Recenzja książki Pod dwiema kosami czyli przedśmiertne zapiski Żywotnego Mariana

Marian niejednąma postać

@Kasia9@Kasia9 · 2011-08-16


Marian Żywotny to człowiek krzywdzony zawsze i wszędzie oraz przez wszystkich i wszystko. Nie, to nie pechowiec, ofiara losu czy fajtłapa. Co to to nie, prawda jest inna i jak zwykle leży w innych, czyli w rodzinie, mniej lub bardziej bliskich znajomych, tak w ogóle w ludziach, z którymi miał pecha zetknąć się Marian. Tylko on wie ile cierpienia i bólu zadało mu otoczenie. Zaczęło się jeszcze w domu rodzinnym, jako najmłodszy był na szarym końcu, to starsze rodzeństwo opływało w dostatki, a on zawsze musiał zadowalać się resztkami po nich. To nic, że czasy wojny i te, następujące po nich, nie były łatwe dla nikogo, w końcu jedynym, który odczuł ówczesną biedę był tylko on - Marian. Mogłoby się wydawać, iż późniejsze lata wynagrodzą trudne dzieciństwo, nic bardziej mylnego, jaki początek taki i dalszy ciąg, ale nie uprzedzajmy faktów. W końcu dobre chwile też, właśnie chwile - nic dłuższego, miały miejsce w życiorysie Mariana.

Plan na życie został przez tę jednostkę opracowany w każdym szczególe dosyć wcześnie i gdy nadarzyła się okazja trzeba było zacząć wcielać go w życie. Jedynie mały szczegół psuł założenia organizacyjne, no, ale dla chcącego nie ma nic trudnego. Każdą przeszkodę można usunąć z drogi przy odrobinie sprytu oraz pomocą niebios i wtedy tylko trzeba poczekać na efekty. Dlaczego ktoś inny ma dostać to co się należy Żywotnemu? W końcu sprzątnięcie sprzed nosa narzeczonej to nie nic takiego, jak to się mówi "oko za oko". Jak już się udało odhaczyć jeden punkt programu czas na kolejny, acz rodzina świeżo poślubionej żony znowu kłody pod nogi rzuca. Jednak zgodnie z wolą boską i zamysłem Mariana, wszystko można dostosować do siebie, czyli inni powinni przystać na warunki jego - bo przecież nie wolno zadawać cierpienia bliźnim ... czyli panu M. Sąsiedzi też dolewają do czary goryczy parę litrów upokorzeń. Z biegiem dni, biegiem lat rośnie góra żalu, czasem ciut się zmniejsza, lecz nie trwa długo czas błogostanu, bo inni czyhają tylko na Mariana by zakłócić jego spokój. A to rodzą im się synowie, a to kupują synowi motocykl, to znowu rodzina nie chce pomóc w zakupie auta. A tak w ogóle, to żona, córki i upragniony syn, nie spełniają wymagań głowy rodu. Nie to ci nowi zza płotu, oni specjalnie zawzięli się na Mariana, żyją zgodnie z JEGO planem, mają to czego ON pragnął ...

Każda strona przynosi czytelnikowi coraz pełniejszy obraz pana Żywotnego. Początkowo wydaje się historia Mariana humorystyczna, chociaż wraz z kolejnymi rozdziałami komizm ustępuje całkowicie odmiennemu odczuciu. Portret namalowany słowami mógłby wydawać się zbyt karykaturalny gdyby nie to, że faktycznie zbyt wiele podobnych mu osobników snuje się po świecie. "Pod dwiema kosami czyli przedśmiertne zapiski Żywotnego Mariana" są przedstawione z punktu widzenia głównego bohatera, to on w formie swoistego pamiętnika, zdaje relację ze swojego życia, a zapis to jest przede wszystkich krzywd, zaznanych od świata ... Groteskowość postaci uwydatnia jego wady, ale też skłania do zastanowienia się nie tylko nad tym czy znamy analogicznych ludzi, lecz również czy sami nie jesteśmy nim ...
Książka Pod dwiema kosami czyli przedśmiertne zapiski Żywotnego Mariana
Pod dwiema kosami czyli przedśmiertne zapiski Żywotnego Mariana
Danuta Noszczyńska
{}8.7/10
Seria: Dla Eli
W Marianie już od dzieciństwa tkwi głęboko zakorzeniony kompleks: obraz ojca-pijaka, poczciwej, ale niezbyt przedsiębiorczej matki i doświadczanej na co dzień biedy towarzyszy mu przez całe życie, sta...
Komentarze

Zobacz także

Wydawnictwo Sol pięknie oprawia swoje książki. Mówiłam to już przy okazji czytania „Rzeki zimnej” Magdaleny Kawki i muszę to powiedzieć teraz. Okładka „Pod dwiema kosami czyli przedśmiertne zapiski Ży...

Danuta Noszczyńska - urodziła się w Jaworznie, ukończyła krakowskie Liceum Sztuk Plastycznych oraz studia na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Prowadzi autorski teatr amatorski, reż...

Pozostałe recenzje @Kasia9

Książka Igrając z ogniem

Zło ma wiele twarzy, czasem nosi maskę dla niepoznaki, mamiąc nią tych, którzy wbrew zdrowemu rozsądkowi wierzą, że każd...

Książka Syrena

Miłość ma różne oblicza, każde jest niepowtarzalne, jedyne w swoim rodzaju. Pierwsza miłość, miłość rodzicielska, miłość...

Nowe recenzje

Książka Co nas (nie) zabije. Największe plagi w historii ludzkości

"Kiedy wstajesz rano, pomyśl, jak cennym przywilejem jest być żywym: oddychać, myśleć, cieszyć się, kochać". Marek Aure...

Książka Księżyc jest pierwszym umarłym

Podczas gdy zagraniczni autorzy urban fantasy umieszczają akcję swoich książek w wielkich aglomeracjach, wplatając magi...

Książka Zielone piekło

Książka zdecydowanie nierówna. Włąściwie to dwie książki: "Aventures au Matto-Grosso" i "Aventures en Guyane", kóre w P...

{}