Patrzenie na nie sprawia mi ból.
Chcę by witały Czytelników świeżym chlebem i solą i żeby pozostawiały po sobie wrażenie spotkania ze zwykłym człowiekiem.
To sprawy tak ważne, że nie można ich przemilczeć, ale każde zbyt głośno wypowiedziane słowo sprawia nieopisany ból.
Czy ból i straszna krzywda wytrwać mu dalej da?
Jakże smutna teraz jesień!
A ona z każdym dniem kurczyła się w sobie, chcąc schować gdzieś cały swój ból.