Wizażysta recenzja

"Wizażysta" Lilia Łada

Autor: @Wiejska_biblioteczka ·3 minuty
2024-12-27
Skomentuj
21 Polubień
Tytuł: „Wizażysta”

Autor: Lilia Łada

Gatunek literacki: kryminał

Wydawnictwo: Novae Res

Ilość stron: 296






„Wizażysta” jest moim pierwszym spotkaniem z twórczością Lilii Łady oraz z postacią podkomisarza Dariusza Młotkowskiego i nie ostatnie. Z miłą chęcią zapoznam się z inną pozycją z tymże bohaterem, który mocno mnie zaintrygował. Wracając jednak do głównej książki, zaciekawił mnie opis na tylnej okładce, z którego jasno wynika, że mamy do czynienia z wyjątkowo przebiegłym i brutalnym mordercą. Mordercą z niecodziennymi upodobaniami, nieuchwytnym i szalenie niebezpiecznym.

Miejscem akcji jest Poznań, gdzie w centrum policja odkrywa zwłoki kobiety. Już po wstępnych oględzinach wiadomo, że nie będzie to taka łatwa sprawa, a ofiar jest znacznie więcej, niż ktokolwiek wcześniej przypuszczał. Sześć kobiet o nieznanej tożsamości, których nikt nie szukał. Niebawem pojawia się kolejne ciało. Sprawę morderstw prowadzi podkomisarz Dariusz Młotkowski, który wraz ze swoim zespołem ma przed sobą trudne zadanie. Muszą czym prędzej odkryć tożsamość seryjnego mordercy, nim ten ponownie zaatakuje.




Na pierwszy plan oczywiście wysuwa się postać nieszablonowego podkomisarza, który swoimi metodami, analitycznym umysłem oraz determinacją, jest w stanie złapać każdego. A dzięki wsparciu zaufanego zespołu, którego członkowie są zarazem jego przyjaciółmi, ich specyficznego humoru, zabawnych dialogów oraz słownych potyczek, nie sposób się z nimi nudzić.

Zazwyczaj postać mordercy również w jakiś sposób mnie intryguje. Jego inteligencja, nieobliczalność, wyrafinowanie niekiedy mogą ciekawić. W tym przypadku od samego początku jakoś nie budził mojego zainteresowania, tylko niedowierzanie, wstręt. Coś czułam, że jego motywy będą mnie szokowały, zniesmaczały i ani przez moment nie poczuję współczucia wobec jego osoby i przeszłości. I dość szybko odkryłam jego tożsamość.

Fabuła zaczyna się mocnym akcentem i tak też początkowo płynie akcja. Jest dynamicznie, szokująco, emocjonująco. Niestety później wszystko zamiera, staje się monotonne. Brak jakichkolwiek śladów, dowodów, liczne ślepe zaułki i krążący po omacku policjanci. Nie ma tego tempa, adrenaliny, jest tylko i wyłącznie żmudna praca śledczych. Na całe szczęście, już po koniec całość nabiera rumieńców, nieprzewidywalności. A w kulminacyjnym momencie, jakim jest rozmowa w areszcie Młotkowskiego z mordercą, nie zabraknie zawirowań emocjonalnych. Ten fragment budzi szok, niedowierzanie, wstręt i jeszcze bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, że ten sprawca to Czyste Zło.




Tak to już bywa w kryminałach i thrillerach, że autorzy poruszają w nich trudne tematy, nie bojąc się przy tym krytyki. Gwałty, przemoc fizyczna i psychiczna, alkoholizm, narkomania, prostytucja, problemy psychiczne, bezdomność czy też niepełnosprawność. To tzw. margines społeczny, od którego najlepiej trzymać się z daleka. Od tego nie da się uciec, to istnieje i jest widoczne, choć wielu stara się tego nie zauważać, lekceważyć, wyśmiewać. Tylko nieliczni są na tyle empatyczni i silni, by pomagać.

Minusem są zbyt obszerne opisy miejsc, budynków, które spokojnie można byłoby pominąć. Było ich tyle, że wszystkie zlewały się w jedno i to samo. Jest też kilka rozdziałów, które kończą się niedomówieniami, jakby były niedopracowane. A szkoda, bo pewne rzeczy nabrałyby charakteru.





Podsumowując, całość napisana jest dobrze, intrygująco i wciągająco. Wątek kryminalny mocny i szokujący, podobnie jak postać mordercy. Nie zabraknie równie „soczystych” opisów zbrodni, co wielu będzie odstraszać (mnie porządnie zniesmaczały, szczególnie jak sam sprawca o nich mówił). Jest w miarę dynamicznie, nieobliczalnie. Możemy wraz ze śledczymi powoli uczestniczyć w tym dochodzeniu, poszukiwać własnych dowodów, podejrzanych, motywów. Tutaj nie ma utartych schematów, które pokazują jak na dłoń wszystko i wszystkich. Zaś największym plusem tej historii jest postać podkomisarza oraz zwalające z nóg zakończenie. Mam nadzieję, że to nie koniec serii z Młotkowskim, bo czuć tutaj potencjał kryminalny. Polecam.

Książka pochodzi z Klubu Recenzenta serwisu nakanpie.pl

Moja ocena:

Data przeczytania: 2024-12-26
× 21 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Wizażysta
Wizażysta
Lilia Łada
8/10

Bezbłędny seryjny morderca. Kobiety, których zniknięcia nikt nie zauważył. W ścisłym centrum Poznania znaleziono zwłoki. Wezwany na miejsce przestępstwa patolog odkrywa przerażające fakty na temat p...

Komentarze
Wizażysta
Wizażysta
Lilia Łada
8/10
Bezbłędny seryjny morderca. Kobiety, których zniknięcia nikt nie zauważył. W ścisłym centrum Poznania znaleziono zwłoki. Wezwany na miejsce przestępstwa patolog odkrywa przerażające fakty na temat p...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

W centrum Poznania w okolicy dworca zostają znalezione rozczłonkowane damskie zwłoki, które uległy już częściowemu rozkładowi. Po bliższym przyjrzeniu się widać różnice w proporcjach, dlatego śledczy...

@book.book.pl @book.book.pl

„Wizażysta” to moje pierwsze spotkanie z twórczością Lilii Łady, ale zdecydowanie nie ostatnie. Nie czytałam pierwszej części przygód podkomisarza Młotkowskiego, ale w ogóle nie przeszkadzało mi to w...

@Gosia @Gosia

Pozostałe recenzje @Wiejska_bibliote...

Bajtel
"Bajtel" Małgorzata Majcher

Tytuł: „Bajtel” Autor: Magdalena Majcher Seria: Kryminalny Śląsk Gatunek: kryminał Wydawnictwo: W.A.B. Ilość stron: 320 Moja ocena: 9/10 @Obrazek@Obrazek „Baj...

Recenzja książki Bajtel
To był nasz dom
"To był nasz dom" Marcus Kliewer

Tytuł: „To był nasz dom” Autor: Marcus Kliewer Gatunek literacki: thriller psychologiczny Wydawnictwo: Otwarte Ilość stron: 352 Moja ocena: 6/10. @Obrazek@Obraze...

Recenzja książki To był nasz dom

Nowe recenzje

Dziecko ciemności
Dziecko ciemności
@wiktoria.wa...:

Ta książka wgniotła mnie w fotel!! Serio, nie żartuję. Jest po prostu świetna. Począwszy od pięknej okładki, ślicznych ...

Recenzja książki Dziecko ciemności
Policjantka i romantyk
Między groteską a noir
@sylwiacegiela:

Witold Horwath w swojej powieści „Policjantka i romantyk” zdaje się igrać z czytelnikiem – nie daje mu chwili wytchnien...

Recenzja książki Policjantka i romantyk
Koniec mapy
Koniec mapy
@Spizarnia_k...:

„Tu celem było miejsce na mapie, jednak atmosfera szaleństwa też zaczęła się powoli rozprzestrzeniać.”. Turystyczny...

Recenzja książki Koniec mapy
© 2007 - 2025 nakanapie.pl