Recenzja książki Martwa natura

Martwa natura = dobry kryminał

Autor: @Mollinka_90 ·1 minuta
2021-08-21 Skomentuj 10 Polubień
Czy wspominałam, że lubię książki z wątkami osnutymi wokół malarstwa? Muszę przyznać, że nieważne, czy dzieła sztuki, do których nawiązuje fabuła istnieją naprawdę, czy też są wymysłem autora, książki o tematyce choćby po troszę artystycznej bardzo zazwyczaj przypadają mi do gustu. A jeśli okazują się przy tym sprawnie napisanym kryminałem z intrygującą atmosferą, to już w ogóle pełnia szczęścia. W przypadku "Martwej natury" wszystkie elementy są na właściwym miejscu.

Maleńka mieścina Three Pines w Quebecu w Kanadzie staje się scenerią morderstwa popełnionego na cenionej i szanowanej emerytowanej nauczycielce. Sprawą zajmuje się blisko 50-letni, poczciwy komisarz policji Armand Gamache i jego współpracownicy, wśród których jest młoda, krnąbrna agentka Nichol. Po przyjeździe do miasteczka okazuje się, że jego mała hermetyczna społeczność może skrywać wiele tajemnic. I choć prawie wszyscy wydają się przemili i chętni nieść śledczym wszelką niezbędną pomoc, to policjanci przekonani są, że wśród tej społeczności kryje się morderca.

Gdzie w tym wszystkim motyw malarstwa? Ano okazuje się, że zamordowana nauczycielka miała skrzętnie ukrywaną przed światem pasję - sztukę. Dopiero chwilę przed śmiercią, zdecydowała się pokazać światu pierwszy obraz własnego autorstwa. Czy właśnie to spowodowało, że ktoś zazdrosny odebrał jej życie? A może motyw jest stary jak świat - chciwość i pojawiająca się na horyzoncie wizja odziedziczenia sporego majątku popchnęła kogoś do makabrycznego czynu?

Zagadka pomału rozwiązuje się, czytelnik może mieć własne hipotezy i tropy, które mogą się potwierdzić lub nie. Tym razem nie udało mi się rozwikłać tajemnicy przed śledczymi, choć zakończenie nie okazało się dla mnie zaskoczeniem. Powieść czyta się szybko, jest pisana przystępnym, ale ładnym językiem. Nie ma zbyt dużo brutalności i krwawych scen, za to rozwiązywanie zagadki można uznać za fajną gimnastykę dla mózgu 😉
Szczerze polecam i nam nadzieję przeczytać kiedyś kolejne powieści o komisarzu Gamache'u.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2021-08-21

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Martwa natura
Martwa natura
Louise Penny
7.3/10
Cykl: Inspektor Armand Gamache, tom 1
UWAGA! WYDANA RÓWNIEŻ POD TYTUŁEM "Martwy punkt". Książka-zdobywczyni wielu nagród, między innymi: New Blood Dagger, Dilys Award, Anthony Award for Best First Novel, Barry Award for Best First Novel...
Komentarze
Martwa natura
Martwa natura
Louise Penny
7.3/10
Cykl: Inspektor Armand Gamache, tom 1
UWAGA! WYDANA RÓWNIEŻ POD TYTUŁEM "Martwy punkt". Książka-zdobywczyni wielu nagród, między innymi: New Blood Dagger, Dilys Award, Anthony Award for Best First Novel, Barry Award for Best First Novel...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

"Martwa natura" jest pierwszą książką z serii o detektywie Armandzie Gamache'u. Książka na początku nie wzbudziła mojego zainteresowania, wydała mi się nudna i bardzo zakręcona. Nie mogłam się odnale...

PA
@paulina.gasior1

Pozostałe recenzje @Mollinka_90

Dom głosów
Dom głosów = dom strachów?

Donato Carrisi wielokrotnie udowodnił, że jest pisarzem niezawodnym. Do tej pory żadna powieść jego autorstwa mnie nie rozczarowała i to samo mogę napisać o najnowszej p...

Recenzja książki Dom głosów
W samym sercu morza
Wszystkie żony na pokład!

Chyba zaszufladkowalam Jojo Moyes jako autorkę romansów i za każdym razem jak sięgam po jakąś jej kolejną powieść, to zaskakuje mnie w niej rozbudowana warstwa obyczajow...

Recenzja książki W samym sercu morza

Nowe recenzje

Jestem Legendą. Piekielny dom. Człowiek, który nieprawdopodobnie się zmniejszał
Wychodź Neville!
@MichalL:

Kiedy sięgnąłem po ten tytuł, głównym bodźcem była dla mnie powieść „Jestem legendą” i wiążąca się z nią niesamowita, f...

Recenzja książki Jestem Legendą. Piekielny dom. Człowiek, który nieprawdopodobnie się zmniejszał
Było mi(nę)ło
Kilka słów o Tobie. Recenzja książki „Było mi(n...
@nawysokimob...:

Każdy człowiek nosi w sobie swoją prawdę. Gdy jedni nigdy nie ujawniają jej światu lub zapisują ją w prywatnych pamiętn...

Recenzja książki Było mi(nę)ło
Lato Eden
W imię przyjaźni
@Moncia_Pocz...:

Nieczęsto zdarza mi się sięgać po literaturę młodzieżową, ale tym razem był to idealny wybór. „Lato Eden” Liz Flanagan ...

Recenzja książki Lato Eden
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2023 nakanapie.pl