Recenzja książki Laleczka i diabły

Frenemy.

Autor: @fankath135 ·2 minuty
2022-04-10 Skomentuj Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!
Hiacynta już niemal zapomniała, jaki smak ma prawdziwe szczęście. Całe życie kryła się gdzieś w cieniu swojej przyjaciółki Wiktorii, niezwykle atrakcyjnej kobiety i jeszcze lepszej manipulatorki. Ale to właśnie on, mężczyzna, z którym obecnie spotyka się Hiacynta i z którego mieszkania właśnie wyszła sprawił, że słodki smak zadowolenia rozpływa się na jej języku, wciąż i wciąż. Czekając na autobus poddaje się rozmyślaniom na temat relacji z innymi ludźmi, jakie nawiązała dotychczas. I coraz wyraźniej widzi prawdziwe oblicze Wiktorii- przyjaciółki, a jednak i rywalki.

Hiacynta coraz śmielej przerabia w głowie różne scenariusze. W jednym z nich występuje także... Śmierć.

Lubię sięgać po książki, które mówią o nieakceptowaniu siebie. Szczególnie, gdy w jakiś magiczny sposób główna bohaterka odnajduje w końcu właściwą drogę, a kroczenie nią pozwala na powolny, acz skuteczny proces regeneracji tego, co przez lata zepsuli inni ludzie. Właśnie z tego powodu moją uwagę przyciągnęła książka pani Miedziak. Ciekawa byłam, jak objawia się ta rywalizacja między przyjaciółkami i czy Hiacynta ostatecznie się uwolni. Niestety, z bólem serca muszę napisać, że jedyną dobrą rzeczą w tej książce jest... okładka.

Jak już wspomniałam, opis z tyłu skusił mnie głównie przez wzgląd na niepewną siebie bohaterkę, która opierała się przez większość życia na odważniejszej od siebie "przyjaciółce". Te dwie kobiety różnią się od siebie niemalże wszystkim i każdy kto pozna panujące między relacje od razu uzna, że to nie przyjaźń. Przyjaźń ma być dobra, kojąca; w ramionach przyjaciółki masz odnaleźć spokój, a nie kolejny powód do zmartwień. Relację między Hiacyntą a Wiktorią określiłabym raczej jako "frenemy", coraz popularniejsze zjawisko. Atrakcyjniejsza strona owego duetu jawiła mi się jako pasożyt, żerujący na nieszczęściu słabszej strony. Nie wyobrażam sobie, jak bardzo trzeba mieć niską samoocenę lub nie szanować siebie i swojego spokoju ducha, by tkwić w tej pseudo przyjaźni. Zresztą, po urywkach, w których autorka opisuje rozmowy z sypialni kochanka Hiacynty widać, że i w tej relacji nie do końca dzieje się dobrze.

Pierwsze sto stron to tak naprawdę dokładny opis seksualnych wyczynów Wiktorii, budującej swą atrakcyjność "na plecach" mniej atrakcyjnej przyjaciółki. Podbiera jej partnerów bez najmniejszych wyrzutów sumienia, ją samą traktując bardziej jak przydatny mebel niż bliską osobę.

Szczerze mówiąc po przebiciu się przez pierwsze strony uznałam, że nie takiej historii oczekiwałam. Brak dialogów, irytujące bohaterki, snute co chwilę refleksje, to przemieszanie teraźniejszości z przeszłością i dorzucenie do kotła jeszcze fantazji zwyczajnie mnie wyczerpało. Wiktoria działała na mnie jak płachta na byka, gdyż doskonale wiem, że po świecie chodzi wielu takich ludzi, budujących swoje szczęście na krzywdzie innych, co mnie niemożliwie wręcz denerwuje. I może uznacie, że "łatwo mówić, skoro nigdy nic takiego nie przeżyłaś", ale naprawdę nie rozumiem, jak Hiacynta -mimo wielu znaków ostrzegawczych- dała sobą tak pomiatać przez te wszystkie lata. To tak, jakby desperacko potrzebowała kogokolwiek przy swoim boku, byle uciec przed samotnością. A tak na dłuższą metę się nie da. I chociaż Hiacynta przedstawiona została raczej jako ofiarę działań swojej "przyjaciółki", to i ona miała w sobie coś takiego, co wzbudzało irytację.

Laleczka i diabły miała być intrygującą historią o walce z przeciwnościami oraz poniekąd samą sobą, a stała się czymś, co ciężko się czyta. Rozczarowałam się.

Książkę znajdziecie u wydawnictwa Novae Res ;)

Moja ocena:

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Laleczka i diabły
Laleczka i diabły
Alina Miedziak
3/10
Gdy najtrudniejszą miłością okazuje się miłość do samej siebie. Chłodny, deszczowy wieczór. Hiacynta wraca od kochanka – jedynej osoby, przy której przypomina sobie znaczenie słowa „szczęście”. Czek...
Komentarze
Laleczka i diabły
Laleczka i diabły
Alina Miedziak
3/10
Gdy najtrudniejszą miłością okazuje się miłość do samej siebie. Chłodny, deszczowy wieczór. Hiacynta wraca od kochanka – jedynej osoby, przy której przypomina sobie znaczenie słowa „szczęście”. Czek...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Pozostałe recenzje @fankath135

Brudna robota
Ekipa od zadań specjalnych.

Pamiętacie Zmianę świateł? Teraz macie jak najlepszy sposób na to, by odświeżyć sobie tamtą szaloną historię! Szyszka, karzeł Wazon, szef Albert i pozostali wciąż "pr...

Recenzja książki Brudna robota
Zanim mnie zabijesz
Uciekaj.

Siedemnaście lat temu Julia porzuciła wszystko to, co dotychczas znała, by narodzić się na nowo. Teraz, mając u boku kochającego męża i stałą, dobrze płatną posadę, czuj...

Recenzja książki Zanim mnie zabijesz

Nowe recenzje

Magia pocałunku
Magia pocałunku
@recenzjeksi...:

"Magia pocałunku" autorstwa Julii Quinn to siódma część serii "Bridgertonowie". Jest to romans historyczny, który opo...

Recenzja książki Magia pocałunku
Lonely Heart
Lonely heart
@agnban9:

📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚 "Muzyka była tym, co mnie definiowało. Muzyka była jedyną moją miłością, która nigdy mnie nie zawiodł...

Recenzja książki Lonely Heart
Kapuś w kapuście
Tragiczny koniec Pati Kapuś w kapuście
@maciejek7:

"Wiem, że to bolesne, ale obserwuję na bieżąco rankingi książek i wiem, jakie tytuły preferują czytelnicy umysłowo nies...

Recenzja książki Kapuś w kapuście
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl