Harcmistrz Aleksander Kamiński - to jedna z najsławniejszych postaci polskiego harcerstwa, twórca zuchów, autorytet Szarych Szeregów. W czasie wojny był komendantem Organizacji Małego Sabotażu "Wawer" i redaktorem naczelnym największego pisma podziemnej Europy "Biuletyn Informacyjny". Jest patronem Chorągwi Łódzkiej Związku Harcerstwa Polskiego, a także wielu szkół i drużyn wiernych Braterstwu i Służbie.
Na początku byłam strasznie źle do niej nastawiona. Myślałam, że znajdę w niej same suche fakty o wojnie, jak bardzo się pomyliłam. Odnalazłam w tej książce, tak naprawdę to, czego szukam w każdej innej powieści. Praw...więcej »
"Posłuchajcie opowiadania o ludziach, którzy w tych niesamowitych latach potrafili żyć pełnią życia, których czyny i rozmach wycisnęły piętno na stolicy oraz rozeszły się echem po kraju, którzy w życie potrafili wciel...więcej »
Niesamowita opowieść, a jednak prawdziwa! To było najpiękniejsze pokolenie ostatnich czasów. Chłopcy, którzy musieli porzucić swoje życie, swoje plany i chwycić broń w dłonie. Smutna, ale prawdziwa i dlatego trzeba ją przeczytać.
Wspaniała książka. Z przyjemnością po nią sięgnęłam, mimo że z obowiązku uczniowskiego :)
Interesuje się II wojną światową i tym bardziej pokochałam tą powieść, która przybliżyła mnie do tych czasów.
Bardzo zżyłam się z Alkiem, Rudym i Zośką. Wzory godne naśladowania.
Powieść genialnie opowiada o przyjaźni, lojalności i ogromnej miłości do Ojczyzny, gotowości poświęcenia dla niej życia.
Książkę niewątpliwie warto przeczytać :)
Przepiękna i prawdziwa opowieść o bohaterach. Przeczytałam ją parę lat po tym kiedy powinnam i dzięki temu lepiej zrozumiałam. W gimnazjum nie posiadałam takiej wiedzy historycznej, jak obecnie, a to pomogło mi się lepiej wczuć. Zgadzam się z poprzednimi komentarzami, że to książka wzruszająca i obowiązkowa dla każdego Polaka, tylko niekoniecznie wtedy kiedy trzeba. Do tej lektury należy samemu dojrzeć i samemu po nią sięgnąć, z własnej woli i potrzeby.
Rozumiem, co miała to przekazania, lecz mnie w ogóle nie zainteresowała. Jedna z najgorszych lektur przez jakie musiałem przebrnąć. Tematyka wojenna nigdy nie była mi bliska i może z tego powodu ta pozycja wiele straciła w moich oczach.
Bardzo, bardzo żałuję, że nie znalazłam czasu, aby ją przeczytać. Zostałam skazana na streszczenie, które poruszyło mnie dogłębnie. Na pewno sięgnę kiedyś po tę pozycję
To jedna z moich ulubionych lektur - wzruszająca, budząca mnóstwo emocji i taka... prawdziwa. Całkowicie utożsamiłam się z bohaterami, przeżywałam wraz z nimi każdą akcję i czułam każde uczucie. Zwłaszcza, że to książka oparta na faktach i w pewnym sensie dokumentalna. Na pewno nie raz jeszcze do niej wrócę.
Przyznam się szczerze, że długo ją ciągnęłam.. Jakoś nie bardzo mnie zaciekawiła, a myślałam, że będzie inaczej, bo w końcu to druga wojna światowa, do tego powieść na faktach.. No cóż, nie jest tragiczna, ale na 5 też bym jej nie oceniła. Dobre to, że wzrusza i ukazuje naprawdę emocjonujące chwile młodzieży tamtych czasów.
Uwielbiam tę książkę - po prostu. Porusza tak ważne kwestie w prosty, a zarazem nieco subtelny sposób (co może się wydać absurdalne biorąc pod uwagę, że opisuje przeżycia wojenne). Jest tym wspanialsza, że opowiada o losach prawdziwych osób.
Jestem harcerką, więc ani Alek, Zośka czy Rudy nie byli mi obcy, jednak po "Kamieniach na szaniec" na zawsze pozostałam pod ogromnym wrażeniem ich dokonań, a Janek Bytnar stał się moim ideałem romantyka.
jestem absolutnie zakochana w tej książce. może nie zaskakuje a akcją ale jest naprawdę piękna i ukazuję prawdziwe życiowe wartości. poza tym mam sentyment do harcerstwa i podeszłam do tej książki bardzo emocjonalnie.
Książka faktycznie porusza. I historia jest warta wspomnienia. Ale mimo to jakoś uparcie mi się ją czytało. Mam jednak wrażenie, że tylko dlatego, że była to lektura a jesli któraś z pozycji nią jest to juz zdecydowanie gorzej mi się czyta. Ale mimo wszystko dobra.
Książka, która poruszyła każdą cząstkę mojej duszy aż do samej głębi. Nigdy nie zapomnę historii tych młodych ludzi, harcerzy, którzy dzięki swojej przyjaźni, miłości do ojczystego kraju i wierze w lepsze jutro, przezwyciężyli wszystko to, co za wszelką cenę chciało odebrać im radość z życia, przezwyciężyli okrucieństwo wojny. Nie dali się zmanipulować okupantom, na zawsze pozostali sobą. Tak ważne było wtedy (jak i dziś - we współczesnych czasach), by mimo wszystko nie zatracić swojego "ja".
