest to przypadkowy zlepek słów, zdań......wszystko prowadzi do czegoś, czeka się na wielkie bum i jest.......
Autor wysmienicie posługije się metaforą, opowiadania dają do myślenie, człowiek zastanawia się, co by było gdyby było........
Książka jest perełką, smaczkiem, a "Pięc minut przed końcem lata" rewelacyjne, chce się czytać bez końca......