Recenzja książki Znowu malavita

Znowu malavita

@kalio @kalio · 2010-08-20 16:54:30
Biorąc tę książkę do ręki i nie znając tomu pierwszego (czego bardzo żałuję), spodziewałam się jakiejś humoreski, lekkiej powiastki o biednym mafioso, który tkwi uwięziony w programie świadka koronnego. Nie może samodzielnie niczego zrobić i za towarzysza ma jedynie suczkę Malavitę.
Nic bardziej mylnego.

Książka nie jest lekką powiastką. Owszem, są miejsca, w których się uśmiechałam, gdy Fred, tytułowy bohater, planował w wyobraźni kolejną zbrodnię. Lub gdy męczył się nad książką (bo został pisarzem). Już sama sytuacja, gdy nieczytający do tej pory dosłownie nic Fred nagle zaczyna pisać powieść. No powiedzcie sami - czyż to nie urocze?
Tu będzie dygresja - na studiach miałam wykładowcę, Rosjanina, który przyjechał z Moskwy wykładać współczesną literaturę rosyjską. No i zaczął nas pytać, czy to czytaliśmy, czy tamto - same najnowsze tytuły ostatnich lat, a my jak te gamonie z rozdziawionymi paszczami tylko kręciliśmy głowami (przecież dotychczas tłukliśmy rosyjską literaturę dziewiętnastowieczną, czego on chce, na Boga?!). Pan doktor podsumował wywiad z nami:
Чукча не читатель, Чукча писатель! (tłum. "Czukcza nie czyta cudzego, tylko pisze swoje!") Dodam tylko, że dla Rosjan Czukczowie są synonimem prymitywnego plemienia.
Koniec dygresji.

Tak to mi się skojarzyło z bohaterem powieści Benacquisty, Fredem - on niczego w zyciu nie przeczytał, ani jednej książki. Dopiero pod wpływem ironicznych komentarzy dzieci i żony wziął Moby Dicka i przeczytał. I nawet mi się podobało. Potem się zastanawiał, dlaczego nie zabierał sobie książek na długie godziny czekania, gdy musiał kogoś wyśledzić i zabić. Przecież nie nudziłby się tak śmiertelnie!

I taka to jest książka - pokazuje capo di tutti capi w krzywym zwierciadle, ale nie spłyca tematu. Porusza problemy natury moralnej - dlaczego niektórzy ludzie potrafią bez mrugnięcia okiem zabić i wrócić do domu jakby nigdy nic i spokojnie spać i dalej funkcjonować? Skąd się bierze takie znieczulenie na krzywdę, skąd przekonanie, że cel uświęca środki, skąd egoizm mafiosów, przekonanych, ze należy im się wszystko, czego zapragną. I muszę tu dodać, żeby wszystko było jasne - nasz bohater nie został ukazany jako biedny, uwięziony, wciąż pilnowany, nawrócony, skruszony gangster. Bo on wcale nie uważał, że źle robił. Nie żałował niczego, no może tylko tego, że w końcu go złapali.

Książka mi się spodobała do tego stopnia, że poszukam pierwszego tomu, musi być ciekawy, pewnie jest o tym, jak Fred zaczyna być świadkiem koronnym. Podejrzewam, że może pojawić się tom 3, ponieważ kilka spraw należy dopowiedzieć, nie wszystko jest skończone.
W każdym razie polecam.
serce
← polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała
Książka Znowu malavita
Znowu malavita
Tonino Benacquista
? Kolejne perypetie jednego z nowojorskich szefów mafii - Giovanniego Manzoni i jego najbliższych, p...
Komentarze

Inne recenzje @kalio

Książka Miasto Słońca

To jest, proszę państwa, kawałek bardzo dobrej sensacji. Treść w olbrzymim skrócie: dwunastoletni Jamie jest roznosicie...

Książka Magia przeznaczenia

O książkach Barbary Rybałtowskiej słyszałam już od jakiegoś czasu. Widziałam, że zbierają całkiem dobre oceny, więc chci...

Nowe recenzje

Książka Na przekór

Od czasu do czasu staram się dawać szansę polskim autorom, sięgając po mniej znane książki. Choć fanką literatury młodz...

Książka Połączyły ich gwiazdy

Swój wywód zacznę od tego, iż ja - Byk w słońcu, Ryby w księżycu i Rak w ascendencie, lubująca się w romantycznych i ur...

Książka Nowa Ewa. Początek

Młodzieżowe serie science-fiction bardzo często potrafią mnie zaskoczyć. Nie ukrywam, że poznawanie kolejnych, coraz to...

Książki, recenzje, ogłoszenia, społeczność!

Znajdziesz tu wszystko, czego potrzebuje każdy wielbiciel książek. Załóż konto i korzystaj w pełni ze wszystkich możliwości serwisu.
Zarejestruj się