Recenzja książki Być kochanką

Czy warto być kochanką?

RC
@rajczo
· 2011-06-20
Książka Rajmunda Czoka „Być kochanką” stanowi intymne wspomnienia powabnej Dunaty, której jedynym zmartwieniem do dwudziestego roku życia było bycie nadal dziewicą. W końcu znalazł się taki, która dokonał defloracji… Ale nie on, przypadkowy student, ani ten drugi, za którego wyszła za mąż i przed urodzeniem dziecka opuściła, jest powodem jej wspomnień i rozmyślań. Prawdziwym bohaterem, mistrzem gier miłosnych, budzącym pożądanie i doprowadzającym Dunatę do licznych orgazmów (miewała ich nawet za jednym hmmm… zamachem, do ośmiu) jest Rajland. Tak nazwała swego miłosnego dobroczyńcę. Rajland stworzył dla niej raj w licznych łóżkach hotelowych, motelowych, przede wszystkim w jego letniskowym domku. Szkoda, że ci niemi świadkowie miłosnych gruchań, nie mogą wyrazić podniecających chwil i przeżyć. Przeciętny mężczyzna – czytający z zainteresowaniem intymne wyznania – może nabawić się kompleksów, iż nie jest skrzyżowaniem Don Juana z Casanową. Z kolei przeciętna kobieta odłoży książkę z zadowoleniem, że i jej może się coś takiego w życiu jeszcze przytrafić. Oczywiście oszaleje ze szczęścia dopiero wtedy, gdy napotka na typa o parę dziesięcioleci od siebie starszego, dobrze zbudowanego, hojnie obdarzonego przez naturę… Autor zdaje sobie sprawę, dlaczego wkłada w usta swej kochanki polecenie czytania książki w łóżku… po zażytej kąpieli, przed zaśnięciem. To wskazówka dla pań, by wiedziały, co robić w łóżku, gdy kochanek jest chwilowo niedostępny. Danuta w takich sytuacjach swój niedosyt erotyczny rozładowała sztucznym penisem (wibratorem) z sex-shopu.
Znam osobiście autota na tyle dobrze, iż rozumiem jego niepokój twórczy. Jako autor ma prawo powiedzieć, iż nie leży w jego obowiązku pisanie o intymnej sferze życia, tym bardziej o erotyce. W książce natknąłem się na osobliwy cytat Dunaty: „Bardzo trudno pisze się o erotyce, jeszcze trudniej o własnych przeżyciach. Nie chcę, by wypadło to kiczowało…” O kiczu nie może być mowy, jest za to bardzo wiele rzadkich, trafnych sformułowań stylistycznych. W jednej z wcześniejszych recenzji przeczytałem: „Autor jest mistrzem zwięzłej formy literackiej. Książkę czyta się jednym tchem”. Sporo jest w tym racji.
W księgarniach jest wiele książek o podobnej treści, jednak większość to tłumaczenia. Dlatego duże uznanie rodzimemu autorowi, który odważył się napisać książkę językiem kobiety, obnażając intymną sferę życia erotycznego kobiety. Zapewne nie jedna z pań zapyta, czy warto być… kochanką? Tak postawione pytanie, czy książkę „Być kochanką” warto przeczytać, odpowiedź jest jedna – oczywiście, że warto. Jest napisana interesująco, językiem dobrze oddającym stany duchowo-fizyczne bohaterki, i mimo drastyczności tematu, kilku dosadniejszych słów, które dziś już nikogo nie rażą. Powiązanie talentu dziennikarskiego z wyczuciem wymogów literatury, a nade wszystko oczekiwań czytelnika, w przypadku Rajmunda Czoka przynosi interesujące efekty. Jako prozaik stworzył nowy gatunek literacko-dziennikarski faktu miłosnego, czyli pamiętnikarsko-erotyczny reportaż. Dlatego warto sięgnąć po tą książkę.
Dr Wojciech Zaborowski – Frankfurt na Menem
Książka Być kochanką
Być kochanką
Rajmund Czok
{}10/10
Komentarze

Nowe recenzje

Książka Byli i będą

Kazimierz Czachowski, w swej książce " Maria Rodziewiczówna na tle swoich powieści" z 1935 roku tak napisał o "Byli i b...

Książka Narzeczona

46/52/2020 "Narzeczona" Kiera Cass @wydawnictwojaguar Piękne suknie, etykieta, przepyszne sale i komnaty, imponujące z...

Książka Konsiliencja

W swej książce opowiada się za fundamentalną jednością całej wiedzy ludzkiej i odnalezieniu parę podstawowych praw leżą...

nakanapie.pl
{} {} {}
O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2020 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe
{}