Wierni wrogowie

Recenzja książki Wierni wrogowie

@Nerezza@Nerezza · 2014-08-09
Olga Gromyko to autorka, która ma w Polsce wręcz niesamowitą reputację. Łatwiej obecnie kupić Żelazny Tron, niż serię jej książek o wiedźmie Wolhie w całości. Każdy, kto przeczyta jedną z powieści pisarki, jest po prostu zachwycony. Ja jednak czułam średnie zainteresowanie polowaniem na serię, która jest nie do zdobycia, choć oczywiście byłam bardzo ciekawa, co takiego jest w tych książkach, że zdobywają tak ogromną sympatię tylu czytelników. Kiedy więc pojawiła się informacja o nowej powieści autorki (w oryginalne wydano książkę w 2005 roku) , czy też pierwszym tomie kolejnej serii, stwierdziłam, że mogę spróbować i ja.

Witajcie w świecie Belorii, na wiele lat przed narodzinami Wolhy, gdy po świecie swobodnie chadzają wilkołaki, trolle, driady, elfy i smoki; w czasach, które dawno już przeszły do legendy. Grupka przypadkowych 'osób' zostaje mimowolnie wciągnięta w wir wydarzeń; Szelena nie wie, czy przemówił przez nią instynkt, czy może zwariowała do reszty pomagając swoim wrogom, którzy wydają się być równie zachwyceni jej towarzystwem, co ona nimi. Postanawiają jednak na chwilę odłożyć odwieczne niesnaski i odkryć prawdę na temat niepokojących wydarzeń z ostatnich miesięcy...

Pokochałam styl Olgi Gromyko po kilku stronach. Ma ona ten niespotykany dar, że mimo tego że książkę czyta się szybko, to nie ma się w ogóle takiego wrażenia; lekturę "Wiernych wrogów" można przyrównać do delektowania się najlepszym deserem, którego nie chcemy skończyć zbyt szybko, ani popijać od razu, żeby nie umknął nam ten smak. Nie czułam w ogóle, że akcja pędzi zbyt szybko do przodu, lecz cieszyłam się każdą stroną. Nie sprawdzałam, co chwilę ile stron zostało do końca, - co mi się często zdarza, nawet gdy czytana powieść mnie nie nudzi - lecz ze zdziwieniem i małym ukłuciem żalu zauważałam, że już jestem tak daleko. Nie mam obecnie wiele czasu na czytanie książek, a tym trudniej było mi się oderwać od lektury "Wiernych wrogów". Najchętniej pochłonęłabym ją na raz i równocześnie nie chciałabym tego robić, ponieważ tak miło spędziłam czas, a kilka ukradzionych minut na lekturę kolejnego rozdziału były bardzo miłym elementem każdego dnia.

Narratorką jest Szelena, którą widzimy również na okładce. Początkowo średnio mi się ona podobała, ponieważ te kolory nadawały wrażenia, jakby było ona bez wyrazu, jednak w czasie lektury doceniłam jej kunszt i symbolikę, a z pewnością jest też lepsza od oryginalnej okładki. Historia w "Wiernych wrogach" opowiedziana jest w pierwszej osobie i poprzeplatana w niektórych miejscach wspomnieniami. Niestety nie są one jednoznaczne i zabrakło w książce podsumowania, czy opowiedzenia historii Szeleny, co uważam za minus, ponieważ jako bohaterka była ona naprawdę wspaniała i co dla mnie najważniejsze nie była ona wcale doskonała, czy nawet choćby dobra... z definicji uznawanej w świecie Belorii. Aby kreować tak naturalnie i przystępnie bohaterów, to trzeba mieć prawdziwy talent!

Jak się okazuje, można stworzyć wspaniałą książkę, wcale nie będąc nad wyraz oryginalnym, jeżeli chodzi o fabułę, ponieważ wiele można powiedzieć o "Wiernych wrogach", ale na pewno nie to, że główny motyw powieści jest absolutnie świeży i nowatorski, ponieważ tak nie jest. Autorka korzystała można by powiedzieć z przetartych już szlaków, choć z drugiej strony nie uważam, żeby jej książka była przewidywalna i nie czuję żadnego żalu w związku z tym, że podejrzenia bohaterów w większej mierze okazały się słuszne. Ba! Nie rozgryzłam bardzo ważnej wskazówki i nieźle się zdziwiłam pod koniec książki, choć oczywiście było to logiczne. "Wierni wrogowie" mimo to że nie posiadają całkowicie oryginalnej fabuły wciąż są epickim kawałkiem fantastycznej literatury.

"Wierni wrogowie" byli dla mnie doskonałą równowagą po miażdżącym i całkowicie ludzkim "Hopeless", choć jestem pewna, że w innych okolicznościach też byłabym zachwycona. Mam gorącą nadzieję, że autorka powróci jeszcze do tych bohaterów, ponieważ mi straszliwie ciężko było się z nimi pożegnać. Spokojnie mogę już teraz zaliczyć "Wiernych Wrogów" do najlepszych nowości wydanych w tym roku!

Ocena: 10/10.
Wierni wrogowie
2 wydania
Wierni wrogowie
Olga Gromyko
{}8.3/10
Cykl: Kroniki Belorskie, tom 5
„Wierni wrogowie” to długo wyczekiwana powieść Olgi Gromyko, która z jednej strony usatysfakcjonuje miłośników bestsellerowej serii o przygodach wiedźmy Wolhy, jak również ukaże nieznane jeszcze polsk...
Komentarze
Wierni wrogowie
2 wydania
Wierni wrogowie
Olga Gromyko
{}8.3/10
Cykl: Kroniki Belorskie, tom 5
„Wierni wrogowie” to długo wyczekiwana powieść Olgi Gromyko, która z jednej strony usatysfakcjonuje miłośników bestsellerowej serii o przygodach wiedźmy Wolhy, jak również ukaże nieznane jeszcze polsk...

Zobacz inne recenzje

Szelena od kilku lat mieszka w samotnej chacie pod lasem niedaleko osady zwanej Wysiedliskiem. Pracuje u miejscowego zielarza jako jego asystentka, choć tak naprawdę to on powinien pobierać u niej nau...

@Amarisa @Amarisa

Pozostałe recenzje @Nerezza

Finale
Na reszcie finał!

Jak poznałam serię Hush, Hush. "Szeptem" czytałam lata temu i pamiętam, jak bardzo mi się nie spodobało. Zastanawiałam się, co ludzie tu widzą, a czego ja nie dostrzegłam...

{} Recenzja książki Finale
Trafny wybór
(nie)trafny wybór

Rowling to nazwisko znane wszystkim. Joanne Kathleen jest autorką genialnej serii o "Harrym Potterze", która postanowiła wydać swoją pierwszą książkę dla dorosłych. Na po...

{} Recenzja książki Trafny wybór

Nowe recenzje

Zachowaj to dla siebie
Nie tak miało być
@ksiazka_w_p...:

W założeniu thriller, w mojej ocenie dramat z przykrą historią rodzinną postawioną na pierwszym miejscu. Jako debiutuj...

{} Recenzja książki Zachowaj to dla siebie
999. Nadzwyczajne dziewczyny z pierwszego transportu kobiecego do Auschwitz
Oszukane i skazane na śmierć
@a_ziemniewicz:

“999. Nadzwyczajne dziewczyny z pierwszego transportu kobiecego do Auschwitz” to opowieść o losach słowackich Żydówek, ...

{} Recenzja książki 999. Nadzwyczajne dziewczyny z pierwszego transportu kobiecego do Auschwitz
Czempion Semaela
Pomalutku do przodu
@mysilicielka:

"Czempion Semaela" jest kontynuacją "Mroku we krwi", więc jeśli jest tu ktoś, kto nie czytał pierwszego tomu, to może m...

{} Recenzja książki Czempion Semaela
O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2021 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe