Andrzej Samson

Autor 7 czytelników
Obserwuj
8 /10
2 oceny z 2 książek,
przez 2 kanapowiczów
Popraw tę stronę

Książki (7)

Sortowanie:
Książka 20 tysięcy godzin w budzie : o szkole, uczniowskim losie i paru innych sprawach
20 tysięcy godzin w budzie : o szkole, uczniowskim losie i paru innych sprawach
Andrzej Samson
{}8/10
Seria: Książki, które pomagają żyć
Szkoła prawdopodobnie nigdy nie będzie w stanie uczyć żyć z ludźmi i światem w sposób doskonały, ale musi dążyć do tego, by przynajmniej dobrze pełnić swoją misję. A żeby tak było, nie może uważać, że...
Książka Dobra miłość - co robić aby nasze dzieci miały udane życie
Dobra miłość - co robić aby nasze dzieci miały udane życie
Wojciech Eichelberger, Andrzej Samson
{}8/10
Książka napisana w formie dialogu. Rodzicom pomaga zrozumieć dziecko. Próbuje odpowiedzieć na pytania, np. karać czy nagradzać ? Kochać czy wymagać ? Ufać czy kontrolować? Napisana prostym językiem. K...
Książka Miska szklanych kulek
Miska szklanych kulek
Andrzej Samson
{}8/10
Książka 20 tysięcy godzin w budzie
20 tysięcy godzin w budzie
Andrzej Samson
Serie: które pomagają żyć, Książki
Książka Andrzeja Samsona: 20 tysięcy godzin w budzie : o szkole, uczniowskim losie i paru innych sprawach.
Książka Książeczka dla przestraszonych rodziców
Książeczka dla przestraszonych rodziców
Andrzej Samson
Seria: Książki, które pomagają żyć
Kiążkę tę napisałem, aby nieco uspokoić przestraszonych rodziców i zmniejszyć ich matczyne i ojcowskie obawy o dziecko poprzez przybliżenie im prawidłowości jego psychicznego rozwoju oraz dla wskazani...
Książka Moje dziecko mnie nie słucha
Moje dziecko mnie nie słucha
Andrzej Samson
Andrzej Samon - psycholog, psychoterapeuta i doradca rodzinny. Jego specjalność to psychologia kliniczna dziecka. Pracował w najlepszych ośrodkach psychoterapeutycznych w Warszawie, współpracował z Ra...

