Recenzja książki Dziesięć płytkich oddechów

Weź dziesięć płytkich oddechów i czytaj!

Autor: @panika0 ·3 minuty
2014-09-12 Skomentuj Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!
Kuszona dobrymi opiniami i ocenami w końcu zdecydowałam się sięgnąć po książkę K.A. Tucker "Dziesięć płytkich oddechów". Z kategorią new adult spotykam się pierwszy raz, dlatego sama nie wiedziałam czego mam się spodziewać. Obstawiałam że będzie to kolejna książka o nastoletniej miłości, przereklamowana i przesłodzona, która nie wniesie nic nowego do mojego życia. Ot zwykłe czytadełko. To co dostałam zaskoczyło mnie dziesięciokrotnie i aż musiałam wziąć te dziesięć płytkich oddechów by uspokoić swoje emocje, które po przeczytaniu rozszalały się we mnie jak burza.

Kacey Celary cztery lata temu przeżyła koszmar. W wypadku samochodowym spowodowanym przez pijanego kierowcę straciła zarówno rodziców, najbliższą przyjaciółkę oraz chłopaka. Sama też odniosła obrażenia, przez co musiała przejść długą i ciężką rehabilitację. Na świecie została jej tylko młodsza siostra Livie, która feralnego dnia rozchorowała się i została w domu. Można by rzec, że to uratowało jej życie. Dziewczyny zmuszone są zamieszkać u swojego wujostwa.
Kacey nie może się jednak pozbierać po wypadku, dręczona koszmarami i okropnymi wspomnieniami rzuca się w wir imprez. Alkohol, narkotyki i przygodny seks przynoszą chwilowe zapomnienie, a także pomagają uśmierzyć ból. Jednak gdy któregoś dnia siostra wymusza na niej obietnicę zmiany, to choć niechętnie w końcu ulega namowie. Stara się jakoś znieść ciotkę która jest wręcz maniaczką religijną, oraz wujka który przegrał ich wszystkie oszczędności, wyładowując się w pobliskiej siłowni i trenując king boxing.
Jej cierpliwość się jednak kończy, gdy którejś nocy wujaszek próbuje zgwałcić jej młodszą siostrę. Nie namyślając się długo dziewczyny postanawiają uciec z domu. Celem ich podróży jest Miami.
Tam wynajmują małe mieszkanko, mając po jednej stronie ściany za sąsiadkę chodzącą lalkę barbie przedstawiającą się jako Storm oraz jej pięcioletnią córeczkę Mię. Z drugiej zaś strony przystojnego i tajemniczego młodzieńca imieniem Trent, który rozbudza w Kacey uczucia które ta pochowała dawno temu, tym samym odnajdując drogę do jej serca. I tu wszystko się zaczyna...

Historia Kacey może wydawać się na pozór banalna, co dodatkowo może potęgować pierwsze kilkadziesiąt stron. Na początku nie dzieje się nic specjalnego, przez co zaczęłam podchodzić sceptycznie do tej książki. Gdzie te wielkie emocje? Gdzie ta akcja?
Na szczęście im dalej zagłębiamy się w lekturę, tym akcja staje się płynniejsza i szybsza, dzięki czemu książkę się pochłania, a każda kartka staje się niesamowitą ucztą dla zmysłów. Jest to wręcz niesamowita karuzela emocji. Która rozkręca się powoli, ale gdy już się rozpędzi to tylko na całość, co zapewnia mega wielki zawrót głowy, ten pozytywny oczywiście. Mogę śmiało zagwarantować że to uczucie szybko was nie opuści.
Nawet po przeczytaniu odczuwałam ten wir emocji, na szczęście gdy ochłonęłam mogłam na spokojnie przeanalizować całą powieść. Niestety kac książkowy pozostał i okropne uczucie że to już koniec. Jednak nie ma tego złego, bo przynajmniej moje oczekiwanie na drugą część będzie dużo bardziej przyjemniejsze.

Książka K.A. Tucker okazała się dla mnie niesamowitym zaskoczeniem. Zagwarantowała mi wrażenia których się nie spodziewałam. Momentami była dla mnie zaskakująca i szokująca, innym razem wzbudzała mój smutek, zaraz potem oferując mi uśmiech i nadzieję na pozytywne zakończenie tej historii. Mix wręcz wybuchowy, a jednak było to cudowne uczucie.

"Dziesięć płytkich oddechów" to opowieść o stracie i cierpieniu jakie się z tym wiąże, o nienawiści a zarazem o przebaczeniu. Jest to również historia o przyjaźni, ale przede wszystkim o tym jak silna potrafi być miłość. Poruszone są tam również ważne tematy, jak jazda samochodem pod wypływem alkoholu, oraz przybliżenie problemu jaki wiąże ze sobą zespół stresu pourazowego i to jak ciężko poradzić sobie z traumatycznymi przeżyciami które dotykają niektórych z nas. To książka która ma w sobie moc, która poruszy nie jedno serce i na długo tam zagości. Ją po prostu trzeba przeczytać!

A teraz weź jeden mały oddech, potem drugi, trzeci, czwarty...
Dziesięć płytkich oddechów.
Przyjmij je. Poczuj je. Pokochaj je.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2014-01-01

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Dziesięć płytkich oddechów
Dziesięć płytkich oddechów
K.A. Tucker
7.6/10
Cykl: Ten Tiny Breaths, tom 1
Jak sobie poradzisz kiedy na Twoich oczach świat rozsypuje się na kawałki? Co zrobisz kiedy wszystko idzie źle? Kiedy ból rozsadza Twoją duszę? Po prostu oddychasz. Dziesięć płytkich oddechów… Kilka l...
Komentarze
Dziesięć płytkich oddechów
Dziesięć płytkich oddechów
K.A. Tucker
7.6/10
Cykl: Ten Tiny Breaths, tom 1
Jak sobie poradzisz kiedy na Twoich oczach świat rozsypuje się na kawałki? Co zrobisz kiedy wszystko idzie źle? Kiedy ból rozsadza Twoją duszę? Po prostu oddychasz. Dziesięć płytkich oddechów… Kilka l...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

„Dziesięć płytkich oddechów... Przyjmij je. Poczuj je. Pokochaj je”. Kilka lat temu życie Kacey się rozpadło. Wraz z siostrą Livie ucieka do Miami, by rozpocząć nowe życie. Wszystko byłoby dobrze, g...

@w_swiecie_ksiazek @w_swiecie_ksiazek

"Dziesięć płytkich oddechów" od @katucker_ to książka, która dawno leżała na moim stosie hańby nieprzeczytanych książek... Udało się przeczytałam i recenzja jest ❤️ . Bohaterami książki są Kacey, Liv...

@syl_wia_88 @syl_wia_88

Pozostałe recenzje @panika0

Bańki mydlane
Bańki mydlane

Żyjemy pełnią życia. Stawiamy przed sobą cele i dążymy do ich realizacji za wszelką cenę. Mamy marzenia i plany. Cieszymy się młodością i wykorzystujemy ją jak najlepiej....

Recenzja książki Bańki mydlane
Bezczelna
Poznajcie "Bezczelną"

„Bez poświęcenia, nie ma zwycięstwa.” *str. 220 Zbyt duża pewność siebie, arogancja, nieliczenie się z nikim i z niczym, to tylko kilka cech które charakteryzują ludzi b...

Recenzja książki Bezczelna

Nowe recenzje

Miłość arystokraty
Współczesna historia Kopciuszka...
@kubera_anna:

Z książkami Alicji Skirgajłło można powiedzieć, że jestem na bieżąco i nie było jeszcze pozycji, która by mnie rozczaro...

Recenzja książki Miłość arystokraty
Mnogość rzeczy
Mnogość rzeczy
@monika.sado...:

Świat zmienia się każdego dnia, a my razem z nim. Przychodzimy i odchodzimy, pomiędzy jest ta chwila na wypełnienie, kt...

Recenzja książki Mnogość rzeczy
Dalej niż daleko
Kolejna świetna saga
@aniabruchal89:

„Wojnę wygrywają dowódcy, przegrywają rodziny”. Kamila Kampa W ostatnim czasie sagi rodzinne stały się napr...

Recenzja książki Dalej niż daleko
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl