Hadley utknęła na lotnisku w Nowym Jorku i możliwe, że spóźni się na ślub ojca. Jego drugi ślub, na który nawet nie chciała lecieć. Spóźniła się tylko cztery minuty, lecz było już za późno! Niestety nie cierpi lotnisk, jednak tym razem poznaje tam pewnego sympatycznego chłopca. Był on anglikiem, miał na imię Oliver i rezerwację na najbliższy lot do Londynu. Dziewczyna prawie nie mając wyboru (chłopak jak na dżentelmena przystało proponuje jej pilnowanie a następnie niesienie bagażu) spędza z nim bardzo miło czas, w oczekiwaniu na tę straszną maszynę, do której będzie zmuszona wsiąść aż na kilka godzin. Jednak Oliver ma miejsce niedaleko niej, więc podróż może nie być aż tak zła. Hadley zaczyna fascynować się Oliverem… czyżby to była miłość? Główna bohaterka odznacza się dużymi, niebieskimi oczami i jasnymi, słomianymi włosami. Charakteryzuje się drobną budową. Jest całkiem ładna i ...
do książki: Franklin i skaczęce buty