W poszukiwaniu siebie

Recenzja książki Prawsziwa Ginny Moon

@Martyna23@Martyna23 · 2017-10-09
Czternastoletnia Ginny Moon to wyjątkowa dziewczynka. Wrażliwa, bystra i nieco zagubiona. Jednym z jej marzeń jest „dopasowanie” się do świata, aby mieć w nim wreszcie swoje miejsce i kogoś bliskiego. Taki plan nie jest łatwy w realizacji, kiedy trafia się do kolejnej rodziny zastępczej i kiedy ma się autyzm.
Ginny, obecnie mieszka w Niebieskim Domu, gdzie Na Zawsze Mama i Na Zawsze Tata starają się zapewnić jej jak najlepsze warunki. Niebawem rodzinę czekają duże zmiany, gdyż Na Zawsze Mama lada dzień urodzi córeczkę. Ginny, oczekując na narodziny siostry, coraz intensywniej myśli o Lalce, którą opiekowała się, mieszkając jeszcze z Glorią- biologiczną matką. Dziewczynka, przekonana, że Lalce grozi niebezpieczeństwo, pragnie ją za wszelką cenę odzyskać. A to oznacza powrót do domu, który nigdy nie był oazą spokoju.
Narratorką powieść jest Ginny, zatem rzeczywistość, z którą nas zaznajamia, jest nieco wykrzywiona przez jej chorobę. Świat wdziany jej oczyma jest chaotyczny, a chaos nie sprzyja równowadze. Zatem, aby dziewczyna mogła zachować względny spokój zawsze działa według ustalonego wcześniej planu. U niej wszystko musi być na właściwym miejscu, tak jak liczby w zadaniach matematycznych, które tak lubi.
Przyznam, że każda z postaci mnie na swój sposób zaintrygowała. Naturalne Ginny wiedzie tutaj prym, gdyż ta powieść jest o niej. Jej percepcja świata jest czymś, czego nigdy do końca nie rozgryzę. Z kolei Na Zawsze Mama i Na zawsze Tata czyli Maura i Brian to postaci usunięte nieco w cień. Niewiele się o nich dowiedziałam, a to co wiem, powoduje, że budzą oni we mnie skrajne emocje. Wiele pytań kołatało mi się po głowie, kiedy fabuła koncentrowała się na nich. W szczególności o motywy, które skłoniły ich do adopcji autystycznego dziecka. Początkowo uznałam takie rozwiązanie za wadę. Jednak patrząc na sytuację oczyma Ginny (pamiętajmy, że to ona jest tutaj narratorką) to wszystko zdaje się być celowe. W końcu dziewczynka nie może wiedzieć, dlaczego właśnie ją wybrali. I z pewnością nie zna ich przeszłości. Dotyczy to również biologicznej matki Ginny- Glorii, o której informacje także pozostawiają niedosyt.
Benjamin Ludwig pisząc swoją powieść „Prawdziwa Ginny Moon” zdecydował się na pierwszoosobową narrację, co było dość ryzykowne, bo wdrożenie się w umysł osoby dotkniętej autyzmem jest sporym wyzwaniem. Trudno mi oceniać, czy udało mu się uchwycić istotę tej choroby, niemniej postać, którą wykreował, dla mnie jest autentyczna. Wpływ na to miał z pewnością fakt, że autor sam zdecydował się na adopcję dziewczynki z takimi zaburzeniami. Natomiast nieco mniej autentyczne wydały mi się poszczególne sytuacje, których uczestnikami stają się członkowie rodziny Moon. Oczywiście nie wpływa to niekorzystnie na całość, w końcu Ginny jest nieprzewidywalna, a co za tym idzie, każdy dzień Na Zawsze Rodziców również.
„Prawdziwa Ginny Moon”, choć opowiedziana w nieskomplikowany sposób, traktuje o sprawach, które niekoniecznie mają proste rozwiązania. Przemoc domowa, adopcja, autyzm czy aspołeczność to problemy, na które autor zwraca uwagę czytelnika, skłaniając do refleksji.

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Prawsziwa Ginny Moon
Prawsziwa Ginny Moon
Benjamin Ludwig
{}10/10
Nazywam się Ginny Moon. Podobno postrzegam świat inaczej niż większość z was. Mam poważny problem, który muszę jak najszybciej rozwiązać, ale nie mogę się skupić, bo elektroniczne plastikowe dziecko n...
Komentarze
Prawsziwa Ginny Moon
Prawsziwa Ginny Moon
Benjamin Ludwig
{}10/10
Nazywam się Ginny Moon. Podobno postrzegam świat inaczej niż większość z was. Mam poważny problem, który muszę jak najszybciej rozwiązać, ale nie mogę się skupić, bo elektroniczne plastikowe dziecko n...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Pozostałe recenzje @Martyna23

Królowa lalek
Królowa lalek

W przeszłości komisarz Kruk rozwikłał już niejedną zagadkę i ujął niejednego zabójcę. Rozgryzł tajemnicę zbrodni odnoszącej się do rytualnych kar starożytnego Rzymu, u...

{} Recenzja książki Królowa lalek
Chłopiec pochłania wszechświat
Jak pochłonąć wszechświat?

1983 rok. Dwunastoletni Eli Bell dorasta w jednej z dzielnic Brisbane, gdzie roi się od polskich i wietnamskich emigrantów. Mieszkając z matką narkomanką, starszym brate...

{} Recenzja książki Chłopiec pochłania wszechświat

Nowe recenzje

Lalka
Jak nowe wydanie wpływa na ocenę treści?
@kat.czyta:

Z tą powieścią Bolesława Prusa wspomnienia wiąże wiele osób. Niejeden człowiek śnił o niej po nocach, a na jej kartach ...

{} Recenzja książki Lalka
Wybierz mnie
Małgorzata i Filip
@Nastka_diy_...:

Gdy skończyłam książkę M. F. Mosquito “Przekonaj mnie” wiedziałam, że historia Małgorzaty musi zostać spisana. Ta przeb...

{} Recenzja książki Wybierz mnie
Od Nerwosolka do Yansa. 50 komiksów z czasów PRL-u, które musisz przeczytać przed śmiercią
Książka inna od wszystkich
@Elfik_Book:

Niekiedy jest niesamowicie miło powrócić do dawnych lat i przypomnieć sobie, jak to było kiedyś, jacy my sami wtedy byl...

{} Recenzja książki Od Nerwosolka do Yansa. 50 komiksów z czasów PRL-u, które musisz przeczytać przed śmiercią
  • O nas
  • Kontakt
  • Pomoc
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • © 2021 nakanapie.pl
    Zrobione z {} na Pradze Południe