Jak na plażę, to tylko z Louisem.

Recenzja książki Louis na plaży

@deadbishop@deadbishop · 2010-06-07
Wakacje za pasem. Choć ja jak tylko zobaczę wodę - czy to nad morzem, czy nad jeziorem - mam tylko jedną reakcję... hlup... i mnie nie ma:) Niestety po kilku godzinach takiego powracającego "hlup!" trzeba poleżeć, coś przekąsić, no i wypić... Wtedy do akcji wkracza Louis.

"Louis na plaży" to kolejny po "Phenianie" i "Kronikach birmańskich" wydany na polskim rynku komiks Guya Delisle. Tym razem bohaterem doskonale podzielonych, równiusieńkich plansz jest Louis, syn Guya. Nie jest to jednak jego debiut. Pojawia się on bowiem (niemal) we wszystkich albumach. Guy Delisle to bowiem podróżujący tatuś animator, a od pewnego czasu także twórca (scenarzysta i rysownik) komiksów. Z zawodu jest on animatorem - tworzył i koordynował prace w czołowych studiach animacji na świecie. Jednak kiedy jego żona - pracująca w ramach Lekarzy bez granic - zaczęła podróżować do miejsc, gdzie potrzeba lekarza jest więcej niż paląca, zamienił się w domowego tatusia. Miałem okazję zamienić z nim kilka zdań podczas zeszłorocznych Gdańskich Spotkań Komiksowych i moje pytanie, skąd pomysł na to, żeby rysować komiksy, odpowiedział:

"Wiesz, to jest tak, że jak potrafisz pisać, to komentujesz świat jako poeta czy prozaik. Jak umiesz grać, albo śpiewać, to komentujesz otaczający Ciebie świat muzyką. Jednak, jak rzecz którą potrafisz najlepiej robić, to kadrować i szkicować... robisz animację."
Biorąc pod uwagę, że plansze w komiksach Guya (niemal) zawsze są równiutko podzielone i jego animacyjne zaszłości, wszystko zaczyna być jasne:) Jego komiksy to dzienniki z podróży - komiksowe scenopisy z przygód.

Jak przy tym wypada "Louis na plaży"? Dobrze. Bez rewelacji. Format A4 na kredowym papierze jest wart swojej ceny okładkowej - 27 złotych. Jak pisałem - na przerwę w wakacyjnych nadwodnych wariacjach, idealny.

Moja ocena:

{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2010-05-30
Louis na plaży
Louis na plaży
{}8.5/10
To miał być zwyczajny dzień na plaży: woda, piasek i pan z lodami. Ale z Louisem nic nigdy nie jest zwyczajne. Puszczanie latawca kończy się katastrofą, nurkowanie spotkaniem z morskim potworem a budo...
Komentarze
Louis na plaży
Louis na plaży
{}8.5/10
To miał być zwyczajny dzień na plaży: woda, piasek i pan z lodami. Ale z Louisem nic nigdy nie jest zwyczajne. Puszczanie latawca kończy się katastrofą, nurkowanie spotkaniem z morskim potworem a budo...

Pozostałe recenzje @deadbishop

Elephantmen, Vol. 1
Elephantmen. Człowiek słoń, a w zasadzie ludzie słonie. Mroczne SF z satyrycznymi promyczkami.

Człowiek słoń. Elephantmen. Nie, nie - nie historia Joseph Merrick i bardzo przygnębiający film ją opowiadający. Choć na kilka wzruszeń można mieć. Komiks, całkiem śwież...

{} Recenzja książki Elephantmen, Vol. 1
Rozbitkowie czasu
Rozbitkowie czasu. Czas rozbity. Czas dobrze spędzony.

Nie lubię marnować czasu. Dlatego nie lubię kolejek, sklepów i poczty. W sumie to dwa pierwsze zamykają się w trzecim... ale nie o kolejkach jest to blog. Jednak jak iść ...

{} Recenzja książki Rozbitkowie czasu

Nowe recenzje

Inni ludzie
Bardzo dobra książka
@paulina.gas...:

Książka mnie wciągnęła od samego początku, bardzo szybko się ją czytało dzięki temu, że autorka ma lekkie pióro. Temate...

{} Recenzja książki Inni ludzie
Przedwiośnie ’68. Fakty i mity owiane mgłą
Powiew wiosny
@melkart002:

„Przedwiośnie ’68. Fakty i mity owiane marcową mgłą” to książka na wskroś niezwykła. Dosadna, ale filozoficzna, bogata ...

{} Recenzja książki Przedwiośnie ’68. Fakty i mity owiane mgłą
Ten zakazany
Ten zakazany
@vilians049:

Bardzo dziękuję wydawnictwu WasPos oraz autorce I. M. Darkss za możliwość zrecenzowania książki „Ten zakazany” ❤️ Była ...

{} Recenzja książki Ten zakazany
O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2021 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe