Kąkol recenzja

Magia codzienności

Autor: @dominika.nawidelcu ·2 minuty
2021-06-06
Skomentuj
9 Polubień

Uwodzi poprzez nazywanie codzienność prostymi słowami. Opisuje, skłania do refleksji, przywołuje melancholie. Zośka Papużanka maluje słowem, obraz, na swój sposób, przeszły i skazany na zapomnienie.


„Kąkol” to melancholijna podróż w czasie i przestrzeni. W czasie, bo przenosi nas do epoki sprzed telefonu, za to z mnóstwem zabawy, a w przestrzeni, bo na zapomnianą wieść, gdzie nie wszystko jest sielskie i anielskie. W opowieści tej cała rodzina i kilkuletnie dziecko, będące narratorem tej historii, ruszają na wakacje, do rodzinnego domku letniskowego. Tu wśród upałów i zdartych kolan, rozgrywa się świat na styku dzieciństwa i dorosłości. Z jednej strony czujny, mały narrator, z drugiej rodzice, dziadkowie i wujostwo, uwikłani w schematy, stereotypy i własne ograniczenia. Czasem nie trzeba rozumieć, by widzieć, nie trzeba tłumaczyć, by spostrzegać.

Ale to już było i nie wróci więcej…

Melancholia – to pierwsze i chyba najintensywniejsze uczucie, które zdominowało mój odbiór tej powieści. Cała fabuła rozgrywa się w czasach, które w takiej formie już nie wrócą. Nie ma jeszcze telefonów, a dzieci muszą zajmować się same sobą. Nie są ani lepsze, ani gorsze. Są inne. Książka najbardziej przemówi do osób, które mają podobne doświadczenia, które wyjeżdżały na wakacje na wieś, spotykały się z całą rodziną i bez kontroli biegały po polach i lasach. Mimo tego każdy znajdzie w niej coś „swojego”, jakiś element wspomnień. W moim przypadku było ich kilka. Oczywiście „samochód, w którym się nie je” (czy w warrancie mojego tatusia: samochód, po wejściu, do którego dzieci od razu chciały jeść), czy „moja mamusia jest najpiękniejsza”. Nie było tego jednak dużo, więc chociaż zarżały się melancholijne momenty, nie odczułam tego jakoś bardzo mocno.

Dzieci i ryby

Są to też czasy zupełnie innego podejścia do dzieci, do ról społecznych, czy rozwiązywania konfliktów społecznych. Poznajemy je z perspektywy co najmniej niecodziennej, bo widzimy oczami małego dziecka. Tego, które się wiecznie pałęta pod nogami, któremu się nic nie tłumaczy, a które rozumie zaskakujące dużo. Jest to fascynujący punkt widzenia, bo niezwykle szczery i wolny od większości uprzedzeń. Pozwala nam ocenić pewne zdarzenia bardziej obiektywnie, niż gdyby relacjonowały je osoby zaangażowane bezpośrednio. I w pewien sposób zastanowić się nad światem dorosłych, który nawet w relacjach rodzinnych buduje mury i uprzedzenia.

Obraz malowany słowami

Uwielbiam sposób, w jaki autorka opisuje historię. Relacjonuje codzienność w sposób lekki, ale też niezwykle dosadny. Używa wielu prostych słów na sklejenie historii z jednej strony banalnej, z drugiej poruszającej. Jest uważnym obserwatorem codzienności, której nadaje bajeczny wymiar. Czytając jej książkę, miałam wrażenie, że wszystko, o czym pisze, jest oczywiste, ale też na swój sposób fascynujący.

Potrzeba czasu…

… żeby zanurzyć się w tę historię. Nie uraczycie tutaj zaskakujących zwrotów akcji, sekretów, czy tajemnicy. „Kąkol” to spokojna relacja opisująca nieuchwytne. Potrzeba czasu, by wczuć się w jej specyficzny rytm, a i wtedy ciężko nazwać ją „zapierającą dech w piersiach”. Ta książka daje przestrzeń do przemyśleń na temat rodziny i dzieciństwa. Jeśli nie macie na to ochoty, możecie czuć się rozczarowani.

Do tej pory czytałam jeszcze dwie inny książki autorki „Przez” oraz „Świat dla ciebie stworzyłem”. One podobały mi się bardziej, mocniej mnie poruszyły, nawiązywały do bliższych mi spraw. „Kąkol” rządzi się swoim specyficznym tempem, czaruje parnym latem, dusznym klimatem rodzinnym i lekkością dzieciństwa. Zaskakująco refleksyjne połączenie przypadnie do gustu uważnemu czytelnikowi.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2021-06-06
× 9 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Kąkol
Kąkol
Zośka Papużanka
8.1/10

"Kąkol" to powieść o powrocie do wakacji spędzanych na wsi, do przyrody, dzieciństwa – trudnego, naznaczonego niewyjaśnionym międzypokoleniowym konfliktem ludzi przymuszonych do bycia ze sobą. Narrat...

Komentarze
Kąkol
Kąkol
Zośka Papużanka
8.1/10
"Kąkol" to powieść o powrocie do wakacji spędzanych na wsi, do przyrody, dzieciństwa – trudnego, naznaczonego niewyjaśnionym międzypokoleniowym konfliktem ludzi przymuszonych do bycia ze sobą. Narrat...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Kąkol to nietypowa książka, bez dialogów, tylko z narracją. Narratorem jest nastoletnia dziewczynka opowiadająca swoje wakacje u dziadków na wsi. Napisana pięknym językiem, tak się wczułam w te narra...

@maciejek7 @maciejek7

Zośka Papużanka po raz kolejny zagląda pod podszewkę polskiej, wielopokoleniowej rodziny i, podobnie jak w debiutanckiej "Szopce", czyni to z ogromnym talentem. Tym razem narratorką jej opowieści jes...

@przeczytawszy @przeczytawszy

Pozostałe recenzje @dominika.nawidelcu

Mokra biel Bambino
Nieproste historie

@Obrazek @Obrazek Są takie wspomnienia, do których nie chce się wracać. Nieważne jednak jak bardzo pragnęłoby się zapomnieć o przeszłości, ona w jakiś sposób wpływa...

Recenzja książki Mokra biel Bambino
Jano i Wito czytają
Dzieci i książki

Odkąd pamiętam, uwielbiam czytać. Może nie mam zbyt rozbudowanych wspomnień z wczesnego dzieciństwa, ale już jako nastolatka chętnie sięgałam po książki. Chciałabym, żeb...

Recenzja książki Jano i Wito czytają

Nowe recenzje

Znaki zodiaku
O trudach zrozumienia siebie, klasowych walkach...
@autodydakty...:

Tym razem przenosimy się wraz z autorem do uroczych i rajskich widoków włoskiej Toskanii. Do willi z basenem, w której ...

Recenzja książki Znaki zodiaku
Krew z krwi
W małych miasteczkach trzeba słuchać plotek
@Strusiowata:

Recenzja przedpremierowa – premiera książki 5 czerwca. "Krew z krwi" zaczynałam czytać z wielką radością. Poprzednie...

Recenzja książki Krew z krwi
Cud w Dolinie Poskoków
Kobiety potrafią czynić cuda!
@maciejek7:

Do tej pory nie miałam okazji aby zaznajomić się z chorwacką literaturą, czytałam jakiś czas temu powieści różnych bałk...

Recenzja książki Cud w Dolinie Poskoków
© 2007 - 2024 nakanapie.pl