Recenzja książki Skrzydła i kości

Zło, czające się w pewnym budynku.

Autor: @fankath135 ·2 minuty
2022-06-04 Skomentuj 2 Polubienia
Ucieczka; tylko tak można określić przeprowadzkę rodziny Bocheńskich do maleńkiej wsi zwanej Malumicami. Rodzina Kingi chce zostawić za sobą przykre doświadczenia, jednak nastolatce to nie w smak. Co prawda coraz liczniejsze groźby również ją przerażały, ale perspektywa zamieszkania na wsi skrytej wśród lasów i odcięcie od dóbr wszelakich dawanych przez miasto prawdopodobnie jeszcze bardziej. Dziewczyna postanawia więc uciec przy najbliższej możliwej okazji.

Gdy więc Kinga nie wraca do domu po corocznym festynie, śledczy są pewni, że zwyczajnie uciekła. Jedynie jej ojciec w to nie wierzy, próbując odnaleźć córkę na własną rękę. Mieszkańcy Malumic rozpoczynają przeczesywanie lasu, jednak zamiast dziewczyny znajdują ciało miejscowego chuligana.

Wieś ponownie dzieli się na dwie części: tych, którzy wierzą w niewinność Kingi i podświadomie cieszą się ze śmierci nękającego ich chłopaka, oraz tych, którzy od początku założyli, że dziewczyna zamordowała miejscowego łobuza i uciekła przed odpowiedzialnością. Lecz samej dziewczyny nadal nie ma, a żaden trop nie przybliża nikogo do jej odnalezienia.

Tylko jedna osoba zna prawdę o tym, co ją spotkało. Ba, sama się do tego przyczyniła.

Małe wioski, gdzieś na końcu świata i panujący tam, ustalony wiele lat wstecz ład- jak one potrafią stworzyć atmosferę! Zazwyczaj wydaje się, że tak małe skupiska ludzi, zajętych codzienną walką o byt, nie mają nic więcej do zaoferowania. A tu -już po raz kolejny- okazuje się, że mogą być całkiem niezłym tłem dla historii. I skupiskiem tajemnic, od wielu lat czekających na rozwiązanie.

Od pierwszego rzutu oka na Kingę wiedzieliśmy, że niezłe z niej ziółko. To nawet nie przez wzgląd na fakt, iż jest urodziwą dziewczyną. Po prostu od razu z jej zachowania można wyczytać, że ma gdzieś wszelkie konwenanse. Miasto Bocheńscy opuścili z jej powodu, a raczej przez coraz większe wykluczenie ich ze społeczności. Czego powodem również była Kinga. Malumice wybrali głównie przez wzgląd na to, że znaleźli dom w miarę na ich kieszeń. I jako że to wioska, liczyli na chwilę oddechu. Tutaj jednak znowu zaczynają się problemy z nastolatką.

A potem Kinga zaginęła.

Mam mieszane uczucia względem tej książki. Z jednej strony wciągnęły mnie poszukiwania nastolatki i w życiu nie domyśliłabym się prawdy o jej zaginięciu, a z drugiej miałam wrażenie, że ta historia ciągnie się i ciągnie, a ja nie mogę dotrzeć do końca. Mimo że ma nieco ponad trzysta stron. Poznajemy tam również fakty odnośnie pewnego wypadku sprzed lat, jednak on nijak nie wiąże się z teraźniejszością (o ile oczywiście coś mi nie umknęło, jednak wątpię). Jednakże ową wstawkę uważam oczywiście za ciekawą, zapełniła nam czytelniczy czas podczas poszukiwań nastolatki.

Podsumowując, nie jest źle; Skrzydła i kości mają w sobie jakiś urok, który sprawia, iż da się ją czytać bez zbędnych utyskiwań. Jednakże nie sądzę, bym pamiętała o niej po jakimś dłuższym czasie. Nie miała w sobie tego "czegoś", co wbiłoby mnie w fotel aż do ostatniej strony. Ot, dobra lektura, lecz nie niezwykła.

Książkę znajdziecie u wydawnictwa Kobiece :)

Moja ocena:

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Skrzydła i kości
Skrzydła i kości
Joanna Pawłusiów
7.3/10
Masz tylko dwie możliwości. Możesz stąd uciec albo możesz tutaj umrzeć. Przeprowadzka do Malumic miała być dla rodziny Bocheńskich nowym startem. Ich przeszłość roztrzaskała się w drobny mak, kie...
Komentarze
Skrzydła i kości
Skrzydła i kości
Joanna Pawłusiów
7.3/10
Masz tylko dwie możliwości. Możesz stąd uciec albo możesz tutaj umrzeć. Przeprowadzka do Malumic miała być dla rodziny Bocheńskich nowym startem. Ich przeszłość roztrzaskała się w drobny mak, kie...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

„Skrzydła i kości” to debiutancka powieść Joanny Pawłusiów. Czy udany? Uważam, że tak. Znalazłam tu dreszczyk emocji, adrenalinę i gęsią skórkę. Uczucie niepokoju towarzyszyło mi przez całą historię....

@mommy_and_books @mommy_and_books

Pozostałe recenzje @fankath135

Brudna robota
Ekipa od zadań specjalnych.

Pamiętacie Zmianę świateł? Teraz macie jak najlepszy sposób na to, by odświeżyć sobie tamtą szaloną historię! Szyszka, karzeł Wazon, szef Albert i pozostali wciąż "pr...

Recenzja książki Brudna robota
Zanim mnie zabijesz
Uciekaj.

Siedemnaście lat temu Julia porzuciła wszystko to, co dotychczas znała, by narodzić się na nowo. Teraz, mając u boku kochającego męża i stałą, dobrze płatną posadę, czuj...

Recenzja książki Zanim mnie zabijesz

Nowe recenzje

Zbrodnie mojego dziadka
Zbrodniarz wojenny czy bohater narodowy?
@wiktoria.wa...:

65✔ Ta siążka wywołuje we mnie masę sprzecznych emocji. Z jednej strony czytałam ją z wielkim zaciekawieniem a z drugi...

Recenzja książki Zbrodnie mojego dziadka
Magia pocałunku
Magia pocałunku
@recenzjeksi...:

"Magia pocałunku" autorstwa Julii Quinn to siódma część serii "Bridgertonowie". Jest to romans historyczny, który opo...

Recenzja książki Magia pocałunku
Lonely Heart
Lonely heart
@agnban9:

📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚 "Muzyka była tym, co mnie definiowało. Muzyka była jedyną moją miłością, która nigdy mnie nie zawiodł...

Recenzja książki Lonely Heart
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl