“Nie jestem pewien, ile w tym prawdy, bo mój ojciec miał specyficzne poczucie humoru, które zresztą przekazał mi w genach, prawdopodobnie jako rekompensatę za słaby pęcherz, mikry wzrost i wczesne łysienie, jakie dostałem w zestawie.”
“Gdybym włożył szatę biskupią i mitrę, zadumał się i pochodził po ulicy, to ludzie zaczęliby mi się kłaniać, padać na kolana i próbowaliby całować w rękę albo nawet w dupę i za chwilę byłbym już biskupem. W pewnym sensie. Co to właściwie jest tożsamość? — zadał sobie pytanie. Gdzie się kończy gra? Nikt tego nie wie.”