Zaskakujące znaleziska!
Konkurs

Konkurs książkowy - Zaskakujące znaleziska!
KONKURS ROZWIĄZANY
Wasze odpowiedzi były dla nas sporym zaskoczeniem! Ile rzeczy da się znaleźć w książkach, ile emocji! Jesteśmy pod wrażeniem! Niestety, nagroda może trafić tylko do trzech osób. Tym razem są to:

Książki potrafią zaskakiwać. Dlatego dziś mamy do Was pytanie:

Co najdziwniejszego lub najbardziej zaskakującego udało Ci się znaleźć w książce? Odpowiedzi nie muszą być dosłowne :)


Wygrywają trzy najlepsze odpowiedzi!
Regulamin konkursu
Znajdź mnie
Znajdź mnie
Dorota "(1985)" Śliwa
7.5/10

Jak wiele poświęcisz w imię miłości? Samotne macierzyństwo to nie koniec świata. Ewa – pewna siebie i bez pamięci zakochana w córce kobieta – nie traci nadziei, że po trudnych doświadczeniach w jej ż...

    Udział wzięli:
    @melkart002 @Anna30 @kerim @u2003 @biegajacy_bibliotekarz @wiki820 @Utopia @Asane @atypowy @SunaiConte @books_.and_.citations @Gosia @guzemilia2

Odpowiedzi

@guzemilia2
@guzemilia2 około 2 lata temu
Ja w książce oprócz rzeczy materialnych takich jak ,suszone kwiaty, monety czy zdjęcia, znalazłam ukojenia. Zdecydowana większość książek działa na mnie kojąco. Odnajduje spokój ducha. Zdecydowanie też nie tylko to, odnalazłam wole walki i motywacje do działania. Otworzyłam się na innych ludzi i pomimo lęku społecznego dzięki czytaniu książek, potrafię podejść i skomplementować drugiego człowiek, bo tak robią w książkach! Zdecydowanie z jedną z ważniejszych rzeczy jaką znalazłam to chęć do samodoskonalenia się i pokochałam siebie. W wielu książkach głównych bohaterka/ głównych bohater są osobami z silnymi charakterami, którzy kochają samych siebie nie w sposób narcystyczny i wiedza ze sami są dla siebie doskonali ,to ważne żeby samemu tez to zrozumieć bo, nie ma nic piękniejszego jak miłość do siebie. Oczywiście mówię o samouwielbieniu ale w ten sposób „bezpieczny”! Nie popadajmy odrazu w narcyzm i cynizm. Jesteśmy świetni jacy jesteśmy!
@Gosia
@Gosia około 2 lata temu
Ja w książce odnalazłam przyjaźń!!! Sąsiadka, nieco starsza ode mnie, ale nasze rozmowy zaczęły się od książek! Często widywałyśmy się wzajemnie czytające przed domem. I tak zaczęłyśmy się wymieniać spostrzeżeniami na temat książek, następnie wymieniać samymi książkami i polecajkami, a dziś książki połączyły nas do tego stopnia, że jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami, które w dalszym ciągu wzajemnie polecają i pożyczają sobie książki!!
@books_.and_.citations
@books_.and_.citations około 2 lata temu
Teraz zabiję wszystkich uczestników swoją odpowiedzią, ale w książce znalazłam sztuczną szczękę mojej babci
@SunaiConte
@SunaiConte około 2 lata temu
W książkach zdarzało mi się znaleźć zakładki, kartki z zeszytu, ale najbardziej zaskakująca była książka, którą kupiłam przez olx za grosze. Spodobała mi się i chciałam ją przeczytać, dlatego od razu ją kupiłam. Jakie było moje zaskoczenie, kiedy po otworzeniu jej na pierwszej stronie był autograf autorki. Niespotykane znalezisko okazało się dla mnie pięknym prezentem. Chciałabym powiedzieć, że udało mi się znaleźć taki autograf kilka razu, ale niestety mam tylko jeden taki egzemplarz. Książka zajmuje szczególe miejsce na moim regale.

Jednak najbardziej lubię jak książka zaskakuję mnie w pozytywny sposób. To znaczy przeczytałam dużo książek, ale najlepsze są te które oprócz tego, że pokazują nam historię miłosną (uwielbiam romanse) to potrafią nas wiele nauczyć. Przytoczę tu przykład książki Moniki Skabara Odrodzenie Feniksa. Książka ta pokazuje nam z czym mierzą się osoby z depresją. Jak się zachowuję, jak czują i co myślą. Takie książki są moim zdaniem najbardziej zaskakujące.
@atypowy
@atypowy około 2 lata temu
Czytam zebrane tu odpowiedzi i dochodzę do wniosku, że moje znaleziska w ogóle się nie umywają do wymienionych (niektórych wręcz niewiarygodnych) :)

Z wypożyczonych książek wypadły mi tylko stare bilety autobusowe i najróżniejsze zakładki.

Skoro jednak jesteśmy zachęceni tym, że odpowiedzi nie muszą być dosłowne, to przyznam się, że niedawno - zupełnie niespodziewanie ! - znalazłem w książce rozwiązanie dość intymnego problemu. Niespodziewanie,ponieważ był to reportaż dotyczący początków SpaceX. W życiu bym nie zgadł, żeznajdę w tej książcesposób na radzenie sobie z odparzeniami w pachwinach. Okazuje się jednak, że pewna dygresja, dotycząca trudów życia wojskowych, którzy trafiają na misję w tropiki, zawierała konkretne informacje jak rozwiązać ten doskwierający im problem.

Cóż - książki niezawodnie edukują. I nigdy do końca nie wiemy co w nich znajdziemy :)
@Asane
@Asane około 2 lata temu
Niekoniecznie była to książka, jednak jak o czytelnictwie to o czytelnictwie 😉 biblioteka publiczna to jak wiadomo łatwy dostęp do książek, czasopism itd. Dlatego uwielbiam tam chodzić. Równie jak czytaniem, lubuje się w sporcie (może i nie praktykowanie samemu, ale fanką różnych dziedzin przed telewizorem jestem). Nadmienię tutaj, że moja mama w młodości grała w tenisa stołowego, o czym wiedziałam. Nie wiedziałam natomiast, iż sięgając po miejscowy dziennik, w jednym z jego numerów sprzed kilkunastu lat, w dziale SPORT, znajdę jej zdjęcie z zawodów, w których uczestniczyła i wygrała. Przez brak możliwości wypożyczenia owego dziennika, zrobiłam zdjęcie fotografii i pokazałam jej później w domu, na co sama była zdziwiona i w szoku, bo sama tego nigdy nie widziała. Taka mała rzecz, ale jak to się mówi, gębę ucieszyła.
@Utopia
@Utopia około 2 lata temu
Dość nietypowo i nie "dosłownie". Znalazłam w książce a raczej w książkach wewnętrzny spokój i ciszę.
Odnalazłam różne życia i przygody, których nigdy nie miałam.
Odwagę, której mi zawsze brakowało. Miłość, namiętność i młodość, za którą tęsknię.
Czary, wróżki, tajemnice, dobro i piękno, w które zawsze wierzyłam.
W książce znalazłam cząstkę siebie, którą zawsze chciałam być.
@wiki820
@wiki820 około 2 lata temu
Kiedyś kupiłam książkę od pewnej dziewczyny. Twierdziła, że zaczęła czytać, ale nie była w jej guście, więc kupiłam. W środku była zakładka, ale nietypowa. Nigdy nie wpadłabym na to, żeby zamiast chociażby strzępka papieru włożyć do książki wkładkę do majtek.
@biegajacy_bibliotekarz
@biegajacy_bibliotekarz około 2 lata temu
Proszę Państwa! Jako bibliotekarz z krwi i kości od 25 lat wiele znalezisk przewinęło się przez moje ręce, bądź wypadało mi na biurko przy zwrotach książek. Nie uwierzycie jak czytelnik potrafi być pomysłowy. Nie, nie nie znalazłem pieniędzy, tak jak bibliotekarki z Torunia, o ile się nie mylę. Ale! Było to na przykład damskie lusterko, chusteczki higieniczne raczej nie użyte, wykałaczka wyglądająca na użytą pierwszy raz jako zakładka. No ale największe zdziwienie wywołało u mnie to, że w książce znalazłem... plasterek kiełbasy krakowskiej suchej.
@u2003
@u2003 około 2 lata temu
Być może nie jest to najdziwniejsza rzecz, jaką można znaleźć w książce, ale ze względu na okoliczności było to dosyć ciekawe.
Z przyjacielem mamy "zabawę" polegającą na wybieraniu sobie wzajemnie książek (on wybiera mi) lub seriali (ja jemu) na podstawie podanych tytułów, kiedy nie możemy się zdecydować między kilkoma. Pewnego razu wybrał mi z listy książkę, przypuszczam, że niezbyt popularną, gdyż był to kryminał retro wypożyczony z malutkiej filii bibliotecznej. Bardzo się zdziwiłam podczas czytania, gdy pomiędzy stronami znalazłam kartkę z kalendarza. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie to, że widniała na niej data urodzin tegoż przyjaciela. Było to kilka lat temu, a kartkę z kalendarza nadal posiadam, może kiedyś się przyda...
@kerim
@kerim około 2 lata temu
Przypadek, który chce opisać, był od dłuższego czasu w mojej pamięci (od dziecka). Jest to odpowiedź dosłowna, bo i znalezisko jest konkretne. Mam książkę z 1929 r. pt.: „Wspomnienia z martwego domu”, autorstwa Teodora Dostojewskiego (Towarzystwo Wydawnicze „Rój”), która zawsze mnie zastanawiała, fascynowała, a dokładnie to, co znalazłem w niej, jako „warstwę podklejającą”. Prawdopodobnie to fragment ze starej przedwojennej gazety (podejrzewam), w której zawarto oferty kulturalne z różnych miastach (m.in. w Kijowie). Nigdy tego nie zakleiłem, zawsze to była dla mnie tajemnica. Zastanawiałem się, z jakiej to dokładnie publikacji pochodzi, jak wyglądała cała strona, kim była osoba, która to zrobiła, czy było to z obowiązki (bo ktoś kazał), czy z serca, aby zabezpieczyć zakupiony (a może podarowany wcześniej) wolumin? Pytań jest wiele, a ciekawość w tym temacie nadal mnie od lat „trzyma”. A może los tak pokierował, żebym miał „amunicję” do obecnego Konkursu? Kto wie? Jest to również przykładem tego, że ludzie od lat, dbają o działa, aby służyły potomnym. Wiek księgi to 93 lata, jak u babci, czy nawet prababci, która w swoich tajnych schowkach, w meblach pamiętających jeszcze dawne czasy, zachowała tajemnicze, zaczarowane wspomnienia. Być może te podklejenia, to tajny kod kochanków, spotykających się w różnych miejscach i czasie? Szczerze napisze – nie będę tego zaklejał, ma to swój urok, taki czar odległych czasów, wspomnień, wydarzeń, innego świata, który już nie istnieje.

:-)

Fot.: autor.



@Anna30
@Anna30 około 2 lata temu
W książce udało mi się znaleźć mapki, a w nich ciekawe zapisy zamieszczone w grafice przedstawiającej labirynt. Zakładkę do książki, która była wyblakła. Wyznawanie miłości z dodawaniem inicjałów równa się M. Znalazłam również wypisywane na kartkach rozwiązania układów równań bądź też również wzory matematyczne. Czy były te rzeczy znalezione dziwne, raczej nie. Nie ukrywałam uśmiechu, że można w książce takie skarby schować.
@melkart002
@melkart002 około 2 lata temu
w książkach znajduje zawsze mnóstwo rzeczy - ściągi, numery telefonów, obrazki ze świętymi, dokumenty z czasów PRL-u, zdjęcia, widokówki, ale chyba najbardziej niezwykłą rzeczą znaleziona przeze mnie w książce były wspomnienia - na dwóch kartkach A4 - dziewczyny, która opisywała przyjaciółce to, w jaki sposób straciła cnotę. Normalnie nie czytam tego, co napisane jest na takich kartkach, ale akurat coś mnie zaciekawiło. Jak się okazało, słusznie, bo tekst był naprawdę mocny. I przyznam, że dziewczyna, która opisywała swoje wspomnienia miała ogromny talent literacki. Rzeczowo, ale subtelnie, delikatnie i bez wulgaryzmów nakreśliła wszystko to, co wtedy czuła. Był to jeden z najciekawszych tekstów erotycznych jakie czytałem, i wielu autorów nie dorasta tej autorce do pięt. Szkoda tylko, że nie udało mi się ustalić, kto to pisał. Nawet gdzieś jeszcze powinienem mieć ten tekst... może dam poczytać żonie?
© 2007 - 2024 nakanapie.pl