Naprawdę zapada w pamięć, zwłaszcza, że ci wszyscy ludzie żyli i to przeżyli. Gratuluję autorowi, iż potrafił przedstawić świat pozornie okrutny także w lepszym świetle - świetle przyjaźni, patriotyzmu i woli walki.
Jedna z najlepszych lektur. Pamiętam, jak płakałam czytając tą książkę. Po przeczytaniu jej pojechałam na Powązki, żeby odwiedzić groby Rudego i reszty bohaterów. Książka zapada w pamięć.
Nie jestem zbyt ckliwa, mimo to nie mogłam powstrzymać łez podczas niektórych momentów. Nie wiem, czy młodzież w tych czasach stać byłoby na takie poświęcenie... nie wiem, czy mnie byłoby stać...
Przeszkadzał mi troszeczkę styl pisania autora, było w nim coś denerwującego, choć nie potrafię wyjaśnić, co to było. Sama historia bardzo poruszająca i ciekawa. Cieszę się, że ta książka jest szkolną lekturą, bo prawdopodobnie bym po nią nie sięgnęła.
Smutna, a jednocześnie prawdziwa historia. Odwaga chłopców była naprawdę ogromna... Nie wiem, czy ja sama odważyłabym się robić to, co oni uważali za swoje misje. Podziwiam ich. Szczególnie wstrząsnęły mną tortury na Rudym.
Polecam każdemu. Myślę, że tę książkę po prostu trzeba przeczytać.
Wspaniała książka, choć do moich ulubionych nie należy. Naprawdę podziwiam Alka, Rudego i Zośkę za ich ogromną odwagę. Mam nadzieję jednak, że nie będziemy musieli kiedykolwiek przekonywać się, czy na ich miejscu postąpilibyśmy tak samo.
Ta książka pozostawia po sobie wielki smutek. Nawet nie można sobie powiedzieć 'spokojnie, to tylko książka' bo to wszystko zdarzyło się na prawdę. Wielki szacun dla Zośki, Alka i Rudego za odwagę, bo przecież nie każdy jest w stanie namalować kotwicy na cokole, zlikwidować płytę zasłaniającą napis.
Najgorsze w tym była tęsknota za tym co było przed wojną, którą nawet ja odczuwałam. Kiedyś wolny kraj, wycieczki, pływanie w basenie, lekcje z Zeusem. To wszystko zniknęło bezpowrotnie. Cieszę się, że żyję w wolnej Polsce, ta książka mi to uświadomiła. Nigdy więcej wojny, wierzmy w nasz kraj dla Rudego, Alka, Zośki i wszystkich poległych.
Czytałam ją jakoś w podstawówce, albo może to było gimnazjum już? Nie pamiętam, w każdym razie mało istotne. Tą książkę każdy powinien obowiązkowo przeczytać. Sam fakt że jest to lektura to potwierdza. Płakałam czytając tą książkę. Dała mi do myślenia. Wiem, że byłam wtedy małą siksą kiedy ją przerabiałam, jednak pamiętam, że rozumiałam jej znaczenie.
Miałam ją w pierwszej klasie gimnazjum (pamiętam, że reszta klas dopiero w trzeciej) i pokochałam tę książkę. Od pierwszych stron. Fakt, bardzo pomogło mi moje zainteresowanie II wojną oraz to, że biografie Rudego czy Zośki znałam na pamięć, bo byłam harcerzem. Moi znajomi bardzo sceptycznie do niej podchodzili, co mnie niezmiernie dziwiło. Hmm, możliwe, że dla części z nich I gim to za wcześnie, jednak kiedy czytam komentarz pod moim muszę się zgodzić z Kamcio95. Więc kiedy najlepiej jest ją przeczytać?
Mimo ze to lektura, jest zdecydowanie warta przeczytania. Nie rozumiem dlaczego większość moich znajomych podchodzi do tej książki z obrzydzeniem... zresztą, czemu ja się dziwię. W III klasie jakoś fascynacja szkołą spada poniżej poziomu morza... Ale nie rozumiem, jak nie można przeczytać książki, która jest jednym z najwybitniejszych dzieł opisujących walkę młodych polaków (takich jak my), walczących o wolność swojego kraju ? Każda książka na początku jest nudna, i przyznam że początek opisujący harcerzy itd, był trochę nudny. Ale potem, akcja rozwinęła się w niesamowitym tempie, może przeraża was ten nadmiar postaci, to że książka trochę przypomina taki mały podręcznik historii, ale według mnie nie ma czego się bać. Książka naprawdę dobrze pokazuje młodych polaków podczas wojny, pokazuje nam piękne postawy patriotyczne, kształtowanie charakterów młodych bohaterów.Każdy z nas powinien brać przykład z trzech głównych postaci z książki. Wszystkie wydarzenie ukazane w książce działy się naprawdę, więc nie ma tu żadnej ściemy, fikcji literackiej, czy tak mało osób ciekawi to co działo się w Warszawie, w stolicy Polski, 70 lat temu ? Może ta niechęć do książki wynika też z niechęci do historii, mógłbym pisać i pisać, dlaczego tak wiele osób tej książki czytać nie chce, ale to chyba nie ma sensu. Po prostu książka warta przeczytania dla każdego młodego polaka.
jeszcze cytat :
"o poziomie sportowca nie decyduje nawet najlepsze boisko, najbardziej wygodny ubioór, ani skruptularne przestrzeganie trybu życia sportowca. O POZIOMIE SPORTOWCA DECYDUJE CO INNEGO:JEGO ISTOTNE UZDOLNIENIA SPORTOWE I PRACA NAD SOBĄ . "
i jeszcze jeden : " Jedną gałązkę łatwo złamać dwie już trudniej, a 5 nie dasz rady! "
To jest lektura. Jak dowiedziałam się, że mamy ją zadaną na ferie to się załamałam! Mówię, ze nie będę czytać lektury w ferie ( bo przeważnie lektury są nudne ). No, ale wzięłam się za czytanie i bardzo mnie poruszyła ta książka! naprawdę uważam, ze przeczytać powinien ją każdy Polak.!
Dariaaa---> Dziwie się twojemu komentarzowi.... Zgodzę się, że na początku była nudna, lecz potem się rozkręciło ! I dla mnie to chyba najlepsza lektura jaką czytałam. Ale każdy ma swoje zdanie i gust ;]
Najgorsza lektura jaką kiedykolwiek trzymałam w ręku. Od początku nudziła, później wcale akcja się nie poprawiła. Właściwie to żadnej akcji w ogóle nie było. Z przykrością stwierdzam, że nie dobrnęłam do końca.
chyba jedyna tak dobra lektura .
gdy ja przerabiałam w tv zaczęli puszczać czas honoru - oglądałam . i teraz czasem mi się zdarza oglądnąć ;)
płakałam jak zośka umarł ;'(
Śmiało mogę stwierdzić, że ta książka to moja ulubiona lektura z gimnazjum. Była tak arealistyczna, świat wojny był przedstawiony w sposób niezwykle realistyczny. Niemal czułam się obok bohaterów. Nie wiem jakim sposobem, ale ta książka jakoś tak utkwiła mi w sercu. poczułam się związana z Alkiem, Rudym i Zośką, i jeszcze ta świadomość, że jest to ich prawdziwa historia... Łapie za serce i co najważniejsze- pisało ją życie.
Przecież to wszystko zdarzyło się naprawdę, moi rówieśnicy wykazywali się tak niezłomną wytrwałością i odwagą... zawsze będę o tym pamiętać i z szacunkiem wspominać ich losy. Wstyd mi po przeczytaniu tej książki, że tak czasem narzekam na niektóre "nudne" sprawy codzienne. Tę lekturę trzeba znać!
Doszłam do około 140 strony i...koniec.Dalej nie mogłam przeczytać mimo że wiedziałam co się wydarzy.Cholernie się wzruszyłam chociaż nie doszłam do końca.Szczególne wrażenie wywarła na mnie śmierć chłopców.Trudno mi wyrazić moje uczucia co do tej książki jednak uważam, że jest jedną z najpiękniejszych lektur jakie czytałam.
Najpiękniejsza lektura, jaką czytałam. Łzy lały się hektolitrami.
Opowiada o niezwykłych młodzieńcach, którzy żyją w okresie wojny i walczą za ojczyznę, przypłacając to własną krwią...Naprawdę polecam, to lektura, którą naprawdę warto przeczytać.
Tylko nie zaczynajcie od wstępu - z mojego doświadczenia mogę wywnioskować, że strasznie on nudzi i trudno przez to przebrnąć do "właściwej" książki. Wstęp można przeczytać później w ramach uzupełnienia informacji :).
I znów nasłuchałam się zbyt wielu dobrych opinii i nastawiłam na wspaniałą książkę... "Kamienie na szaniec" nie były złe, ale spodziewałam się, że będzie więcej akcji, więcej dialogów, a spotkało mnie zaskoczenie, w dodatku niezbyt pozytywne. Więcej w tym... biografii, że tak to ujmę, więcej suchych faktów. Mam mieszane uczucia... Nic mną tu nie wstrząsnęło jakoś szczególnie. Za to Zośkę polubiłam. Ogólnie nie było źle, ale jednak inaczej sobie to wyobrażałam.
Na początku myślałam, że będzie to kolejna nudna książka o wojnie. O wojnie była, to fakt, jednak za nudną ją nie uważam. Jedna z nielicznych lektur, która tak mi się podobała i wywarła na mnie takie wrażenie. Dzięki niej możemy zobaczyć, jak wyglądała wojna. Dzięki niej dowiadujemy się, co to znaczy patriotyzm...
Trochę ciężko mi się ją czytało, lecz nie uważam tego za stracony czas. Teraz mam ochotę przeczytać inne książki tego autora!
To tak naprawdę pierwsza lektura, którą bez bicia przyznaję się, że spodobała mi się i to bardzo! Książka krótka, na jeden czy dwa wieczory, ale mądrość jaką z niej wynosimy jest zbyt wielka, aby została w pamięci na krótki czas.
Czytamy o trzech przyjaciołach, Alku, Rudym i Zośce, którzy przed wojną mieli pasje, marzenia, zainteresowania, które z uporem i gorliwością rozwijali. Umieli współdziałać, potrafili odnaleźć się w grupie, nigdy nie odmawiali pomocy, lubi kino, wycieczki. Normalna młodzież. Więc o czym tu pisać ? Może o trzech mężczyznach, dla których przede wszystkim ważny był patriotyzm, którzy zginęli dla Polski.
