Recenzja książki Ostatnie królestwo

Ostatnie królestwo

@kalio @kalio · 2011-01-10
Pod koniec IX wieku na wschodnią Anglię napływają coraz liczniejsze statki Wikingów. Szukają ziemi, na której mogliby osiąść na stałe. Pamiętam z "Nieprzyjaciela Boga", że Artur - Bryt walczył z Anglami, Jutami i Sasami najeżdżającymi jego ziemię. Teraz jest już Anglia, a Brytowie wycofali się do zachodniej części wyspy i osiedli w Kornwalii i Walii.
A zatem mamy spory przeskok w czasie. Jednak cykl nie ma być kontynuacją Legend Arturiańskich.

Polubiłam prozę Cornwella od pierwszego z nim spotkania czyli od "Zimowego Monarchy". Moje uwielbienie dla jego warsztatu pisarskiego rośnie.
Powieść rozpoczynająca kolejny cykl "Wojny Wikingów" jest jeszcze lepsza od Legend Arturiańskich. Tam było bardzo poważnie i nieco pompatycznie. Tutaj oprócz powagi mamy jeszcze sporą dozę humoru w opisach wyglądu i poczynań wojów z Anglii IX wieku.
A najbardziej rozbawiły mnie zachwyty głównego bohatera, Uthera, nad kąpielą. Gdy miał około 13 lat, po raz pierwszy zanurzył się w ciepłej wodzie i nie mógł się nadziwić, jakie to może być przyjemne!
Już to powinno Was zachęcić do poszukiwań powieści Cornwella. Ale to nie wszystko - oprócz ciekawych losów bohaterów, niezwykłych zwrotów akcji i dynamicznych opisów walk, jest tu jeszcze miejsce na rozważania bohatera, który na początku nie do końca zdaje sobie sprawę, że Duńczycy czyli wikingowie to są jego wrogowie i powinien nienawidzić całe to plemię. A on ich polubił. Porwany za młodu wzrasta pod ochroną jednego z najmężniejszych duńskich wojowników. Nikt mu nie każe uczyć się nudnych liter ani klęczeć całymi dniami i modlić się. I znowu Cornwell bardzo jednoznacznie objawia swój stosunek do katolicyzmu, podkreślając chciwość i hipokryzję księży i bardzo rozmodlonego króla Alfreda. Z drugiej strony stawiając prostolinijność i otwartość Duńczyków, ich waleczność i niezłomność.
W posłowiu autor wyjaśnia jeszcze kilka ciekawych faktów z historii Wielkiej Brytanii, a w powieści mamy ciekawostki etymologiczne angielskich słów.
Naprawdę powieść jest rewelacyjna bez dwóch zdań. Z niecierpliwością czekam na kolejne tomy. Tym bardziej, że przecież wiem z historii, jak skończy się największy najazd Wikingów na angielskie ziemie. Dlaczego zatem wyczuwam, że sympatia narratora jest po stronie najeźdźców?
serce
← polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała
Książka Ostatnie królestwo
Ostatnie królestwo 8.7 /10
Bernard Cornwell
Wyspy brytyjskie, dziewiąty wiek, czas wewnętrznych niepokojów, głodu i bezpardonowej walki o władzę...
Komentarze

Pozostałe recenzje

"Lecz ja jestem Uhtredem, synem Uthreda, a to właśnie jest opowieść o krwawej rodowej zemście, o tym, jak odbiorę wrogowi to, co według prawa należy do mnie. Jest to także opowieść o kobiecie i o jej...

@esclavo @esclavo

Nigdy jakoś specjalnie nie fascynowali mnie wikingowie. Owszem jestem absolutną fanką 13 wojownika (chyba głównie przez grającego tam Banderasa), modlitwę recytowaną przy rytuałach pogrzebowych w film...

@la_pinguin @la_pinguin

Inne recenzje @kalio

Książka Miasto Słońca

To jest, proszę państwa, kawałek bardzo dobrej sensacji. Treść w olbrzymim skrócie: dwunastoletni Jamie jest roznosicie...

Książka Magia przeznaczenia

O książkach Barbary Rybałtowskiej słyszałam już od jakiegoś czasu. Widziałam, że zbierają całkiem dobre oceny, więc chci...

Nowe recenzje

Książka Odkąd cię poznałam

„Odkąd cię poznałam” autorstwa Iwony Sobolewskiej to powieść obyczajowa, w której odnajdziecie miłość, smutek, rozczaro...

Książka Wtajemniczenie

Już na samym początku lektury mamy świadomość, że wydarzy się coś złego i jesteśmy zaciekawieni jak do tego dojdzie. Na...

Książka Szeptacz

Niesamowicie świetnie przeprowadzona promocja tej książki trochę mnie niepokoiła. Okładka wyskakiwała mi już z lodówki,...