"A dotyk... tak śmiertelny"

Recenzja książki Dotyk

@cassandra9891@cassandra9891 · 2013-01-23
Deznee lubi przykuwać uwagę. Zjazd na deskorolce z dachu stodoły ma zapewnić coś więcej. Dziewczyna liczy na liczne plotki, które z całą pewnością dotrą także do jej ojca. To jego reakcje młoda bohaterka stara się bezustannie wzbudzić. Gdy wraca z imprezy do domu, niespodziewanie nadarza się kolejna, być może lepsza, ku temu sposobność.
Schodząc ze wzgórza, pojawia się młody chłopak. Kiedy wyczerpany ląduje w strumieniu, mimo strachu Deznee decyduje się mu pomóc. Nieznajomy jest skrajnie nieufny i nowym wydaje mu się wszystko, co dobrze znane jest współczesnej społeczności.
Bardzo szybko jednak okaże się, że tajemnica Kale'a ma wiele wspólnego z życiem Deznee - zbyt wiele by mogło być to tylko przypadkowe spotkanie.

Deznee Cross to typ bohaterki świadomej swojej siły charakteru i kobiecości. To stała bywalczyni imprez i dobrze rozpoznawalna w tym gronie osoba. Zbuntowana i zadziorna.
Kale ucieka przed wpływami organizacji, która wykorzystuje w swoich szeregach jednostki o nadprzyrodzonych umiejętnościach. W tym przypadku tytułowy "Dotyk" to moc obracania wszystkiego co organiczne w pył. Sama jego krew i jej wpływ na inne, szczególne jednostki kryje w sobie kolejną tajemnicę. Kale to w korporacji Denazen tylko numer, ale i jednocześnie nabytek z którego firma nie ma zamiaru rezygnować.

Autorka stworzyła intrygujący i barwny wstęp do serii o społeczeństwie, gdzie ujawnia się plejada nadnaturalnych zdolności. Pilnie strzeżony sekret sprawia, że świat wygląda, na pierwszy rzut oka, na taki sam jak nasz.
Dewiacja w szóstym chromosomie to powód dla którego tych obdarzonych ludzi nazywa się Szóstkami. Wraz z tą wiedzą, dobrze znana rzeczywistość Deznee - jej znajomi i rodzina - zmieniają swoje oblicze, tak samo jak i całe miasto, w którym dorastała i czuła się bezpiecznie.

Akcja w pierwszych rozdziałach naszpikowana jest wydarzeniami i nagłymi zwrotami akcji, lecz i potem Denazen nieustannie ściga kolejno poznawane Szóstki. Tom pierwszy obfituje w masę wydarzeń, a styl jest prosty i przyjemny.
Na jaw wychodzą rodzinne sekrety i przyczyny tak trudnych relacji bohaterki z ojcem, a celem staje się wniknięcie w szeregi wroga. Tylko kto nim teraz jest ?
Sprzymierzeńcy zdradzają, a oprawcy proponują pomoc. I nawet sama narratorka przez bardzo długi czas ukrywa przed nami sekret zmieniający oblicze fabuły.
Wśród Szóstek oraz szeregów Denazen wiele jest ciekawych postaci, charakterów i wydarzeń.

Kiedy świat bohaterki rozpada się, ona sama pozostaje silna, nieustępliwa i świadoma swoich mocnych stron. Kale poznaje świat poza organizacją, a poprzez jego pytania, często skrajnie zabawne wymiany zdań między dwójką bohaterów, także i czytelnik na nowo spojrzy na tak dobrze znane czynności z życia codziennego. Zdarzały się i momenty, kiedy śmiałe zachowanie Deznee bywało lekko irytujące (szczególnie gdy na miejscu Kale'a pojawia się Alex - pierwsza sympatia bohaterki), ale całość historii przez to nie traci.

Pierwszy tom serii spodoba się fanom historii takich jak "Herosi" oraz "X-Men". Kilka wspólnych motywów znajdzie też z serią "Kyle XY". Kto ciekawy jest innego wykorzystania wątku mocy dotyku, które niesie zniszczenie dla życia, niż w "Dotyku Julii" także powinien zabrać się za lekturę.

Moja ocena:

{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2013-01-01
Dotyk
Dotyk
Jus Accardo
{}8.4/10
Cykl: Denazen, tom 1
Pewnego dnia tajemniczy chłopak po upadku z nadrzecznego wału ląduje u stóp Deznee Cross, szalonej 17-letniej miłośniczki mocnych wrażeń. Dziewczyna uznaje to za świetną okazję, żeby wkurzyć ojca i sp...
Komentarze
Dotyk
Dotyk
Jus Accardo
{}8.4/10
Cykl: Denazen, tom 1
Pewnego dnia tajemniczy chłopak po upadku z nadrzecznego wału ląduje u stóp Deznee Cross, szalonej 17-letniej miłośniczki mocnych wrażeń. Dziewczyna uznaje to za świetną okazję, żeby wkurzyć ojca i sp...

Zobacz inne recenzje

Deznee jest buntowniczko i lubi ostrą zabawę, podczas powrotu do domu u jej stup ląduję nieznajomy chłopak, który jest ścigany przez grupę niebezpiecznych ludzi. Dziewczyna postanawia mu pomóc, jedno...

@zaczytanamoni @zaczytanamoni

„Patrzenie jego oczami stanowiło dla mnie pouczające doświadczenie. Pierwszy zachód słońca, pierwsze lody czekoladowo-miętowe, pierwsze wyjście do kina. Za każdym razem czułam nowy przypływ życia. Pro...

@Bujaczek @Bujaczek

Pozostałe recenzje @cassandra9891

Tak wygląda szczęście
"Maile, które przysyła los"

Oto historia znajomości, która zaczyna się w świecie wirtualnym - od błędu w adresie mailowym. Tam, gdzie anonimowość sprzyja bardziej szczerym wyznaniom dotyczących codz...

{} Recenzja książki Tak wygląda szczęście
Milion słońc
"Zanurzeni w Morzu miliona słońc."

Misja Błogosławionego, statku od pokoleń zawieszonego w nieskończonej przestrzeni kosmicznej, trwa. Czy będzie dane nam zobaczyć obiecane tytułowe "Milion słońc"? Wszyst...

{} Recenzja książki Milion słońc

Nowe recenzje

Dziewczyny ocalałe
Wspomnienia z piekła
@karolina92:

Są takie książki po lekturze których kłębi się we mnie tyle różnorodnych emocji, że nie wiem jak je ubrać w słowa i prz...

{} Recenzja książki Dziewczyny ocalałe
Rzeczy, które spadają z nieba
O tym jak zrządzenie losu potrafi namącić w życiu.
@maitiri_boo...:

Selja Ahava to jedna z najbardziej lubianych fińskich powieściopisarek. Jest również autorką scenariuszy radiowych, tel...

{} Recenzja książki Rzeczy, które spadają z nieba
Arabska wendeta
Arabska wendeta
@asach1:

" Bezkarność arabskich mężczyzn jest nieograniczona, szczególnie w stosunku do płci pięknej, którą powinni się opiekowa...

{} Recenzja książki Arabska wendeta
O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2021 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe