Recenzja książki Kudłata

Jak to jest być szowinistyczną feministką?

@kalio @kalio · 2011-03-03
Na wstępie muszę powiedzieć jasno jedną bardzo ważną rzecz: biorąc tę książkę do rąk nie spodziewałam się epokowego dzieła na miarę Nike czy Nobla. Wiedziałam, że będzie to babskie czytadło i z całą premedytacją tak tę książkę potraktowałam. I całe szczęście!
Wiktoria jest samotną matką dwójki dzieci. Jej były mąż okazał się totalnym rozczarowaniem, jego gadki były piękne, ale to wciąż tylko gadki, plany rozważne i nawet dość sensowne, ale to wciąż tylko plany. W praktyce okazało się, że jego życie podporządkowane jest woli rodziców, a Wiktoria takiego stanu rzeczy zwyczajnie nie wytrzymała i odeszła. Mąż za dziećmi mocno nie tęsknił, były wszak w sercu żony na pierwszym miejscu, a on nie lubił zajmować drugiego miejsca.

W Warszawie Wiktoria odbudowała przyjaźń z koleżankami, znalazła niezłą pracę i ogólnie rzecz biorąc - była zadowolona ze swojego życia. Czasami, ale naprawdę bardzo rzadko, czuła w sercu piknięcie żalu, że nie ma na swiecie żadnego faceta, który kochałby ją bardzo mocno. Szybko przeganiała takie myśli i po prostu żyla dalej. Sparzyła się na dwóch poważnych związkach (jednym jeszcze z czasów studenckich) i postanowiła nigdy więcej nie pchać ręki w ogień.

Do tego momentu książka podobała mi się nawet bardzo i byłam gotowa postawić jej 5, ale pod koniec zaczęła niebezpiecznie zmierzać w stronę kiczowatego happy endu z motylami w brzuchu, romans kwitł niczym w harlekinie. Ja nie mam nic przeciwko dobremu romansowi, ale ten nie był dobry. Jak w marzeniach nastolatki on ją obserwował od dawna i pragnął ją poznać, ona go nie dostrzegała długo, potem się zakochali, potem się pokłócili, potem się pogodzili i pokonując różne przeszkody - wzięli ślub.
Za słodko się zrobiło. I nawet dramatyczne wydarzenia z końcówki niczego w całokształcie nie zmieniły. Wiadomo było, że to się musi dobrze skończyć.

Na koniec z całą mocą pragnę podkreślić, że daję książce mocną 4 - to jest dobre czytadło. Odpręża - uśmiałam się miejscami tak, że rodzina życzyła sobie cytatów. W pewnej chwili zakręciła mi się łza w oku, ale nie pozwoliłam jej spaść. Aż tak się nie wzruszyłam. Książkę pochłonęłam z przyjemnością, co nie znaczy, że nie dostrzegam jej schematyczności. Dostrzegam. ale naprawdę dobrze przy niej się bawiłam.
Ocena @kalio:
serce
← polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała
Książka Kudłata
Kudłata 6.7 /10
Dorota Berg
Antydepresyjna historia o kobiecie poszukującej normalności. Biały domek na przedmieściach, w ogró...
Komentarze

Pozostałe recenzje

Czy ja już pisałam,że lubię poznawać książki autorów debiutujących????Jeśli nie to właśnie to piszę , lubię , nawet bardzo, uważam ,że wielu z nich jest nie docenianych, bo mają mało znane nazwiska.....

@sabinka.t1 @sabinka.t1

„Kudłata” Doroty Berg promowana jest jako książka antydepresyjna. I jeśli tak teraz na nią spojrzę to faktycznie taka jest. Choć w trakcie lektury i łzy mi w pewnym momencie popłynęły. Fajny i ciekawy...

@edith @edith

Inne recenzje @kalio

Książka Miasto Słońca

To jest, proszę państwa, kawałek bardzo dobrej sensacji. Treść w olbrzymim skrócie: dwunastoletni Jamie jest roznosicie...

Książka Magia przeznaczenia

O książkach Barbary Rybałtowskiej słyszałam już od jakiegoś czasu. Widziałam, że zbierają całkiem dobre oceny, więc chci...

Nowe recenzje

Książka Odkąd cię poznałam

„Odkąd cię poznałam” autorstwa Iwony Sobolewskiej to powieść obyczajowa, w której odnajdziecie miłość, smutek, rozczaro...

Książka Wtajemniczenie

Już na samym początku lektury mamy świadomość, że wydarzy się coś złego i jesteśmy zaciekawieni jak do tego dojdzie. Na...

Książka Szeptacz

Niesamowicie świetnie przeprowadzona promocja tej książki trochę mnie niepokoiła. Okładka wyskakiwała mi już z lodówki,...