WYBÓR REDAKCJI

Recenzja książki Klub książki

Bardzo pozytywne zaskoczenie!

Autor: @maitiri_books_2 ·3 minuty
2021-04-06 Skomentuj 3 Polubienia
Gavin ma problem. Jego żona po kilku latach związku zdecydowała się wyznać mu, że nie zawsze była wobec niego szczera. Mówi mężowi, że nie spełnia jej oczekiwań. Gavin dowiaduje się, że Thea udawała wszystkie orgazmy. To cios prosto w jego serce. Mężczyzna nie wytrzymuje i robi kobiecie awanturę. Okazuje się, że nie było to dobre posunięcie, bo teraz Thea żąda rozwodu. Gavin jednak tego nie chce i zrobi wszystko, aby ratować małżeństwo. Za sprawą przyjaciela, mężczyzna dołącza do tajnego klubu. I to nie byle jakiego, a klubu książki. Z pomocą popularnych romansów członkowie klubu starają się pomóc Gavinowi uratować małżeństwo. Z jakim skutkiem?

Nie wiedziałam, czego się spodziewać po książce „Bromance. Klub książki”. Celowo nie czytałam wcześniej opisu, żeby nie psuć sobie niespodzianki i muszę przyznać, że moje zaskoczenie było spore. W pewnym momencie lektury wróciłam nawet do okładki. Uwierzycie, że cały czas myślałam, że na okładce są damskie nóżki i pupa zresztą również? Gdybym nie sięgnęła po tę pozycję, pewnie nadal tkwiłabym w błędzie. Bardzo się cieszę, że jednak się na nią skusiłam. Jest idealna na jeden, dwa wieczory. Lekka, sympatyczna i dość oryginalna. Autorka miała bardzo fajny pomysł z tym nietypowym klubem książki. Klub jest tajny i ma na celu pomagać mężczyznom rozwiązywać problemy z kobietami. W jaki sposób? Czerpiąc inspirację z przeczytanych romantycznych historii. W ten właśnie sposób koledzy chcą pomóc Gavinowi naprawić jego relację z żoną. Wychodzi z tego masa zabawnych, ale i pouczających sytuacji. Bardzo spodobał mi się pomysł z takim klubem dla mężczyzn. Już sam fakt, że mężczyźni nie tylko czytali kobiecą literaturę, ale też próbowali wyciągnąć z lektury jakieś wnioski i wprowadzić je w życie, sprawił, że pokochałam tę książkę całym sercem. Później było jeszcze lepiej, i mimo dość sporej przewidywalności tej historii, uważam, że to coś zdecydowanie bardzo świeżego w literaturze obyczajowo-romantycznej.

Nie boimy się, że mężczyźni czytający thrillery i kryminały mogą zostać seryjnymi mordercami, więc dlaczego mamy zakładać że z powodu zwykłego filmu dziewczynka nie będzie wiedziała, że nie musi przemieniać się z syreny w człowieka, by znaleźć miłość?

Książka jest bardzo życiowa i mimo wydawałoby się irracjonalnego pomysłu na czerpanie inspiracji z romansów, wypada wyjątkowo realistycznie. Jest zabawna, przepełniona emocjami i mnóstwem bardzo ciekawych przemyśleń na temat związków. Autorka bardzo sprawnie operuje słowem i w świetny sposób przemyca w swojej książce ważne i bardzo trafne uwagi na temat relacji międzyludzkich, a przede wszystkim małżeńskich. Pokazuje, jak ważna w związku jest rozmowa, zaufanie i szczerość, że trzeba walczyć ze wszystkich sił o to, co dla nas razem i dla każdego z osobna jest ważne. I że trzeba to robić wspólnie. Autorka nie zrzuca winy za problemy w małżeństwie bohaterów na którąś ze stron, analizuje, ale nie ocenia. Problemy, z którymi borykają się bohaterowie powieści, są problemami wielu współczesnych par. Książka podpowiada, jak można je rozwiązać bez uciekania się do drastycznych metod. Przede wszystkim jednak pokazuje zdrowe, nietoksyczne relacje. Tym jednak, co najbardziej ujęło mnie za serce, było ukazanie mężczyzn jako tych miękkich w środku, potrafiących wyrażać swoje emocje. Chłopaki czytają romanse, odczuwają je całą swoją osobą, płaczą i nie tracą przez to męskości. Potrafią się otworzyć, przepracować swoje emocje i wyciągnąć wnioski. Niby twardziele, a jednak z puszkiem w środku. Pięknie zostało to przedstawione i za to ode mnie kolejny plus dla tej książki. A jeszcze jeden za motyw książki w książce.

Najgorszym rodzajem samotności jest samotność w małżeństwie.

Książka przerosła moje oczekiwania. Oprócz potężnej dawki świetnego humoru otrzymałam fajnych, barwnych i bardzo ludzkich bohaterów, błyskotliwe dialogi i masę naprawdę znakomitych przemyśleń. To ciepła, urocza, nieszablonowa i wartościowa historia. Genialna w swojej prostocie. Serdecznie polecam!

Recenzja pochodzi z bloga:„Bromance. Klub książki” Lyssa Kay Adams – maitiri_books (wordpress.com)

Moja ocena:

Data przeczytania: 2021-04-03

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Klub książki
Klub książki
Lyssa Kay Adams
8.3/10
Cykl: Bromance Book Club, tom 1
Pierwsza zasada klubu książki: nie rozmawiasz o klubie książki. Małżeństwo Gavina Scotta ma poważne problemy. Mężczyzna dowiedział się, że jego żona udawała WSZYSTKIE orgazmy. To prawdziwy cios w ...
Komentarze
Klub książki
Klub książki
Lyssa Kay Adams
8.3/10
Cykl: Bromance Book Club, tom 1
Pierwsza zasada klubu książki: nie rozmawiasz o klubie książki. Małżeństwo Gavina Scotta ma poważne problemy. Mężczyzna dowiedział się, że jego żona udawała WSZYSTKIE orgazmy. To prawdziwy cios w ...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Odkąd Gavin dowiedział się, że żona udawała wszystkie orgazmy, jego życie zmieniło się o 180 stopni. Zareagował zbyt emocjonalnie. Ona zaś doszła do wniosku, że to jeden z wielu problemów w ich małże...

@lunka.bookstagram @lunka.bookstagram

Sięgnąłem po tę książkę z powodu [email protected] i miała rację. Ta książka jest po prostu cudowna. Nie mogę się doczekać kolejnych części tej książki, ponieważ zauważyłem, że autorka ma kilka części ...

@wzbook @wzbook

Pozostałe recenzje @maitiri_books_2

Nie wiesz dlaczego
Bardzo dobra! Trzyma poziom poprzednich części.

„Nie wiesz dlaczego” to kolejna część perypetii uczniów z Liceum Freuda i kolejna książka, która porusza nie tylko ważne społecznie kwestie, ale też te najbardziej istot...

Recenzja książki Nie wiesz dlaczego
Upadek
Jak upadamy i jak się podnosimy

„Upadek” to historia o upadaniu i o podnoszeniu się. O traumach i próbie poradzenia sobie z nimi. Nieco przypominająca sen, odrobinę chaotyczna z powodu przenikających s...

Recenzja książki Upadek

Nowe recenzje

Antresolka profesorka Nerwosolka
Komiks wielokrotnego użytku.
@Marcela:

"Antresolka Profesorka Nerwosolka" to pierwszy komiks jaki miałam przyjemność w życiu przeczytać. Był w moim domu od za...

Recenzja książki Antresolka profesorka Nerwosolka
Sąsiadka
Coś tu poszło nie tak...
@beata.stefanek:

Do napisania tej opinii zbierałam się bardzo długo, bo „Sąsiadkę" przeczytałam już jakiś czas temu. A to dlatego, że ni...

Recenzja książki Sąsiadka
Talerz pełen składników
Życiowe rewolucje
@gala26:

„[…] jak to jest z tym szczęściem, zawsze chcemy tego, czego nie mamy, a ma ktoś inny. To bardzo ludzkie.[…] Albo chcem...

Recenzja książki Talerz pełen składników
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl