Przeznaczenie

Recenzja książki Przeznaczenie. Moc żywiołów

@tala86@tala86 · 2013-07-20
Czym jest przeznaczenie, każdy z nas doskonale wie? Także żywioły i ich moc, nie są nam obce. Myślę, że to właśnie z tego powody połączenie tych dwóch „rzeczy” wywiera taki wpływ na czytelników. Bo czy może być coś ciekawszego od przeznaczenia, którego wyznacznikiem jest moc panowania nad żywiołami. Mnie także skusiła chęć zapoznania się z fabułą opartą na tym motywie, dlatego postanowiłam sięgnąć po debiut Marty Baranowskiej – Przeznaczenie. Moc żywiołów.

Ciężko jest mi napisać streszczenie fabuły, ponieważ mogłabym za dużo zdradzić, a poza tym… nie… o tym później. Wracając do opisu treści. Dlatego postanowiłam przytoczyć skrót wydarzeń jaki został zawarty w blurbie.

„Czy wiecie, że tuż obok nas jest świat pełen magii? To przestrzeń przepełniona miłością i zazdrością. Miejsce, w którym żyje rudowłosa piękność Avilla… Czy uda jej się pokonać wszelkie przeciwności i połączyć z ukochanym? Przeznaczenie. Moc żywiołów to napisana z rozmachem historia miłosna, to niezwykle barwnie wykreowany świat, to książka, która pochłania Czytelnika od samego początku niemal bez reszty. Zatem siadajcie wygodnie i poznajcie rzeczywistość, której nie będziecie chcieli opuszczać…”

Zapowiadało się naprawdę nieźle, dlatego praktycznie się załamałam gdy zaczęłam czytać. Przyznaję się, że od razu po przeczytaniu kilku zdań miałam ochotę odłożyć książkę na bok i już do niej nie wracać, a przecież ma ona niewiele ponad 170 stron. Pierwsze co od razu rzuca się w oczy i równocześnie odrzuca, przynajmniej mnie (mającą już ponad te naście lat), to pojedyncze zdania które praktycznie nie są ze sobą niczym powiązane. Zupełnie jakby autorka chciała za ich pomocą wyrazić kłębiące się w jej głowie myśli i to jedna po drugiej. Z tego powodu wszelkie sytuacje, które miały przyciągać uwagę, pobudzać ciekawość i wywołać ciarki na plecach, były nijakie.

Fabuła to jeden wielki chaos. Nie ma tutaj żadnej logiki, żadnego powiązania pomiędzy poszczególnymi sytuacjami. Wszystko wygląda jak powyrywane z kontekstu i upchnięte w najdziwniejszych miejscach. Co gorsze, praktycznie nie da się w niej ujrzeć jakichkolwiek dialogów. Zresztą to samo można powiedzieć, a właściwie to nawet i tego nie można, o bohaterach. Ciągłe przeskakiwanie w pomiędzy trójką narratorów także nie służy, w tak ograniczonej stronnicowo, historii. Poza tym właśnie z tego powodu nie można nic o nich napisać, ponieważ nie ma jak się o nich czegokolwiek dowiedzieć.

Wiem, że to debiut i być może nie powinnam aż tak bardzo psioczyć, ale wierzcie mi spędziłam prawie godzinę zastanawiając się za co mogłabym pochwalić Przeznaczenie. Moc żywiołu. Jedyne co mi się nasuwa to świetna okładka, która skutecznie przyciąga uwagę.

Podsumowując. Wolę już nic więcej nie pisać, zresztą i tak nie mam już o czym. Niech ocena i powyższe akapity, mówią same za siebie.

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Przeznaczenie. Moc żywiołów
Przeznaczenie. Moc żywiołów
Marta Baranowska
{}1/10
Komentarze
Przeznaczenie. Moc żywiołów
Przeznaczenie. Moc żywiołów
Marta Baranowska
{}1/10

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Plebiscyt - weź udział!

Pozostałe recenzje @tala86

Nieskończoność
Przeznaczenie można zmienić!

Przeznaczenie inaczej los, dola, fatum, fortuna i nieuchronna przyszłość. Innymi słowy, mówiąc coś, czego nie da się zmienić, ponieważ jest z góry narzucone. Każdy człowi...

{} Recenzja książki Nieskończoność
Lot sowy
Lot sowy

Tajemnicza okładka, od której ciężko oderwać wzrok… Interesujący blurb… Wysokie oceny na Goodreads… Pozytywne recenzje innych powieści, jakie wyszły spod palcy autorów… I...

{} Recenzja książki Lot sowy

Nowe recenzje

Drzewo wspomnień
Witio przybywaj! Już czas uratować Dabor.
@stos_ksiazek:

"Drzewo wspomnień" Magdaleny i Małgorzaty Lewandowskich to pierwszy tom cyklu "Witia". Jestem po lekturze i szczerze ni...

{} Recenzja książki Drzewo wspomnień
Arsène Lupin, dżentelmen - włamywacz
Złodziej z zasadami
@popkulturka...:

Postać Arsene Lupina zyskała drugą młodość niewątpliwie dzięki francuskiemu serialowi Netflixa. Fani na całym świecie o...

{} Recenzja książki Arsène Lupin, dżentelmen - włamywacz
Tajne blizny. O czym milczę od lat
Tajne służby
@Grzechuczyta:

Działanie organów państwowych oficjalnie zawsze jest wychwalane, a ewentualne uchybienia ujawniane są po zmianie obozu ...

{} Recenzja książki Tajne blizny. O czym milczę od lat
O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2021 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe