I mój nr jeden.
I mam tylko jedno słowo na jej temat: Kurcze.
'Opowieści z Narnii' Lewisa.
Porzucałabym czarami z Hermioną, wpadła na herbatkę do Fauna z Narnii, no i razem z Pchłą Szachrajką wyjadłabym krem z rurek w kawiarni.