Recenzja książki Królestwo na tej obcej ziemi

Wizja Królestwa i wizja władcy !

@agata17ko@agata17ko · 2012-01-14
Bernard Grynholc w powieści „ Królestwo na obcej ziemi” przenosi nas w świat średniowiecznej walki o przetrwanie. Pokazuje jak dawni Hrabowie musieli pracować na swoje majątki i posiadłości, a nie zawsze praca ta była miła i przyjemna. Wręcz na odwrót ciężko musiał się napracować Hrabia Robert aby zdobyć nowe ziemie i zbudować nowe królestwo.

Autor powieści chciał pokazać czytelnikowi jak różne losy i jak nagłe zmiany wpływają na człowieka. Dlatego wraz z uciekającym ze swego królestwa Hrabią Robertem, jego synem i dwoma giermkami przemierzamy odległe krainy, pustkowia i upadające wsie aby odnaleźć tereny, z których stworzyć będzie można nowe królestwo. Królestwo pełne splendoru i chwały. Podczas swojej podróży bohaterowie napotkają dobytki ludzi, które nękane są najazdami wrogów i chcąc pomóc biednym ludziom namawiając ich do tworzenia nowego, lepszego świata. Chcą wdrażać poznane już zasady i nagradzać pracowitych, a karać leniwych. Jednak ich władanie przekracza granice zdrowego rozsądku w momencie, gdy kara śmierci staje na pożarku dziennym. Mimo, że sami przywędrowali na nowe terytoria, od razu nakazują chłopom bezwzględne posłuszeństwo, być może chcą aby ich królestwo obnosiło się blaskiem jednak czy im się to uda? Czy zbudują królestwo, które faktycznie przyniesie im sławę – o tym musicie przekonać się sami sięgając do powieści „Królestwo na obcej ziemi”.

Sięgając do dzieła Grynholc’a przekonacie się również jak poradzi sobie hrabia Robert i jego syn Michał z Tiborem, panem który do tej pory uważał się za właściciela zagarniętych przez hrabiego ziem na wybrzeżach Adriatyku i teraz zaczyna dostrzegać niebezpieczeństwo ze strony nowych przybyszy.

Ciekawość, która ogarnęła mnie na samym początku tej książki i na widok jej okładki wraz z rozwojem akcji nieco opadła. W trakcie zgłębiania jej tajników okazuje się, że ta licząca ponad 550 stronic powieść każdą kolejną akcje budzącą krew w żyłach kończy podobnie. Nie budzi ona kolejnych emocji, nie pokazuje nowych rozwiązań, a hrabia wraz z synem jeżdżąc od osady do osady problemy ludzi tam mieszkających rozwiązują podobnie.
Plusem powieści jest fakt, że porusza ona tematy bliskie każdemu z nas. Pokazuje jak można żyć w zgodzie z naturą, jak dbać o to aby nie burzyć harmonii w przyrodzie.
W wewnętrznych rozważaniach hrabiego można dostrzec wątki tego jak każdy człowiek powinien odnosić się do drugiego człowieka. Jednak już w jego czynach nie zawsze da się zobaczyć tą dobroć i otwarte serce. W pewnym momencie książka zaczęła mi się nudzić, monotonne stały się te same rozwiązania, a opisy prac chłopów tylko wydłużyły i obniżyły wartką akcję, która mogła się nawiązać.

Mimo iż historia bohaterów jest interesująca, a sama książka porusza tematy bliskie każdemu człowiekowi czuję się również zawiedziona jej niedopracowaną formą. W książce pełno jest błędów nie tylko ortograficznych ale i stylistycznych. Już na samym początku napotyka się zdania, które swą stylistyką nie pasują do reszty jak na przykład „ Starzec nigdy nie mówił o swojej przeszłości ani nie pytał chłopca o jego dotychczasowe życie. Samuel z czasem go i starał się być mu pomocny”. Uważam, że wydając tak opasłą powieść powinno się zadbać o to aby była ona wciągająca i z zapartym tchem czytało się ją do samego końca – tu tak niestety nie było.

Poleciłabym ją ludziom cierpliwym, którzy lubią średniowieczne klimaty
i szczegółowe opisy tego jak pracowano kiedyś i jak tworzy się nowe królestwo. Ja sama myślę, że nie sięgnę po nią kolejny raz, gdyż według mnie po prostu była nudna
i rozwleczona!

Książka Królestwo na tej obcej ziemi
Królestwo na tej obcej ziemi
Bernard Grynholc
{}4/10
Hrabia Robert był na swych ziemiach uczciwym, sprawiedliwym panem, szanował poddanych, czym wzbudzał zawiść innych władców. Ostatecznie zmuszony zostaje uciekać z rodzinnego kraju. Wraz z kilkoma ...
Komentarze

Zobacz także

Początki bywają trudne. Zwłaszcza, jeśli poprzedzone są one ciężkimi przejściami. A takim przejściem dla bohaterów „Królestwa…” była niewątpliwie konieczność porzucenia swoich ziem i ucieczka przed śm...

Pozostałe recenzje @agata17ko

Książka Świat nieograniczonych możliwości. Sztuka życia marzeniami

Mike Dooley mężczyzna, który pokusił się wprowadzić zmiany w życiu każdego kto sięgnie po jego książkę „Świat nieogranic...

Książka Pas Deltory. Góra Grozy

Emily Roda to pseudonim artystyczny Jennifer Rowe, pisarki, która zachwyca swoimi powieściami dla młodzieży. Jednak...

Nowe recenzje

Książka Ostatni lot

Czy można tak po prostu zniknąć? Claire to żona Rory’ego, obrzydliwie bogatego człowieka, który znany jest jako syn ...

Książka Byłam po drugiej stronie lustra. Wygrana walka ze schizofrenią

Schizofrenia, schizofrenia paranoidalna te słowa często budzą w nas lęk i niezrozumienie. Zapominamy, że za tym słowem ...

Książka Lęki podskórne

Jeśli mam być szczera miałam z tą książką na początku dość spory problem. Sposób w jaki jest napisana mnie nie porwał, ...

nakanapie.pl
{} {} {}
O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2020 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe
{}