Dziewczyny atomowe

Recenzja książki Dziewczyny atomowe

@Cassiel96@Cassiel96 · 2013-09-12
,,To, co tu widzisz, to, co tu robisz, to, co tu słyszysz - wyjeżdżając, zostaw to wszystko tutaj.''

Przypomnij sobie, czy kiedykolwiek ktoś opowiadał Ci na podstawie własnych doświadczeń i obserwacji o drugiej wojnie światowej. Możliwe, że to była Twoja babcia, dziadek, ale również inna osoba, która została zaproszona przez szkołę do opowiedzenia o tym co pamięta. Z pewnością to był jeden z momentów, w którym jako małe dziecko potrafiłeś usiąść i bez żadnych pytań po prostu słuchać. Pierwsze lekcje historii z natury są niezwykle ciekawe - bo kto jak kto, ale członkowie naszych rodzin przekazują sobie wiele informacji z pokolenia na pokolenie. Z pozoru zwyczajne rozmowy mogą wpłynąć na to, że zaczniemy czymś się bardzo interesować. Może właśnie dawnymi dziejami? Dzisiaj chciałabym abyście usiedli w wygodnym fotelu z kubkiem herbaty w ręce i wysłuchali kawałek nieznanej dotąd historii wielu kobiet, które pomogły i przyczyniły się do wygrania drugiej wojny światowej.

Celia, Toni, Jane, Kattie, Virginia i wiele innych młodych dziewczyn podjęło się wielkiego ryzyka jakim był wyjazd do pracy, o której nie wiedziały praktycznie nic oprócz tego, że będą dobrze zarabiać. Każda z nich przyjechała z wielu odległych miejsc w Ameryce do miasta, którego nie można było odnaleźć na mapach. Nawet nie przypuszczały, że zrobienie pierwszego kroku na jego terenie będzie tak trudne. Trudności jednak dopiero się zaczynały. Tajemnice, zakaz mówienia o tym co robią, nieszczere rozmowy nawet ze swoimi przyjaciółmi czy mężami. Bohaterki tej opowieści pomimo wielu przeszkód nie poddały się i pracowały najlepiej jak potrafiły - dla przyszłości swojego kraju i całego świata. To właśnie one zmieniły przebieg wojny, a dzisiaj masz szansę o tym usłyszeć od Denise Kiernan, która pracowała nad Dziewczynami atomowymi przez 7 lat!

Muszę przyznać, że spodziewałam się czegoś innego po tej pozycji. Myślałam, że autorka skupi się tylko na kobietach, które tam pracowały, a można było przeczytać również o wszelakich reakcjach i pierwiastkach, które potrzebne są do zrobienia bomby atomowej. Dlatego też rozdziały nie skupiające się na tym, na czym powinny bardziej mnie nudziły i skłaniały do przerwania lektury niż do kontynuowania jej. Bardziej skupiałam się na życiu codziennym, które o wiele bardziej mnie ciekawiło niż fragmenty z zakresu chemii czy fizyki. Podczas czytania w pewnych momentach miałam wrażenie, że historia jest rozwleczona do granic możliwości - usunięcie kilkudziesięciu stron wyszłoby jej na dobre. Wtedy wszystko rozgrywałoby się właściwym torem bez żadnych zbędnych informacji, których i tak mamy tutaj sporo.

To co mnie uwiodło w Dziewczynach atomowych to bez wątpienia płynąca zewsząd szczerość. Autorka, która przez kilka lat zdobywała wiele materiałów, przeprowadzała mnóstwo rozmów i słuchała nagrań, z wielką precyzją nakreśliła nam życie tych kobiet, ich rozterki, uczucia i wszelkie domysły na temat projektu. Mimo ważnego celu i wielu tajemnic osoby te po latach potrafiły opowiedzieć o warunkach, które panowały na terenie Oak Ridge, nie pomijając żadnych szczegółów. Czytając to miało się łzy w oczach i jednocześnie czuło się dla nich ogromny szacunek, że przetrwały i z wielkim bólem jakoś to zniosły. Miejsce ich pracy wiele razy nasuwało mi pewne skojarzenia - zamknięty i pilnie strzeżony teren, z którego nie może wydostać się żadna informacja...

Dziewczyny atomowe to książka, która zaciekawi tych, którzy interesują się tematami związanymi z drugą wojną światową. Na lekcjach historii nikt nie opowie Ci o Celii, Tani i innych kobietach, które przyczyniły się do wytworzenia bomby atomowej. Uważam, że naprawdę warto poświęcić tej pozycji swój czas i zapoznać się z losami osób, które kilkadziesiąt lat temu wysiadły z pociągów i wkroczyły do nowego świata i nowej ery. Na szczególną uwagę zasługują również liczne czarno - białe fotografie, które wprowadzają nas w ten odległy i skryty świat oraz pomagają w wyobrażeniu niektórych sytuacji opisanych na kartkach powieści. Na zakończenie doradzę Ci, abyś poszedł po drugi kubek herbaty i sam zasiadł w towarzystwie bohaterek, które opowiedzą Ci wszystko co będziesz chciał. Jestem pewna, że spotkanie uda się znakomicie i zostaną po nim liczne wspomnienia, którymi będziesz chciał podzielić się z innymi. Przynajmniej ja chciałam.

Moja ocena:

{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2013-09-12

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Dziewczyny atomowe
Dziewczyny atomowe
Denise Kiernan
{}8.3/10
Poznajcie Celię, Toni, Jane, Kattie, Virginię i wiele innych pięknych, młodych kobiet. Przyjechały z odległych zakątków Ameryki do pracy w mieście, które nie istniało na mapach. Nie wolno im było mówi...
Komentarze
Dziewczyny atomowe
Dziewczyny atomowe
Denise Kiernan
{}8.3/10
Poznajcie Celię, Toni, Jane, Kattie, Virginię i wiele innych pięknych, młodych kobiet. Przyjechały z odległych zakątków Ameryki do pracy w mieście, które nie istniało na mapach. Nie wolno im było mówi...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Zobacz inne recenzje

Ze świecą szukać tego, kto jeszcze nie słyszał o tej książce i kto nie natknął się na choćby jedną jej recenzję. Zapewne też grono osób mogących pochwalić się znajomością treści "Dziewczyn atomowych" ...

@jenah @jenah

Denise Kiernan to dziennikarka i pisarka mieszkająca w Karolinie Północnej. Opublikowała wcześniej dwie książki historyczne. Jej praca nad przygotowaniem "Dziewczyn Atomowych" trwała siedem lat. Przep...

@ejotek @ejotek

Pozostałe recenzje @Cassiel96

Tajemnica Filomeny
Tajemnica Filomeny

„- Wiem, zachowuję się irracjonalnie. Mam w sobie coś takiego… – Zamyślił się na chwilę. – Mam w sobie coś, czego nie umiem kontrolować. Skłonność do samozagłady. Jakaś p...

{} Recenzja książki Tajemnica Filomeny
Pierwszy grób po prawej
Pierwszy grób po prawej

„- Cieszę się - powiedziałam mu. - Szkoda, że nie wszyscy są tak otwarci w sprawie swoich uczuć. - No. Nienawidzę jej, odkąd miałem dziesięć lat. Dużo więcej nie da się ...

{} Recenzja książki Pierwszy grób po prawej

Nowe recenzje

Pragnienie
Pragnienie
@moonlightpa...:

Dziś odchodzimy trochę od tematu romansów. Nie samymi romansami człowiek żyje 😊🙊 Do mieszkańców Oslo docierają przeraż...

{} Recenzja książki Pragnienie
Seks, nie miłość
Vi Keenland nie zawodzi
@moonlightpa...:

"Seks, nie miłość" to kolejna dawka gorącego uczucia, którego w książkach Vi Keeland nigdy nie brakuje. Hunter to c...

{} Recenzja książki Seks, nie miłość
Architektura uczuć
Architektura Uczuć
@moonlightpa...:

"Architektura Uczuć" to debiutancka powieść Meg Adams. Wcześniej miałam okazję poznać "Ochroniarza"(recenzję możecie pr...

{} Recenzja książki Architektura uczuć
  • O nas
  • Kontakt
  • Pomoc
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • © 2021 nakanapie.pl
    Zrobione z {} na Pradze Południe