Recenzja książki Srebrnowłosa

Srebrnowłosa - dla kogo?

@misha@misha · 2014-01-09
„Srebrnowłosa” stanowi dla mnie niezłą zagwozdkę. Ma niezwykle ważną zaletę i uciążliwą wadę. Co z tego wynikło? O tym za chwilę – najpierw parę słów o fabule.

Główna bohaterka, Marika, jest kuglarką należącą do wilantów – klasy pozbawionej praw, utrzymującej się z pokazów sztuczek i kradzieży. Życie dziewczyny diametralnie się zmienia, kiedy wychodzi na jaw, że stara legenda dotyczy właśnie jej. Dziewczyna musi poradzić sobie w sytuacji zmieniającej się jak w kalejdoskopie, w której na każdym kroku może trafić na wroga. Ponadto główny problem stanowią smoki. Już na tylnej stronie okładki czytamy, że to właśnie one mieszają najbardziej.

Największą zaletą książki jest akcja. Dużo się dzieje, a czytelnik nie ma miejsca na nudę. Wraz z bohaterami, których nie da się nie lubić, wpada w wir przygód i z przyjemnością wraca do świata przedstawionego. Jest jednak problem, bo drugą stroną medalu jest kiepski warsztat autorki. Widać, że Kaja Wasilewska ma talent – a przede wszystkim ogromną wyobraźnię! – ale brak doświadczenia sprawia, że książka nie jest tak przyjemna w odbiorze, jakbym sobie tego życzyła. Kłują w oczy potoczne zwroty, które w książce wyglądają paskudnie („ciuchy”, „oj tam, oj tam” – wrr!). Przeszkadzają niektóre szczegóły, a przede wszystkim niezbyt dobry styl pisania autorki – najbardziej zdziwiło mnie „ciemne światło”, a irytował fakt, że wszystko „lata” – „przed oczami latały mu gwiazdy”, „w powietrzu latały kamienie”… Można użyć ciekawszych, bardziej wyszukanych słów, prawda? Jestem pewna, że książka wiele by zyskała, gdyby warsztat autorki był lepszy.

Inną kwestią są bohaterowie, którzy sprawiają, że mamy wrażenie, iż „Srebrnowłosa” jest bajką. Postaci są bowiem czarne albo białe, bez żadnych odcieni szarości. Jeśli więc bohater jest dobry – autorka usprawiedliwia nawet fakt, że ów bohater jest nagminnym złodziejem, jeśli zły – to możemy być pewni, że nie zaskoczy nas żadnym dobrym uczynkiem. Takie uproszczenie jest dla mnie kolejnym minusem, ale mimo wszystko, jak napisałam na początku, polubiłam paru bohaterów i chętnie dowiedziałabym się, jak dalej potoczyły się ich losy.

Dwie wymienione przeze mnie wady, choć przeszkadzały w odbiorze i umniejszały nieco przyjemność czytania powieści, to jednak nie sprawiły, że będę źle wspominać „Srebrnowłosą”. Nie pochłonęłam tej książki „na raz”, ale też czytanie jej nie męczyło mnie i mogę powiedzieć, że miło spędziłam czas z tą powieścią. Mam nadzieję, że autorka nie poprzestanie na jednej książce i napisze coś jeszcze. Może byłby to dalszy ciąg „Srebrnowłosej”? Historia skończyła się w takim momencie, że aż prosi się o kontynuację…

Książka Kai Wasilewskiej zaliczana jest do gatunku literatury młodzieżowej. I w gronie młodzieżówek zdecydowanie się wyróżnia – nie mamy pięknej głównej bohaterki i jej księcia z bajki, ani cukierkowego wątku miłosnego. Mamy akcję, przygody, przyjaźń i lojalność. Życzyłabym sobie i reszcie osób czytujących ten gatunek, by takich wyjątkowych powieści ukazywało się więcej.

Komu polecam? Czytelnikom literatury młodzieżowej, rzecz jasna. Jeśli należycie dodatkowo do miłośników smoków i macie przesyt wszechobecnych paranormali, możecie od razu wpisać „Srebrnowłosą” na listę swoich lektur obowiązkowych. Jeśli o mnie chodzi – mocno trzymam kciuki za autorkę, by ćwiczyła swój warsztat i szybko wracała z nową powieścią.
Książka Srebrnowłosa
Srebrnowłosa
Kaja Wasilewska
{}5/10
Podobno coś tkwi w tym mieście. Wśród starych kamieniczek, czterech bram, wnętrza ogromnego Pałacu Królewskich Klejnotów drzemie moc. Potęga przenika kości zniszczonych budynków, tętni w trzewiach Gra...
Komentarze

Zobacz także

Jestem dużą fanką książek o tematyce fantasy. Uwielbiam zagłębiać się w magiczny świat, pełen niestworzonych istot. Dzięki temu można odciąć się od rzeczywistości i pozwolić wyobraźni popracować. Właś...

Zauważyłam, że cierpię na bardzo poważne i powszechne, niestety, przekonanie (chociaż nie wiem, czy na przekonanie można cierpieć), że polscy debiutujący autorzy nie mogą napisać niczego dobrego. To z...

Pozostałe recenzje @misha

Książka Alicja w Krainie Zombi

Gena Showalter, autorka serii „Władcy Podziemi” powraca z nowym cyklem. Kroniki Białego Królika, bo taka jest jego ...

Książka Yggdrasil. Struny czasu

Zanim stwierdzicie, że za tak szkaradną okładką na pewno musi kryć się słaba historia, przeczytajcie moją recenzję do k...

Nowe recenzje

Książka Wdech. Oddychając z trudem

Sięgając po książkę "Wdech. Oddychając z trudem", nie wiem czemu ale byłam przekonana, że to będzie coś mocnego... jaki...

Książka Pudełko z pamiątkami

Chyba każdy posiada takie pudełko, nawet jeśli nie jest zbyt sentymentalną osobą. Zwykle nie sięgam po tego typu opowi...

Książka To nie jest, do diabła, love story

To nie jest, do diabła, love story to debiutancka książka Julii Biel i już mogę stwierdzić, że autorka może zaistnieć n...

{}