Cytaty Andrzej Samson

Egzaminy „.Podtrzymywane na duchu nastolatki, pilnowane przez przerażonych rodziców, ganiają z wybałuszonymi oczami na niezliczone słono opłacane korepetycje, usiłując w pośpiechu napełnić mózgi egzaminacyjną papką. O tym, żeby czegoś się nauczyć albo kogoś czegoś nauczyć, mało kto myśli. Najważniejsze jest przecież przygotowanie się do egzaminu. wśród uczniów jest to krótkotrwałe, maksymalna mobilizacja obciążonej do granic możliwości pamięci, aby w ciągu dwóch-trzechgodzin była ona w stanie odtworzyć którąś z tysięcy wtłoczonych w nią, niepotrzebnych, absurdalnych informacji, a następnie w miarę szybko pozbyć się tego balastu w oczyszczającym akcie błogiego zapomnienia."
Nie zajmuj się tym, czy szkoła jest fajna czy fatalna. Nie staraj się jej zmieniać ani nie wchodź z nią w dyskusje i spory. Skup się na tym, aby ją przetrwać i jak najszybciej skończyć z możliwie najlepszymi rezultatami. Żeby to osiągnąć, nie możesz pod żadnym pozorem drażnić bóstw wszechwładnie panujących w szkole, albowiem zawsze przegrasz z ich niewyobrażalną potęgą.
Wbrew pozorom człowiek chce i lubi się uczyć. Dowiadywanie się nowości, poznawanie nowych rzeczy, opanowywanie nowych umiejętności, zdobywanie nowych sprawności, rozpracowywanie stających przed nim problemów, przyswajanie sobie nowych zachowań, stałe usiłowanie zrozumienia niezrozumiałego i tym podobne zajęcia stanowią ulubione zatrudnienie jego umysłu oraz inteligencji, jakiejkolwiekby one były jakości. Dzieci zaś w dziedzinie motywacji do uczenia się są wręcz rekordzistami. Przez wiele lat żyć oznacza dla nich poznawać i uczyć się. Jeśli ktoś kiedykolwiek widział, z jakim zainteresowaniem, skupieniem, uporem i cierpliwością półtoraroczniak, dwulatek, trzylatek czy pięciolatek bada otaczającą go rzeczywistość, chłonąc wszystkimi zmysłami budowę wybebeszonej w celach poznawczych lalki lub konsystencję błota w napotkanej kałuży, jak w nieskończoność próbuje wykonać jakiś ruch, krok czy wydać odpowiedni dźwięk, z jaką cierpliwością potrafi asystować mechanikowi naprawiającemu pralkę - to nie będzie miał wątpliwości co do poznawczej pasji małego człowieka i jego zachłannego pragnienia, by się uczyć. Dlaczego więc dzieci, a przynajmniej niemała ich liczba, nie chcą albo nie mogą uczyć się w szkole? Ano dlatego, że to jest zupełnie inna nauka> nie radosny, spontaniczny proces odkrywania i poznawania fascynującego świata, ale usystematyzowane, zrutynizowane, przymusowe przyswajanie sobie "na zawsze" abstrakcyjnych, w większości, reguł i mechanizmów tym światem rządzących.
Polscy uczniowie po prostu boją się chodzić do szkoły. Boją się przede wszystkim bezlitośnie stawianych złych stopni będących głównie narzędziem utrzymania mało nieraz stosownej dyscyplin, a nie, czego można się spodziewać, symbolicznym odzwierciedleniem postępów w nauce. Boją się też - jak mi powiedzieli uczniowie liceów w jednym ze śląskich miast - nawet bardziej niż pałek, złośliwych komentarzy nauczycieli towarzyszących ich stawianiu. Boją się absurdalnie przeładowanych, encyklopedycznych programów, których zadowalająco opanować - jeśli chce się sprostać wszystkim wymaganiom szkoły - po prostu się nie da, nawet mimo wielogodzinnej pracy. Boją się wreszcie wszechobecnej w szkole brutalnej rywalizacji oraz powszechnego poniżania i obrażania ich godności osobistej.
Szkoła – Jest to najczęściej miejscem, gdzie uczniowie doznają głębokiej frustracji czynu gdzie zostaje im uniemożliwienie lub utrudnienie zaspokojenia ich ważnych potrzeb fizycznych i przede wszystkim psychicznych.
Cały okres waszego „szkolnego” dzieciństwa i młodości ( nie licząc przespanych, na ogól, nocy) wynosi około czterdzieści ośmiu tysięcy godzin. Z tego w szkole spędzacie średnio licząc, nieco ponad dwadzieścia tysięcy godzin. Na całą „Resztę życia” pozostaje więc wam szesnaście tysięcy godzin, z czego trzeba jeszcze odliczyć około ośmiu tysięcy godzin spędzonych nad lekcjami i zadani domowymi. Wychodzi więc, że w szkole i nad sprawami związanymi ze szkołą spędzacie prawie osiemdziesiąt dwa procent swojego dzieciństwa i wczesnej młodości. A teraz oprzytomniejcie sobie, że ten czas spędzacie w miejscu, na myśl o którym niejednokrotnie paw podchodzi wam do gardła ze strachu, i nad zajęciami, o których trudno powiedzieć, że należą do waszych ulubionych. Jest to szkodliwe dla zdrowe życie w permanentnym stresie, porównywalne do życia pilotów odrzutowców.

Komentarze

{}