Recenzja książki Homo Bimbrownikus

Oko w oko z Wędrowyczem

@enga@enga · 2009-10-07
Twórczość Andrzeja Pilipiuka miałam okazję już częściowo poznać, jednakże było to dla mnie pierwsze spotkanie ze słynnym Jakubem Wędrowyczem. Spotkanie całkiem ciekawe ;)

“Homo bimbrownikus” składa się z trzech krótkich historii i jednej - tytułowej – mini-powieści. I właśnie ta tytułowa powieść najbardziej przypadła mi do gustu.

W tejże powieści Jakub wraz ze swym przyjacielem Semenem wyruszają do stolicy w poszukiwaniu pewnego licealisty, Radka Oranguta, który jest wnukiem wroga Wędrowycza – szamana Yodde z Dębinki. Jeśli im się to uda, zostaną sowicie nagrodzeni, oczywiście w specjalny sposób ;)

Bohaterowie nie mają właściwie chwili wytchnienia, cały czas muszą rozwiązywać problemy, przed kimś uciekać lub z kimś walczyć. Jednak znajdą zawsze chwilkę na relaks, szczególnie Jakub musi zaspokoić wymagania swojego bardzo specyficznego metabolizmu.

Akcja jednak generalnie jest błyskawiczna, istne polskie “Archiwum X” pomieszane z “Amerykańskimi Bogami” ;) Warszawa pełna jest wyznawców starożytnych słowiańskich kultów i bóstw, neandertalskich bogów, ukraińskich wilkołaków, bytów bionekrotycznych, a na dodatek dresiarzy z Pragi. Świetni są zmotoryzowani wikingowie w służbie watykańskiej inkwizycji :D Ciekawe też są zasady funkcjonujące w poszczególnych kultach, szczegóły ich wyznań, obrzędy.

To Pilipiuk, którego lubię – bawiący się wierzeniami, historią, stereotypami i wadami ludzkimi. Autorowi bardzo dobrze wychodzi tworzenie alternatywnych wersji historii, tworzenie nowych związków przyczynowo-skutkowych.

Z przyjemnością przeczytałam ten tom przygód Wędrowycza. Wiem, że według wielu, jest to tom słabszy od poprzedzających go pięciu. Tym lepiej dla mnie :p

(Recenzję opublikowałam wcześniej na moim blogu - http://ksiazkowo.wordpress.com/2009/10/07/homo-bimbrownikus-andrzej-pilipiuk/)
Ocena @enga:
{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2009-08-30
Książka Homo Bimbrownikus
2 wydania
Homo Bimbrownikus
Andrzej Pilipiuk
{}7.2/10
Cykl: Oblicza Wędrowycza, tom 6
Że bimbrownik, degenerat i społeczny pasożyt? A kto ochronił ludzkość przed Golemem i skrzyżowaniem wąglika z chorobą wściekłych krów? Dzięki komu doszło do obrad Okrągłego Stołu? Kto niby w 1948. ura...
Komentarze

Zobacz także

„Homo bimbrownikus” Andrzeja Pilipiuka to piąty z kolei zbiór przygód niejakiego Jakuba Wędrowycza. W książce znajdziemy trzy krótkie opowiadania oraz jedną długą, można rzec „pełnometrażową”, przygod...

Jakub Wędrowycz ewoluował. Kto czytał wszystkie książki o wiejskim egzorcyście samouku, ten na pewno to zauważył. Ja nie czytałem... a też to zauważyłem. To już nie jest ten sam Jakub co w "Kronikach ...

Pozostałe recenzje @enga

Książka Każdy kot ma dwa końce

Nie może to być recenzja w typowym tego słowa znaczeniem, bo też i książka nie jest typowa. Wszyscy znamy masę mniej lub...

Książka Matki, żony, czarownice

Joanna, czterdziestoletnia żona i matka, szczęśliwa i spełniona kobieta. Pochodzi z rodu nietypowych kobiet, które zawsz...

Nowe recenzje

Książka Wdech. Oddychając z trudem

Sięgając po książkę "Wdech. Oddychając z trudem", nie wiem czemu ale byłam przekonana, że to będzie coś mocnego... jaki...

Książka Pudełko z pamiątkami

Chyba każdy posiada takie pudełko, nawet jeśli nie jest zbyt sentymentalną osobą. Zwykle nie sięgam po tego typu opowi...

Książka To nie jest, do diabła, love story

To nie jest, do diabła, love story to debiutancka książka Julii Biel i już mogę stwierdzić, że autorka może zaistnieć n...

{}