W wielkim mieście....

Recenzja książki Gej w wielkim mieście

@agacia@agacia · 2012-05-30
„Gej w wielkim mieście” to pierwsza książka o tematyce gejowskiej jaką miałam okazję czytać. Zastanawiam się dlaczego? Pewnie dlatego, że polskim rynku wydawniczym, tak naprawdę wiele takich książek nie mam lub nie są dobrze promowane. W recenzji swojej postaram się nie skupiać na własnych poglądach na temat miłości dwóch mężczyzn do siebie, a raczej na samej treści książki i jej kształcie.

Mikołaj Milcke, który jest autorem książki posługuje się pseudonimem literackim i nie podpisał książkę własnym imieniem i nazwiskiem, bo jak twierdzi w przedmowie
„Wszystko, o czym piszę, jest realne,a wiele z opisanych historii wydarzyło się naprawdę. Niektóre dialogi żywcem przepisałem na papier. Mam nadzieję, że autentyczność narracji sprawi, iż moja debiutancka powieść będzie Wam bliska, że wczujecie się w nią na tyle, by stać się jej częścią (..)” - str. 10

Z doświadczenia wiem, iż tego typu zabiegi, jak pisanie, że książka zawiera autentyczne przeżycia, a autor boi się ujaić swój wizerunek by nie zostać pognębiony czy wyrzucony z pracy, są stosowane dość często przez autorów i mają na celu głównie wzbudzić zainteresowanie czytelnika i chęć posiadania (kupienia) przez niego książki. Nie wiem, czy w tym przypadku to wyznanie, które możemy na początku książki przeczytać jest tylko zabiegiem marketingowym, czy prawdą, nie mniej jednak pochodzę do tego typy wyznać z dużym dystansem. Podobnie jak do wszystkich informacji, które mają być autentyczną notką o autorze (jego pseudonimie).

Bohaterem książki "Gej w wielkim mieście" jest młody chłopak, bezimienny na życzenie autora, który chciał jak twierdzi w ten sposób każdemu z nas pozwolić zidentyfikować się z tą postacią. Chłopak ten pochodzi z małego miasteczka, dość zacofanego intelektualnie i rozwojowo. On sam trafia na Uniwersytet Warszawski by tam podjąć naukę. Przygoda w Wielkim Mieście zaczyna się z dniem kiedy stopa chłopaka staje na dworcu warszawskim. To od tego momentu możemy śledzić przygody naszego bezimiennego bohatera, który jak łatwo z tytułu książki wywnioskować jest gejem. Bycie osobą homoseksualną i mieszkającą w małej wsi gdzie wszyscy chcą o wszystkich wszystko wiedzieć, nie jest łatwe. To właśnie mieszkając na wsiach najczęściej udajemy przed sąsiadami, przed panią sprzedawczynią w sklepie, przed księdzem w kościele, kogoś zupełnie innego niż naprawdę jesteśmy. Duże miasta jak Warszawa, dają możliwość bycia sobą i to właśnie w nich możemy się poczuć sobą, nie udawać kogoś, kim chcieli by inni byśmy byli. To właśnie w tym Wielkim Mieście nasz bohater odżywa i próbuje stać się kimś kim czuł, że jest choć nie dane mu to było uzewnętrznić gdy mieszkał w swoim małym rodzinnym miasteczku.

Przygody jakie spotykają naszego bohatera, jaki i dialogi rzeczywiście wydają się bardzo rzeczywiste i nie przesadnie ubarwione. Książkę czyta się naprawdę bardzo szybko i z zaciekawieniem. Powieść potrafi rozbawić do łez, wzruszyć, czasem dać do myślenia, ale przede wszystkim poznać tak naprawdę życie człowieka, który mimo postępu czasu i naszego światopoglądu, jest nadal uważany przez naprawdę wielu, jako wyrzutek społeczeństwa. Bycie innym i umiejętność przyznania się do tego wymaga wiele odwagi. Czy nie zabraknie jej naszemu bohaterowi? Czy warszawskie życie jest tym wymarzonym rajem, o którym marzył chłopiec już od dawna, bo to ono miało być jego ziemią obiecaną?

Książka kończy się w taki sposób, że jestem przekonana iż powinna mieć swoją drugą cześć, myślę, że niedługo o niej usłyszymy i z równym zaciekawieniem po nią sięgnę. Lubie książki oryginalne, a ta taka dla mnie była. Lubię książki o niebanalnej tematyce i ta właśnie książka moje oczekiwania spełniła. Czy jest to książka wyłącznie dla Gejów? Zdecydowanie nie. Myślę, że sięgnąć po nią powinno wielu ludzi, niezależnie od swoich poglądów na temat osób homoseksualnych.

