Kraina umarłych recenzja

W otchłani zła

WYBÓR REDAKCJI
Autor: @gala26 ·3 minuty
2020-11-18
2 komentarze
28 Polubień
„To smutne, ale to prawda, jak społeczeństwo twierdzi, że jej życie już się skończyło. Nie ma nic do zrobienia i nie ma nic do powiedzenia. ”

Wydawało mi się, że już nic mnie nie zaskoczy, jednak po przeczytaniu „Krainy umarłych” zaczęłam się zastanawiać, dokąd zmierzamy, skoro ludzie szukają podniet i sensu życia w zezwierzęceniu się. Czy nie ma już żadnych granic? Po autorze, spod którego pióra wyszło piętnaście powieści, nie spodziewałam się, takiego scenariusza okropieństw. Nie czytałam pozostałych, ale ta chyba nie jest najlepszą książką autora. Miałam cały czas wrażenie, że przesadnie i z nieuzasadnioną przyjemnością przedstawia perwersje, które odwracają uwagę od bardzo prostej intrygi kryminalnej, gdzie złamany życiem policjant goni chorego psychicznie mordercę. Świat, w którym balansuje autor, jest brudny, zimny, pełen brutalnego seksu oraz wymyślnych tortur i mnóstwa trupów. Świat, który nie każdemu się spodoba. Perwersja, która nie zostawia miejsca wyobraźni, wolę chyba nie wiedzieć, co dzieje się w głowie autora.

Akcja powieści została umieszczona w Paryżu, ale to, co się w nim dzieje z miastem miłości ma niewiele wspólnego. Paryż w jego powieści to siedlisko zła i zepsucia. Fabuła jest mroczna, pokręcona, wręcz makabryczna pełna zwyrodnień i zboczonych morderców. Jean-Christophe Grangé zafundował swoim czytelnikom podróż po ciemnych zakamarkach ludzkiej duszy, gdzie króluje zło i wynaturzenia.

Bohater z pogranicza, który porusza się pomiędzy dobrem a złem, legalnością a nielegalnością. Skomplikowana młodość, małżeństwo, życie wewnętrzne i skomplikowana praca. Przemoc głęboko zakorzeniona w jego wnętrzu, w nieustannej walce z samym sobą, sprawia, że jest bardzo daleko od bycia dobrym policjantem.

Powieść surowa i nie dla tych, co mają wrażliwą duszę. Mieszanka perwersji i sztuki ma w sobie coś niepokojącego. W tej historii mamy serię morderstw i idealnego sprawcę, który ma wsparcie w lokalnych wielbicielach sztuki i wymyka się przez szczeliny sieci śledczego Corso, który jednak nie zamierza mu popuścić. Policjant przemieszcza się po nizinach Paryża, gdzie sztuka miesza się z przestępczością, gdzie obrazy Goi ożywają na zwłokach, gdzie szaleństwo i geniusz mordercy dotyka i przeraża czytelnika. Nie ma tu nagłych zwrotów akcji, które przewróciłyby wszystko do góry nogami. Wprawdzie nie odgadłam zakończenia, ale całość jest w miarę zadowalająca i poprawna. Ta książka nie wygląda, ale ma sporą objętość, a mogłaby być krótsza, zawiera zbyt wiele szczegółów nieistotnych dla fabuły, które sprawiły, że historia chwilami była trochę nudna. Autor na pierwszy plan wysunął swoją miłość do malarstwa, a w szczególności do sztuki Goi.

Wszystko opisane naraz BDSM, perwersje seksualne, striptizie i hard – core, Grangé otacza tym czytelnika ze wszystkich stron, miałam wrażenie, że wszyscy dookoła są zboczeni. Bardzo przeszkadzała mi też opieszałość i powolne tempo akcji do połowy książki. Druga część zyskuje na poziomie wzbudzonych emocji, gdyż w pierwszej nadmiar scen rodem z filmów sado-maso nie robiło już na mnie wrażenia, nawet traktowałam je ze sporą dozą obojętności, na zasadzie, co za dużo to niezdrowo. W ostatniej części, akcja nabrała tempa i błyskawicznie zmieniła się w dość absurdalny finał. Dość naciągany i niezupełnie satysfakcjonujący. Ta książka nie każdego zadowoli, nie czyta się jej łatwo ani przyjemnie. Przyznam, że po autorze „Imperium wilków” i „Purpurowych rzek”, oczekiwałam znacznie więcej.

Duży plus dla wydawnictwa, za jakość wydania książki. Okładka robi wrażenie, tak samo, jakość papieru, na którym została wydrukowana.

„Sram na dzisiejszą sztukę, na tych wszystkich dupków, którzy już nie wiedzą, co tworzyć, żeby się wybić, i obrazami, które sygnują, wtapiają się w ten strumień gówna”.

Dziękuję Wydawnictwu Sonia Draga i portalowi Lubimyczytać.pl za możliwość przeczytania książki.




Moja ocena:

Data przeczytania: 2020-10-27
× 28 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Kraina umarłych
3 wydania
Kraina umarłych
Jean-Christophe Grangé
6.6/10

Kiedy komendant Corso rozpoczynał śledztwo w sprawie serii zabójstw striptizerek, był przekonany, że to klasyczna sprawa kryminalna. Pomylił się: to był zaciekły pojedynek. W walce na śmierć i życie ...

Komentarze
@Asamitt
@Asamitt · około miesiąca temu
Dla mnie tym razem Grange rozczarowuje. Jest oczywiście mocno, nawet perwersyjnie, ale samo śledztwo ma dla mnie za dużo uchybień. Mam wrażenie,że przy tej książce Autor odleciał maksymalnie zamiast się skupić na dopracowaniu zagadki.
× 1
@gala26
@gala26 · około miesiąca temu
Nie czytałam innych książek autora, ale tą książką skutecznie mnie zniechęcił do swojej twórczości. 😒
× 1
@Asamitt
@Asamitt · około miesiąca temu
Oj, nie! Przeczytaj może "Przysięgę otchłani" albo "Purpurowe rzeki", "Imperium wilków" - to moje ulubione. Pasażera, Las cieni i Zmiłuj się mam dopiero w planach, ale znajomy tez lubi Autora i mocno polecał mi te tytuły:)
× 1
@gala26
@gala26 · około miesiąca temu
@Asamitt Dziękuję bardzo. Będę miała na uwadze ❤️👌
Kraina umarłych
3 wydania
Kraina umarłych
Jean-Christophe Grangé
6.6/10
Kiedy komendant Corso rozpoczynał śledztwo w sprawie serii zabójstw striptizerek, był przekonany, że to klasyczna sprawa kryminalna. Pomylił się: to był zaciekły pojedynek. W walce na śmierć i życie ...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Mroczny kryminał, w którym paryski policjant (w książce nazywany komendantem) Corso bada sprawę okrutnego zabójstwa dwóch striptizerek. Jedna z nich miała kontakty z przemysłem filmów porno, więc sił...

@almos @almos

Ja mam trochę mieszane uczucia co do tej książki. Z jednej strony uwielbiam brutalne thrillery, a tu przemocy nie brakuje. Różnego rodzaju dewiacje seksualne tylko podkręcają atmosferę. Z drugiej str...

@chomiczek71 @chomiczek71

Pozostałe recenzje @gala26

Jedyne marzenie
Podszepty serca

𝑁𝑖𝑒 𝑚𝑜ż𝑒𝑠𝑧 𝑤𝑖𝑒𝑐𝑧𝑛𝑖𝑒 𝑜𝑔𝑙ą𝑑𝑎ć 𝑠𝑖ę 𝑧𝑎 𝑠𝑖𝑒𝑏𝑖𝑒, 𝑏𝑜 𝑧𝑔𝑢b𝑖𝑠𝑧 𝑑𝑟𝑜𝑔ę. Czytając 𝐽𝑒𝑑𝑦𝑛𝑒 𝑚𝑎𝑟𝑧𝑒𝑛𝑖𝑒, czuję się w pełni usatysfakcjonowana. Dopóki istnieją takie autorki, jak Małgorza...

Recenzja książki Jedyne marzenie
Bursa
Klucz do zagadki

Katarzyna Wolwowicz jest dla mnie niewątpliwie jedną z lepszych autorek kryminałów i po każdą jej książkę sięgam z ciekawością, ale także z przekonaniem, że się nie zawi...

Recenzja książki Bursa

Nowe recenzje

Podwójny blef
To historia o walce z traumą, własnymi demonami...
@magdag1008:

Początkowo myślałam, że ta książka jest typowo młodzieżowa. Nic bardziej mylnego! Owszem bohaterami są nastolatki, ale ...

Recenzja książki Podwójny blef
Kontratak
Kontratak
@sija002:

Ji-hye zauważa, że zupełnie nie jest zadowolona ze swojego życia. Ma zwyczajną, nudną pracę, monotonną codzienność i wi...

Recenzja książki Kontratak
Ciężar atramentu
Ciężar atramentu
@recenzja_na...:

„Zawsze z politowaniem odnosił się do ludzi schwytanych w sidła czasów, w jakich żyli. Przypominali mu zasklepione w ży...

Recenzja książki Ciężar atramentu
© 2007 - 2024 nakanapie.pl