Rogi recenzja

Rogi

Autor: @xVariax ·1 minuta
2010-11-23
Skomentuj
1 Polubienie
Starałam się. Próbowałam podejść do niej z większym dystansem, zmniejszyć pierwotne - być może zbyt wygórowane – oczekiwania, ale wszystko zdało się na nic.
Jakoś nie mogłam przebrnąć przez „ Rogi”. Ostatecznie zajęło mi to ponad tydzień i nie obyło się bez wysiłku.
Pewnie znajdą się tacy, którzy powiedzą: jak można w ogóle pomyśleć, że książka o facecie, który budzi się rano i odkrywa, że na głowie wyrosły mu rogi może być z założenia brana za dobrą i ciekawą?

Otóż może. Tak samo jak ta o podstarzałym gwiazdorze rocka, który kupuje na aukcji internetowej ducha. („Pudełko w kształcie serca”). Joe Hill w swoim debiucie – na polskim rynku – pokazał, że nawet na bazie dziwacznej historii można stworzyć wciągającą książkę. Tym samym „Pudełko” wywarło na mnie bardzo pozytywne wrażenie.

Tytułowe rogi wyrastają na głowie Iga Perrish'a. Po wyjściu z pierwszego szoku i przerażenia, odkrywa on, że wraz z ich pojawieniem zyskał nowe zdolności. Na ich widok ludzie zaczynają zwierzać się mu z rzeczy, których raczej nikomu by nie powiedzieli, a na dodatek, gdy kogoś dotknie poznaje również jego myśli i wspomnienia. Ig postanawia to wykorzystać do rozwikłania zagadki morderstwa swojej dziewczyny o które wszyscy oskarżają właśnie jego.

W książce występuje wiele retrospekcji, które są tak wplecione w historię, że można się pogubić co jest wspomnieniem, a co bieżącą akcją. Choć i tak bardziej drażniły mnie wstawki typu: „Zjadł palcami wszystkie. Były 666 razy lepsze niż te, które gotował sobie u Glenny”* czy „Zęby kłapnęły mu jak klaps: scena 666, ujęcie pierwsze, akcja!”**. Tak już mam, że takie odwołania kojarzą mi się tylko i wyłącznie z marną twórczością mhrocznego (sic) gimnazjalisty.

Nie chcę nikogo zrażać, bo każdy ma inny gust. Może ja sięgałam po nią o nieodpowiedniej porze i dlatego nie wywarła na mnie wrażenia. Nie miałam nastroju, odpowiedniej ilości czasu. Może. Ale to właśnie teraz ją czytałam, a tutaj wyrażam swoje subiektywne opinie i mogę powiedzieć, że jest średnia, przeciętna i nie ma w niej nic szczególnego.


http://www.od-deski-do-deski.blogspot.com/

Moja ocena:

Data przeczytania: 2010-11-23
× 1 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Rogi
3 wydania
Rogi
Joe Hill
6.7/10

Nowa powieść genialnego syna Stephena Kinga! Ignatius Perrish budzi się pewnego ranka kompletnie skacowany. Jest pewien, że w nocy narobił głupstw, ale nic nie pamięta. W lustrze zauważa z przerażeni...

Komentarze
Rogi
3 wydania
Rogi
Joe Hill
6.7/10
Nowa powieść genialnego syna Stephena Kinga! Ignatius Perrish budzi się pewnego ranka kompletnie skacowany. Jest pewien, że w nocy narobił głupstw, ale nic nie pamięta. W lustrze zauważa z przerażeni...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Z nieba leje się żar, a ja zamiast schłodzić tę piekielną aurę, wzięłam się za iście diabelską lekturę. Temperatura jeszcze podskoczyła, okulary mi zaparowały, ciśnienie skoczyło, ale nawet na moment...

@anettaros.74 @anettaros.74

'' Jak wszyscy naciągacze, Bóg chce, byście zapłacili z góry i wierzyli że towar przyjdzie później'' Joe Hill autor książki '' Rogi '' , to nie kto inny, tylko Joseph Hillstorm King, syn TEGO Kinga....

@Siostra_Kopciuszka @Siostra_Kopciuszka

Pozostałe recenzje @xVariax

Ars Dragonia
Ars Dragoni

To już kolejny raz, kiedy dałam się skusić okładce. Wiedziona przeczuciem, że książka ze smokiem w tytule nie może być kiepska, usiadłam, zaczytałam się i przepadłam w r...

Recenzja książki Ars Dragonia
Nie tylko o łajdakach
Nie tylko o łajdakach

Część z Was będzie kojarzyć nazwisko autorki z popularną nie tak dawno książką Blondyn i Blondynka, gdzie opowiada ona o swojej chorobie oraz przyjaźni z pewnym czworonog...

Recenzja książki Nie tylko o łajdakach

Nowe recenzje

Stowarzyszenie Srok. Jedna to smutek...
Jedna to smutek...
@coolturka104:

„One for sorrow. Jedna to smutek” to początek cyklu „Stowarzyszenie srok” - thrillerów psychologicznych dla młodzieży i...

Recenzja książki Stowarzyszenie Srok. Jedna to smutek...
Morze krwi, morze łez
"Morze krwi, morze łez"
@tatiaszaale...:

"Nasz sie­lan­ko­wy świat już nie ist­nie­je. Skoń­czy­ła się epoka ro­man­ty­zmu, ide­al­nych wzlo­tów, me­sja­ni­zmu ...

Recenzja książki Morze krwi, morze łez
Jedyne ocalałe
Jedyne ocalałe
@mrsbookbook:

Quincy jako jedyna przeżyła tragedię w Pine Cottage, z tamtego momentu nie pamięta zbyt wiele. Wie, że pojechała ze zna...

Recenzja książki Jedyne ocalałe
© 2007 - 2024 nakanapie.pl