Każdy z nas jest inny, różnimy się nie tylko fizycznie, ale również posiadamy różne poglądy, zainteresowania, mamy inne preferencje sexualne, żyjemy w różnych świtach, choć na jednej planecie ziemi. Książka ta uczy nie bać się inności i umiejętności pozbywania się strachu przed tą innością. Część ludzi zapewne po jej przeczytaniu lub nawet w jej trakcie poczuje się zbulwersowana, komentarze na temat tej pozycji, też na pewno będą różne i wielu nie będzie oceniać samej wartości książki, czy umiejętności pisarskich autora, lecz skupi się na ocenie preferencji sexualnych bohatera - tego jestem pewna.

Zastanawia mnie jednak, dlaczego autor, który poprzez książkę chce nas przekonać do tego, że INNY nie znaczy GORSZY, że inności nie powinniśmy się bać, i że przyznanie się do bycia gejem, choć ponosi za sobą różne konsekwencje, to nie powinniśmy się go bać - sam kryje się pod pseudonimem literackim, nie podając własnego nazwiska na okładce książki... To chyba trochę brak konsekwencji w działaniu. Oczywiście nikt z nas nie chodzi z koszulką z napisem: „Jestem hetero”, czy „Jestem lesbijką”. Chyba to nie o to chodzi, lecz skoro autor w książce podejmuje temat akceptacji siebie i umiejętności nie ukrywania przed światem tego kim się jest, to sam książkę podpisuje pseudonimem? Czy autor miał się czego obawiać? Czy rzeczywiście napisanie tej powieści pod własnym nazwiskiem niosło za dobą tak wiele konsekwencji? A może rzeczywiście dla wzbudzenia zainteresowania książką i zwiększenia jej sprzedaży, lepiej było napisać książkę pod pseudonimem? To przecież bardzo intryguje...
Gej w wielkim mieście
3 wydania
Gej w wielkim mieście
"Mikołaj Milcke"
{}7.7/10
Napisana z lekkością i humorem. Przełamuje stereotypy. Porusza tematy tabu. nie sposób się oderwać! Główny bohater jest homoseksualistą, za kilka dni ma rozpocząć studia na Uniwersytecie Warszawskim...
Komentarze
Gej w wielkim mieście
3 wydania
Gej w wielkim mieście
"Mikołaj Milcke"
{}7.7/10
Napisana z lekkością i humorem. Przełamuje stereotypy. Porusza tematy tabu. nie sposób się oderwać! Główny bohater jest homoseksualistą, za kilka dni ma rozpocząć studia na Uniwersytecie Warszawskim...

Zobacz inne recenzje

Głównym bohaterem książki jest młody, dwudziestoletni, bezimienny student, który zaczyna swoją przygodę na Uniwersytecie Warszawskim na kierunku dziennikarstwo. Pochodzi on z niewielkiej miejscowośc...

@Justyna_Papuga @Justyna_Papuga

Młody mężczyzna przybywa do stolicy, gdzie będzie realizował swoje marzenia, został studentem dziennikarstwa. Opuszcza rodzinne miasteczko i rodzinę, bez żalu to wszystko zostawia za sobą. Nie za ba...

@malgosialegn @malgosialegn

Pozostałe recenzje @agacia

Smak Miłości
Smak Miłości

Iga Adams, autorka powieści "Smak miłości" sama o sobie pisze, że jest kobietą „wulkan”, która potrafi tkwić w uśpieniu, potrafi wyrzucać kłęby dymu i pluć lawą. Najbardz...

{} Recenzja książki Smak Miłości
Żona Tygrysa
"Żona Tygrysa" - Téa Obreht

Gdy w moje ręce trafiła książka "Żona tygrysa", której autorką jest Téa Obreht - najmłodsza laureatka w historii Orange Prize, postanowiłam od razu ją przeczytać, nie cze...

{} Recenzja książki Żona Tygrysa

Nowe recenzje

Zmora
Zmora
@linaewe85:

Zmora, w wierzeniach słowiańskich i nordyckich była istotą pół demoniczną, duszą człowieka żyjącego lub zmarłego, która...

{} Recenzja książki Zmora
LUST - Ta noc
Lust. Ta noc
@iza.81:

Nawet nie wiem kiedy historia ta wciągnęła mnie w emocjonujący wir wydarzeń. Tym bardziej, że nie jest to li tylko sam ...

{} Recenzja książki LUST - Ta noc
Pies
Policjant na 5+
@Zaczytane_koty:

Policjant, pies, krawężnik, niebieski, smerf, glina i stróż prawa. Określeń jest cała masa, jednak za każdym z tych epi...

{} Recenzja książki Pies
O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2021 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe