Skafander i motyl

Skafander i motyl
3.87
Ocena 3.87 na 5 możliwych
Na podstawie 30 ocen kanapowiczów
"Zdrętwiałem. Usiłuję rozkurczyć mięśnie. Skafander mnie ugniata i duch może ...
"Zdrętwiałem. Usiłuję rozkurczyć mięśnie. Skafander mnie ugniata i duch może ulecieć jak motyl". Był estetą i kochał życie. Ale życie nie wzięło tego w rachubę. Jak w skafandrze zamknęło go w jego własnym ciele. Wylew krwi do mózgu zaskoczył go w chwili, gdy wypróbowując nowy model BMW, jechał na...
Pełny opis
Data wydania:
ISBN: 9788374538435
Wydawnictwo: Słowo/Obraz Terytoria

Recenzje

Paraliż
Jean-Dominique Bauby podczas jazdy samochodem doznał udaru. W wyniku tego został prawie całkowicie sparaliżowany. Od tego momentu kontakt z nim był możliwy tylko poprzez jedną trzepoczącą jak motyl lewą powiekę. Mimo, że był przytomny i świadomy jego nieruchome ciało stało się dla niego ogranicza...
Napisz swoją opinię

Opinie

@ewkaaaaa
@ewkaaaaa 2008-02-15
Przeczytane (2008-02-15)
jedna z wielkich książek stulecia,naprawdę warto ją przeczytać. Na jej podstawie został nakręcony film. Polecam!"Zdrętwiałem. Usiłuję rozkurczyć mięśnie. Skafander mnie ugniata i duch może ulecieć jak motyl".Był estetą i kochał życie. Ale życie nie wzięło tego w rachubę. Jak w skafandrze zamknęło go w jego własnym ciele. Wylew krwi do mózgu zaskoczył go w chwili, gdy wypróbowując nowy model BMW, jechał na spotkanie z nową towarzyszką życia. Był 8 grudnia 1995 roku. Świadomość odzyskał w styczniu. Ale była to świadomość zamurowana jak w więzieniu, w znieruchomiałym ciele, nad którym nie miał żadnej kontroli. Widział, słyszał, nie stracił powonienia - ale stracił swoje ciało. Nie mógł nawet przełykać pokarmów ani oddychać bez pomocy aparatury medycznej, a jedynym zewnętrznym wyrazem obecnego w ciele życia była mrugająca jak motyl lewa powieka i nieznaczne poruszenie głową. Skafander i motyl. W takim stanie napisał tę książkę. Książkę przejmującą i poruszającą, która daje dużo do myślenia. O losie i o życiu, rzecz jasna, ale także o stosunku duszy do ciała, o stosunku myślenia i odczuwania do własnej cielesności. Napisał książkę, której znaczenie nie sprowadza się do sensu czysto literackiego czy nawet filozoficznego, bo jest ona zdarzeniem splatającym w niepodzielną całość literaturę i egzystencję.
@tortoise84
@tortoise84 2009-01-03
Przeczytane (2009-01-03)
Dopiero po przeczytaniu tej książki odkryłam, że została napisana zaledwie w ciagu dwóch miesięcy - w lipcu i sierpniu 1996 roku. Jej treści nie potrafię oddzielić od sposóbu, w jaki powstała - gdy "rozczarowała" mniej jej niewielka objętość, zaraz przypominałam sobie, ile wysiłku kosztowało przelanie tych słów na papier. Jednak "Jeśli chcę udowodnić, że mój potencjał intelektualny przekracza poziom kalafiora, mogę liczyć tylko na siebie".Polecam także film nakręony na podstawie "Skafandra i motyla", który doskonale odzwierciedla ironiczną i stoicką postawę Bauby'ego wobec swojej tragikomicznej sytuacji.
@annam
@annam 2011-07-07
Przeczytane (2011-07-07)
Najpierw obejrzałam film, potem sięgnęłam po książkę. Moim zdaniem jest niesamowita. Czytając ją miałam wrażenie, że autor miał dystans do swojej sytuacji. Wiele osób załamałoby się psychicznie, a On napisał książkę. Literka po literce " wymrugał " ją lewym okiem. Włożył w nią tyle wysiłku. Jestem pełna podziwu. Daje do myślenia nad ulotnością i niestałością życia.
@ciniminnies
@ciniminnies 2010-12-17
Przeczytane (2010-12-17)
Jak dla mnie książka, z punktu widzenia choćby i literackiego nie jest zbyt rewelacyjna. Po prostu przeciętna. Ale sam fakt, że została napisana przez osobę, która nie mogła mówić, ruszać się nadaje jej jakiś nowy wymiar. Przeczytałam kilka razy i na pewno jeszcze do niej wrócę, ma u mnie w domu miejsce na półce z tymi ulubionymi książkami. Polecam
@syls
@syls 2008-02-26
sięgnęłam po nią z wielkim zaciekawieniem. Chyba spodziewałam się czegoś troszkę innego... Biorąc jednak pod uwagę fakt, że została "wystukana" literka po literce lewą powieką oka, zasługuje na przeczytanie!!!
@sania
@sania 2010-01-04
Przeczytane (2007-07-28)
ja się zawiodłam na tej ksiązce, chyba zbyt wiele się spodziewałam, szukałam jej bardzo długo i niestety nie spełniła moich oczekiwać juz bardziej sie uraczyłam "Cholerna cisza" P.Vigand
@melomanka
@melomanka 2010-01-17
Przeczytane (2007-07-28)
Gdyby nie to, że jej napisanie sprawiło autorowi tyle trudu to powiedziałabym, że to przeciętna książka. Jest jednak coś co nadaje jej ten nowy charakter. Warto ją przeczytać.
MA
@madziam 2012-01-10
Przeczytane (2012-01-10)
Wzruszająca- to na pewno. Sposób jej powstania nadaje jej wyjatkowy charakter. Jedna z moich może nie tyle ulubionych, co najbardziej cenionych.
MA
@marsyliam 2011-01-13
hmmm właśnie czytam i więcej się po niej spodziewałam...nie powaliła mnie, ani jakoś bardzo nie zachwyciła, mocno średnia
@vazon
@vazon 2011-08-20
Przeczytane (2011-08-20)
bardzo wzruszająca.
Współtworzący tą stronę
puchar @ewkaaaaa @ewkaaaaa pierwsza opinia