Recenzja książki Miasto Słońca

Bardzo dobra sensacja

@kalio @kalio · 2011-06-23 13:25:19
To jest, proszę państwa, kawałek bardzo dobrej sensacji.
Treść w olbrzymim skrócie: dwunastoletni Jamie jest roznosicielem gazet. Pewnego poranka nie wraca do domu na śniadanie. Zaniepokojeni rodzice szukają go w okolicy, niestety ślad po chłopcu ginie. Zawiadamiają policję, która robi wszystko wg procedur, ale nie znajduje ich syna. Mija 14 miesięcy. W akcie desperacji ojciec udaje się do prywatnego detektywa. Ten rozpoczyna poszukiwania.

Schematycznie? Tak. Przewidywalnie? Oczywiście. Ale jak to się czyta!
Od pierwszych stron czuć w tej książce ogromne napięcie. Zwłaszcza początkowe sceny są jak u Hitchcocka - maksymalne napięcie, które potem tylko rośnie. Obserwujemy chłopca i wiemy, ze zaraz stanie mu się coś złego i prosimy w myślach - nie jedź tam, dziś nie! A on jedzie...
No i coś, co lubię najbardziej - problem oglądany z dwóch perspektyw. Złoczyńcy są naprawdę źli. Paskudne charaktery, złe zamiary, żadnych skrupułów czy litości wobec dzieci.
Kwintesencją jest postać głównego bohatera, czyli Franka Behra - prywatnego detektywa. Musi być koniecznie poraniony, z przeszłością, ze zwichrowanym charakterem. I jest. A mimo to da się go polubić, da się sekundować mu w wysiłkach. I wcale nie jest super bohaterem. Popełnia pomyłki, nie przewiduje ruchów porywaczy, jest bardzo ludzki w swoich działaniach.

Polecam tę książkę miłośnikom Cobena - podobny styl - szybka akcja, dużo dialogów, ale bez przesady, Levien pisze moim zdaniem nieco lepiej, bo ja na przykład za Cobenem nie przepadam, dla mnie jego książki zbyt przypominają skomplikowane scenariusze, dla mnie tam jest za szybko. Levien stonował akcję, jest czas na poznanie przeszłości bohaterów, na wgryzienie się w ich problemy, na zastanowienie nad ich postępowaniem.
Wg mnie ta książka jest bardzo dobrym początkiem ciekawego cyklu. Może nie nazwałabym jej "Mrocznym Thrillerem", jak to stoi na okładce, ale bardzo dobrą sensacją na pewno.
I ostatnia już uwaga - tyle tych cytatów na okładce - z przodu, z tyłu, na skrzydełkach, że oczopląsu można dostać. Książka wygląda jak choinka bożonarodzeniowa. Wystarczyłby jeden, góra dwa, żeby zachęcić.
Ocena @kalio:
serce
← polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała
Książka Miasto Słońca
Miasto Słońca 9 /10
Tommaso Campanella
?Miasto Słońca? to trzymający w napięciu thriller, którego autorem jest jeden z czołowych scenarzyst...
Komentarze

Inne recenzje @kalio

Książka Magia przeznaczenia

O książkach Barbary Rybałtowskiej słyszałam już od jakiegoś czasu. Widziałam, że zbierają całkiem dobre oceny, więc chci...

Książka Eifelheim

Wyobraźcie sobie badacza-historyka. Kliologa. Cóż to takiego ta kliologia? - pomyślałam i pobiegłam szukać. Znalazłam. O...

Nowe recenzje

Książka Mroczne Wybrzeża. Tom I

Sięgając po kolejną, po Trylogii Klątwy serię Danielle L. Jensen, liczyłam, ze dostanę coś równie porywającego i prawdę...

Książka Imperatyw pozornej poprawności czyli budowa domu w PRL

"Imperatyw pozornej poprawności, czyli budowa domu w PRL" Stanisława Sałapy pokazuje, jak w drugiej połowie lat osiemdz...

Książka Na przekór

Od czasu do czasu staram się dawać szansę polskim autorom, sięgając po mniej znane książki. Choć fanką literatury młodz...

Książki, recenzje, ogłoszenia, społeczność!

Znajdziesz tu wszystko, czego potrzebuje każdy wielbiciel książek. Załóż konto i korzystaj w pełni ze wszystkich możliwości serwisu.
Zarejestruj się