Rzecz dzieję się od roku 1939 do 1943, kiedy wszyscy trzej bohaterowie giną w jednym roku. Fenomenem książki, wydaję mi się, jest fakt, z jakim uporem i odwagą, Ci młodzieńcy walczyli o Polskę. Z jakim uporem pokazywali Niemcom, że Polska jest nadal i pełna w gotowości, aby walczyć o swoje. Aby walczyć o niepodległość.
"Nie ma co gadać, powiodło się nam! Mieliśmy dobrą szkołę, potrafiliśmy stworzyć zespół koleżeński. Staliśmy się grupą przyjaciół. Noblesse oblige. Nie wolno spatałaszyć szans, które dostaliśmy do rąk."
Wynieść z tej książki można nie jedno, z pewnością nie jeden temat nam poruszy, a jeszcze przybliży nas okres II wojny światowej, o której mimo wszystko tak mało wiemy.
Myślę, że gdyby nie fakt że musiałam czytać ją z przymusu, to z pewnością bym ją przeczytała w całości. Zdenerwowałąm się, widzą że książka tak na prawdę zaczyna się około strony 50. ;/ bo na początku był bardzo "krótki" wstęp -,-'' Mimo wszystko bardzo ładna książka i na pewno kiedyś zbiorę się i przeczytam ją w całości. Wydaje się być ładną historią ;)
Wzruszająca historia harcerzy, którzy polegli w walce za Ojczyznę, opowieść o sile prawdziwej przyjaźni i oddaniu słusznej sprawie. Jedna z niewielu lektur, które przeczytałam z chęcią i nie żałowałam spędzonego nad nimi czasu. Mimo że nie przepadam za książkami historycznymi, "Kamienie na szaniec" wspominam bardzo miło :)
Jedna z najpiękniejszych i najbardziej wartościowych lektur szkolnych. Właśnie dzisiaj skończyłam ją czytać. Interesuje mnie II Wojna Światowa, więc książka jest moim numerem jeden, jeżeli chodzi o książki historyczne.
Na początku byłam strasznie źle do niej nastawiona. Myślałam, że znajdę w niej same suche fakty o wojnie, jak bardzo się pomyliłam. Odnalazłam w tej książce, tak naprawdę to, czego szukam w każdej innej powieści. Prawdziwą historię, uczucia, emocje, jakie towarzyszyły danym bohaterom w różnych sytuacjach. "Kamienie na szaniec" doprowadziły mnie niejednokrotnie do łez, do takich chwil całkowicie sentymentalnych, ponieważ książka pokazuje nam model prawdziwych przyjaciół, przyjaźni polegającej na wsparciu, a nie na teorii, że ja jestem Twoim przyjacielem, Ty moim i koniec. Czytając ją wpadałam w stany prawdziwej zadumy, refleksyjne, podczas, których zastanawiałam się nad różnymi aspektami swojego, ale również ich życia.
Moim zdaniem ta książka, jest lekturą obowiązkową dla młodych ludzi, bo pokazuje, że to, co teraz mamy, te wszystkie dobra materialne i inne sprawy, z których czerpiemy przyjemność oraz to, że jesteśmy dzisiaj Wolną Polską, to w pewnej części dzięki Nim - dzięki trójce młodych ludzi: Maciej Aleksy Dawidowski, Tadeusz Zawadzki i Jan Bytnar to męstwo, bohaterstwo, odwaga i przyjaźń w każdym z nich. Tego powinni się od nich uczyć. W dzisiejszych czasach to zanika, ważniejsze są gry komputerowe czy używki. W czasach Alka, Rudego i Zośki te wartości były naprawdę ważne, dla każdego, a kto je posiadał był naprawdę wspaniałym człowiekiem...
Zawiera wszystko to, co dzieci w gimnazjum chcą przeczytać w swojej lekturze. A do tego gwarantuje duże emocje, przemyślenia i jest po prostu... przepiękna!
Spotkałam się z tą książką tylko dlatego, że była moją lekturą. Lecz okazało się, że nie była ona nieciekawa albo co najmniej znośna jak wiele lektur – nawet nie wiem jak powiedzieć jaka ona była, była… poruszająca! Według mnie porusza w sposób w jaki niewiele książek potrafi. To wszystko za sprawą tego, że mamy w niej do czynienia z realnymi postaciami, które naprawdę były na tym świecie i robiły wszystkie te rzeczy opisane w książce.
Opowiada ona losy młodych ludzi w czasie II wojny światowej. Autor skupił się w niej na przedstawieniu trzech osób: Alka, Rudego i Zośki (wbrew pozorom to nie dziewczyna). W których życiu najwyższą wartością było dobro kraju i wspólnota przyjaciół. Krótko po zdaniu przez nich matury wybuchła wojna. Za wszelką cenę pragnęli działać na rzecz Polski, brali udział w różnego rodzaju akcjach, czasami bardzo niebezpiecznych. Byli tak młodzi a przyszło im się spotkać z okrucieństwem wojny, a mimo to potrafili zachować swoją przyjaźń a nawet ją umocnić.
Do momentu akcji pod Arsenałem była to dla mnie przyjemna, chociaż momentami strasznie się dłużyła, lektura którą trzeba po prostu przeczytać. Gdy dotarłam do tego fragmentu moje zdanie na jej temat uległo całkowitej zmianie. Akcja polegała na odbiciu Rudego z rąk Niemców. Wstrząsnęła mną w sposób inny niż wszystkie inny książki, które czytałam. Nie potrafiłam przestać o tym myśleć. Przez długi czas nie chciało dać mi to spokoju… Zastanawiałam się dlaczego teraz już nie ma takich ludzi? A może są? Jednak wtedy społeczeństwo było inne. Jakoś nie potrafię wyobrazić sobie takich młodych ludzi jak ci trzej w naszych czasach. W książce realizm potęgowały zdjęcia. Fotografie postaci, grobów a nawet świadectw szkolnych.
Podsumowując książka naprawdę warta przeczytania, choćby po to aby choć trochę z perspektywy czasu zrozumieć wojnę. Ja po przeczytaniu stwierdziłam, że tak naprawdę chyba wcześniej jej nie rozumiałam. Może nie jest to jedna z najlepszych książek jakie czytałam, bo mimo wszystko specjalnie nie interesuję się tym tematem, jednak wywarła na mnie wrażenie.
Obowiązkowa dla tych, którzy interesują się II wojną światową. Jest przede wszystkim prawdziwa, wzruszająca. Obrazuje tragiczne losy pokolenia, którego młodość przypada na początek wojny. Jednocześnie jej bohaterowie są nasączeni młodzieńczymi planami, marzeniami, nadziejami-tak jak dzisiejszi nastolatkowie.
Nie wiem dlaczego miałaby ona denna? Rozumiem, że można nie lubić historii, ale to sama prawda. Napisał ją człowiek, który nie uznawał siebie za pisarza, ale stworzył piękną książkę. Wydaje mi się, że łatwą i przystępną. Zdecydowanie należy przeczytać.
Książka jest przecudowna.. I jednocześnie bardzo smutna... Mam zamiar do niej wrócić jeszcze wiele razy żeby przypomnieć sobie losy bohaterów. Ta książka uczy i pokazuje w pewnym sensie jakie postawy życiowe powinniśmy przyjąć. Mówi nam, że to my tworzymy i kształtujemy ten kraj. Jednocześnie widać ogromne różnice między ludźmi naszych i tamtych czasów i po głębokim zastanowieniu wolę tamtych ludzi.. Też czytając książkę jestem zła na mamę, że nie pozwoliła mi wstąpić do zuchów ;]
Ja mam taka wadę, że zawsze mam 'wstręt' do lektur i zazwyczaj czytam je na ostatnią chwilę. Z tą było tak samo, ale jak usiadłam tak się oderwać nie mogłam. Świetna lektura, wspaniała historia, a pod koniec to aż się łezka zakręciła. I przede wszystkim Alek był cholernie przystojny.
Jeśli chodzi o lektury szkolne to niewiele z nich trafia w mój gust. Ta jednak porwała mnie w całości. Może dlatego że mam słabość do książek z akcją umiejscowioną w realiach wojennych. W każdym razie niezapomniana i czuje że niedługo do niej wrócę.
Ja czytałam trzy razy i za każdym razem nie żałowałam poświęconego czasu. Naprawdę majstersztyk. Ulubionym bohaterem zawsze był i będzie Alek. Oraz Zośka ;)
Nie będę owijać w bawełnę. Raczej lektur nie czytam. Nie lubię. Ale tę książkę wypożyczyłam z postanowieniem, że ją przeczytam. Tak też zrobiłam i się w niej po prostu zakochałam. Cudowna to mało powiedziane. To jest mistrzostwo. I jestem dumna z tego, że chodziłam do podstawówki im. Aleksandra Kamińskiego, za którą dzień w dzień tęsknię, chociaż jestem już w trzeciej gim. Lektura tak mi się spodobała, że musiałam ją kupić. Bardzo podobały mi się czyny i odwaga głównych bohaterów. Można być dumnym z bycia Polakiem. W trakcie czytania do oczu napływały mi łzy. Odwagi tej trójki przyjaciół nie da się opisać.
Wspaniała książka, o bohaterstwie, poświęceniu, miłości i przyjaźni.
Pokazała mi nowe oblicze wojny, oraz postawę młodych ludzi gotowych oddać życie za ojczyznę.
Odważni, poświęcający się dla ojczyzny, kochający na zabój, gotowi na wszystko młodzi mężczyźni. Podziwiam ich z całego serca i bardzo sobie cenię tę książkę.
Według mnie „Kamienie na szaniec” to najlepsza lektura jaką czytałam w gimnazjum. Jest to wzruszająca historia o młodych ludziach, którzy byli gotowi oddać życie za ojczyznę. „Ludziach, którzy potrafili pięknie umierać i pięknie żyć”. Byli prawdziwymi patriotami, których niestety w dzisiejszych czasach jest niewielu. Postawa Alka, Zośki i mojego ulubionego bohatera – Rudego budzi zachwyt i szacunek. Trzeba przyznać, że byli bardzo odważni i uparci w dążeniu do celu, za co należy im się uznanie.
Dała mi nowe spojrzenie na czasy wojny. Książka normalna, za to historia w niej opowiadana tak rzeczywista, ze aż niewiarygodna. Moim zdaniem najlepsze było zakończenie - śmierć Zośki to takie zwieńczenie całej tej opowieści. Naprawdę dobra lektura.
Strasznie się męczyłam z tą książką. Pewnie głównie dlatego, że jest o tematyce wojennej, które po prostu nie są w moim guście. Z trudem dobrnęłam do końca. Właściwie już po samym wstępie miałam dość.
Dla mnie nic specjalnego. Bohaterowie tej ksiazki zostali w niej przedstawieni tylko jednostronnie. Czytelnik po lekturze tej powiesci niezna zadnych wad jej bohaterow.
Jak dla mnie to jedna z ciekawszych lektur. Poprzez tą książkę możemy zobaczyć jaki jest prawdziwy patriotyzm. W tych czasach co my teraz żyjemy pewnie mało kto zdobył by się na taką odwagę.
Jedyna lektura o tematyce wojennej (mojej ulubionej), której nie skończyłam. Taki zbiór życiorysów i suchych faktów. Ukłon w stronę bohaterów - tak, lektura książki - niestety nie.
Dość trudno mi było przez nią przebrnąć. Te różne szczegóły, nazwy - czasami nie rozumiałam ich. Ale zachwyca w tej powieści odwaga młodych ludzi, ich patriotyzm, upór, chęć odzyskania swej ojczyzny jako wolny kraj. Zastanawiamy się czy my żyjąc w czasach II wojny światowej nie balibyśmy się walczyć i ginąć za Polskę.
Co tu dużo mówić.. Czytałam z przymusu, bo lektura. Przeczytałam ją w ok. 4 dni, męczyłam się, ale przebrnęłam, poczytując przy okazji Harry'ego Pottera z dziesiąty raz i serię TVD.
I mimo iż nie za bardzo mnie wciągała z czasem zauważyłam (po dwóch dniach xd), że mam dość. Głównie przez to, że zachowanie tych wszystkich gestapo mnie bardzo wkurzało, delikatnie mówiąc. A przy scenie śmierci Zośki, myślałam, że uronię łzę.
Książki wzbudziła we mnie resztki patriotyzmu. Bez wątpienia były to ciężkie czasy dla polski.
Dosłownie przed chwilką skończyłam. Jutro zaczynamy omawiać.
Książka ciekawa, dość szybko ją przeczytałam. Zaskakujące, że lektura może być tak interesująca. ;]
Fajna Jedna z ciekawszych lektur. Czasem sobie myślę że chciałabym zyc w tamtych czasach, może jestem nienormalna, ale chciałabym znać takich ludzi jak Rudy itp
Definitywnie najlepsza lektura przez te dziewięć lat (gimnazjum + podstawówka, bo później pojawił się Potop i niestety wskoczył na czoło :)), poruszająca i przede wszystkim - ciekawa.
'Kamienie...' są na pewno najlepszą lekturą szkolną. Aczkolwiek jako książka do czytania, to... nic zachwycającego. Na pewno nie ocenię tej książki jako ulubionej tylko dlatego, że jacyś chłopcy byli mega odważni i żyli naprawdę. Ot co.
Wspaniała książka. Zdecydowanie jedna z moich ulubionych lektur. W trakcie czytania do oczu napływały mi łzy. Odwagi tej trójki przyjaciół i młodzieży żyjacej w tamtych czasach, nie da się opisać.
Tak mi się spodobała, że musiałam ją dołączyć do własnej biblioteczki. Naprawdę warto przeczytać. Jak czytałam, to płakałam. Piękne - o niesamowitej odwadze.
zaciekawiła mnie. to znaczy na początku skończyłam czytanie po trzech rozdziałach,ale kiedy w koncu miała byc z tej lektury kartkówka wzięłam się za doczytanie i nie żałuję. wciągnęła mnie od razu. ; )
nie mogę się nadziwić odwadze głównych bohaterów.
Lecz zaklinam - niech żywi nie tracą nadziei
I przed narodem niosą oświaty kaganiec;
A kiedy trzeba, na śmierć idą po kolei,
Jak kamienie przez Boga rzucone na szaniec!...
Czytałam tą książkę kilka lat temu, gdy byłam w czwartej klasie. Wtedy trudno mi się ją czytało, nie rozumiałam części treści. Teraz zamierzam do niej powrócić i na nowo przeżyć ;]
Czytając tę książkę nie sposób się nie rozpłakać. Wzruszająca historia młodych ludzi, którzy poświęcili się w imię ojczyzny i jednocześnie czerpali z tego satysfakcję. Oddali życie, bo chcieli żyć w wolnym, suwerennym państwie. Dziś takich ludzi już chyba nie ma... To, do czego oni dążyli, my mamy podane na tacy, a tego nie doceniamy. Jedna z najwspanialszych książek jakie kiedykolwiek przeczytałam, wobec takich historii nie da się przejść obojętnie.
Opowieść o wspaniałych młodych ludziach dorastających w tak trudnym czasie, jakim jest II wojna światowa. Lektura obowiązkowa dla wszystkich bez wyjątku.
Z zasady nie lubie lektur i czytam tylko jeśli akurat nie mam nic ciekawszego. Z "Kamieniami" było inaczej. Przeczytałam ją już po zakończeniu omawiania, dlatego, że chciałam. Wspaniała książka.
Bardzo wzruszająca książka o prawdziwym poświęceniu najważniejszym ideałom, przyjaźni na śmierć i życie. Szkoda, że to co dzisiaj mamy za darmo nie jest dostatecznie szanowane.
Fajna książka, patriotyczna, opowiadająca o niezwykłej<br/>przyjaźni. Sama nie wiem co o niej myśleć, podobały<br/>mi się wymyślne sabotaże i cała akcja z ratowaniem<br/>Rudego. Cóż, nawet można powiedzieć, że odrobinę<br/>wciągająca.
ksiazka zdecydowanie warta przeczytania- przybliza nam czasy naszych rodzicow w nienachalny i zrozumialy sposob. Jedna z nielicznych lektur ktore czytalam z zaciekawieniem
Tak genialnej ksiazki jeszcze nie czytalam ! Trzymajaca w napieciu, szybka akcja opatra na rzeczywsitych faktach. Mnostwo opisow osob wystepujacych w ksiazce, poczawszy od nazwiska do pelnionych funkcji. Przy smierci Rudego az sie poplakam, tak mnie ten moment i bohaterstwo wzruszylo. Uswiadomilam sobie jak byly ciezke losy okupowanej Warszawy i jej mieszkancow. Slowami nie da sie opisac kunszt Kaminskiego, patriotyzm i odwage wyrazana w malych i wielkich czynach Bukow. Wg mnie jest to bialy kruk polskiej wspanialej literatury
Czytałam w pośpiechu, żeby się wyrobić w terminie do szkoły, nie miałam czasu, żeby zastanowić się nad tą lekturą. Ale teraz po latach, dodaję do ulubionych.
Książka mojego dzieciństwa. Zawsze chciałem mieć takich oddanych przyjaciół jakimi dla siebie byli Rudy i Zośka. Do dziś historia opowiedziana przez Kamińskiego zajmuje bardzo ważne miejsce w mojej pamięci. Może ze względu na autentyczność wydarzeń? Nie wiem. Zresztą to nie istotne. Lektura obowiązkowa.
Zostaw swój komentarz
Zaloguj się lub Zarejestruj aby komentować
Komentarze:
Interesuje się II wojną światową i tym bardziej pokochałam tą powieść, która przybliżyła mnie do tych czasów.
Bardzo zżyłam się z Alkiem, Rudym i Zośką. Wzory godne naśladowania.
Powieść genialnie opowiada o przyjaźni, lojalności i ogromnej miłości do Ojczyzny, gotowości poświęcenia dla niej życia.
Książkę niewątpliwie warto przeczytać :)
Jestem harcerką, więc ani Alek, Zośka czy Rudy nie byli mi obcy, jednak po "Kamieniach na szaniec" na zawsze pozostałam pod ogromnym wrażeniem ich dokonań, a Janek Bytnar stał się moim ideałem romantyka.
Polecam każdemu. Myślę, że tę książkę po prostu trzeba przeczytać.
Najgorsze w tym była tęsknota za tym co było przed wojną, którą nawet ja odczuwałam. Kiedyś wolny kraj, wycieczki, pływanie w basenie, lekcje z Zeusem. To wszystko zniknęło bezpowrotnie. Cieszę się, że żyję w wolnej Polsce, ta książka mi to uświadomiła. Nigdy więcej wojny, wierzmy w nasz kraj dla Rudego, Alka, Zośki i wszystkich poległych.
"o poziomie sportowca nie decyduje nawet najlepsze boisko, najbardziej wygodny ubioór, ani skruptularne przestrzeganie trybu życia sportowca. O POZIOMIE SPORTOWCA DECYDUJE CO INNEGO:JEGO ISTOTNE UZDOLNIENIA SPORTOWE I PRACA NAD SOBĄ . "
i jeszcze jeden : " Jedną gałązkę łatwo złamać dwie już trudniej, a 5 nie dasz rady! "
Dariaaa---> Dziwie się twojemu komentarzowi.... Zgodzę się, że na początku była nudna, lecz potem się rozkręciło ! I dla mnie to chyba najlepsza lektura jaką czytałam. Ale każdy ma swoje zdanie i gust ;]
gdy ja przerabiałam w tv zaczęli puszczać czas honoru - oglądałam . i teraz czasem mi się zdarza oglądnąć ;)
płakałam jak zośka umarł ;'(
Opowiada o niezwykłych młodzieńcach, którzy żyją w okresie wojny i walczą za ojczyznę, przypłacając to własną krwią...Naprawdę polecam, to lektura, którą naprawdę warto przeczytać.
Tylko nie zaczynajcie od wstępu - z mojego doświadczenia mogę wywnioskować, że strasznie on nudzi i trudno przez to przebrnąć do "właściwej" książki. Wstęp można przeczytać później w ramach uzupełnienia informacji :).
Trochę ciężko mi się ją czytało, lecz nie uważam tego za stracony czas. Teraz mam ochotę przeczytać inne książki tego autora!
Czytamy o trzech przyjaciołach, Alku, Rudym i Zośce, którzy przed wojną mieli pasje, marzenia, zainteresowania, które z uporem i gorliwością rozwijali. Umieli współdziałać, potrafili odnaleźć się w grupie, nigdy nie odmawiali pomocy, lubi kino, wycieczki. Normalna młodzież. Więc o czym tu pisać ? Może o trzech mężczyznach, dla których przede wszystkim ważny był patriotyzm, którzy zginęli dla Polski.
Rzecz dzieję się od roku 1939 do 1943, kiedy wszyscy trzej bohaterowie giną w jednym roku. Fenomenem książki, wydaję mi się, jest fakt, z jakim uporem i odwagą, Ci młodzieńcy walczyli o Polskę. Z jakim uporem pokazywali Niemcom, że Polska jest nadal i pełna w gotowości, aby walczyć o swoje. Aby walczyć o niepodległość.
"Nie ma co gadać, powiodło się nam! Mieliśmy dobrą szkołę, potrafiliśmy stworzyć zespół koleżeński. Staliśmy się grupą przyjaciół. Noblesse oblige. Nie wolno spatałaszyć szans, które dostaliśmy do rąk."
Wynieść z tej książki można nie jedno, z pewnością nie jeden temat nam poruszy, a jeszcze przybliży nas okres II wojny światowej, o której mimo wszystko tak mało wiemy.
Moim zdaniem ta książka, jest lekturą obowiązkową dla młodych ludzi, bo pokazuje, że to, co teraz mamy, te wszystkie dobra materialne i inne sprawy, z których czerpiemy przyjemność oraz to, że jesteśmy dzisiaj Wolną Polską, to w pewnej części dzięki Nim - dzięki trójce młodych ludzi: Maciej Aleksy Dawidowski, Tadeusz Zawadzki i Jan Bytnar to męstwo, bohaterstwo, odwaga i przyjaźń w każdym z nich. Tego powinni się od nich uczyć. W dzisiejszych czasach to zanika, ważniejsze są gry komputerowe czy używki. W czasach Alka, Rudego i Zośki te wartości były naprawdę ważne, dla każdego, a kto je posiadał był naprawdę wspaniałym człowiekiem...
Opowiada ona losy młodych ludzi w czasie II wojny światowej. Autor skupił się w niej na przedstawieniu trzech osób: Alka, Rudego i Zośki (wbrew pozorom to nie dziewczyna). W których życiu najwyższą wartością było dobro kraju i wspólnota przyjaciół. Krótko po zdaniu przez nich matury wybuchła wojna. Za wszelką cenę pragnęli działać na rzecz Polski, brali udział w różnego rodzaju akcjach, czasami bardzo niebezpiecznych. Byli tak młodzi a przyszło im się spotkać z okrucieństwem wojny, a mimo to potrafili zachować swoją przyjaźń a nawet ją umocnić.
Do momentu akcji pod Arsenałem była to dla mnie przyjemna, chociaż momentami strasznie się dłużyła, lektura którą trzeba po prostu przeczytać. Gdy dotarłam do tego fragmentu moje zdanie na jej temat uległo całkowitej zmianie. Akcja polegała na odbiciu Rudego z rąk Niemców. Wstrząsnęła mną w sposób inny niż wszystkie inny książki, które czytałam. Nie potrafiłam przestać o tym myśleć. Przez długi czas nie chciało dać mi to spokoju… Zastanawiałam się dlaczego teraz już nie ma takich ludzi? A może są? Jednak wtedy społeczeństwo było inne. Jakoś nie potrafię wyobrazić sobie takich młodych ludzi jak ci trzej w naszych czasach. W książce realizm potęgowały zdjęcia. Fotografie postaci, grobów a nawet świadectw szkolnych.
Podsumowując książka naprawdę warta przeczytania, choćby po to aby choć trochę z perspektywy czasu zrozumieć wojnę. Ja po przeczytaniu stwierdziłam, że tak naprawdę chyba wcześniej jej nie rozumiałam. Może nie jest to jedna z najlepszych książek jakie czytałam, bo mimo wszystko specjalnie nie interesuję się tym tematem, jednak wywarła na mnie wrażenie.
Książka jest przecudowna.. I jednocześnie bardzo smutna... Mam zamiar do niej wrócić jeszcze wiele razy żeby przypomnieć sobie losy bohaterów. Ta książka uczy i pokazuje w pewnym sensie jakie postawy życiowe powinniśmy przyjąć. Mówi nam, że to my tworzymy i kształtujemy ten kraj. Jednocześnie widać ogromne różnice między ludźmi naszych i tamtych czasów i po głębokim zastanowieniu wolę tamtych ludzi.. Też czytając książkę jestem zła na mamę, że nie pozwoliła mi wstąpić do zuchów ;]
Zaczęłam pewnego popołudnia i czytałam do pierwszej w nocy - do ostatniej strony.
Pokazała mi nowe oblicze wojny, oraz postawę młodych ludzi gotowych oddać życie za ojczyznę.
Wzruszająca,, pobudzająca wyobraźnię...
I mimo iż nie za bardzo mnie wciągała z czasem zauważyłam (po dwóch dniach xd), że mam dość. Głównie przez to, że zachowanie tych wszystkich gestapo mnie bardzo wkurzało, delikatnie mówiąc. A przy scenie śmierci Zośki, myślałam, że uronię łzę.
Książki wzbudziła we mnie resztki patriotyzmu. Bez wątpienia były to ciężkie czasy dla polski.
Książka ciekawa, dość szybko ją przeczytałam. Zaskakujące, że lektura może być tak interesująca. ;]
nie mogę się nadziwić odwadze głównych bohaterów.
I przed narodem niosą oświaty kaganiec;
A kiedy trzeba, na śmierć idą po kolei,
Jak kamienie przez Boga rzucone na szaniec!...