Matka Boska płatnych morderców recenzja

ZAKAZ WYRZUCANIA ZWŁOK

WYBÓR REDAKCJI
Autor: @Chassefierre ·2 minuty
2021-04-12
Skomentuj
26 Polubień
Medellín. Stolica departamentu Antioquia. Drugie pod względem wielkości miasto Kolumbii.
Narkotykowa stolica świata, w której herbie widnieje Matka Boska z dzieciątkiem. Miejsce śmierci Pablo Escobara.

Miejsce, w którym Fernando znalazł swojego Anioła. A potem go utracił.


Powieść Vallejo jest gorączkowa, mroczna, namiętna, okrutna, szybka – jest powieścią w której pochwała dla życia miesza się z nienawiścią do ludzi, przeszłość przeplata się z teraźniejszością, a w przyszłości nie ma żadnej nadziei.

Główny bohater, będący zarazem narratorem, oprowadza nas po Medellín, opowiadając jednocześnie historię swojego krótkiego i bardzo intensywnego związku z młodym sicario, Alexisem. Chłopcem o pięknych zielonych oczach. Poznali się w Pokoju Motyli, który z motylami nie miał nic wspólnego. Szybki seks przerodził się w coś więcej.


Miasto jest miejscem tłocznym, głośnym, wypełnionym ludźmi. Ludzie są wszędzie. Ludzie są wszystkim. Ludzi nasz narrator nienawidzi. To oni, dźwięki które wydają; muzyka, której słuchają; to, co robią; to, jak traktują zwierzęta sprawia, że świat staje się nieznośny i niemożliwy. Ale jest przy nim Alexis, Anioł Zagłady, który pozbawiony moralnych rozterek bez większych przeszkód zabija wszystkich, którzy w jego mniemaniu stają im na drodze.
I tych, którzy znaleźli się na niej przypadkiem.
Taksówkarza, woźnicę, matkę z dzieckiem.
Ale nie potrafi dobić rannego, umierającego psa. To jest poza jego zasięgiem.


Medellín jest miejscem przepełnionym zbrodnią – na każdym kroku śmierć. Na każdym kroku broń. Napad. Krew. Sicario na motocyklach. To nie jest świat w którym chce się żyć, nie jest to dobre miejsce w którym można się rozwijać.
A mimo to ludzie wciąż się rozmnażają. Wątek antynatalistyczny w powieści Vallejo jest bardzo wyraźny, dobrze zarysowany – czuć pogardę bohatera, jego niesmak wyrażany szczególnie względem ludzi biednych, którzy płodzą kolejne dzieci dla których nie ma przyszłości w Kolumbii. Na pewno nie w tej, w której Fernando żyje.


Medellín jest też miastem kościołów – Fernando odwiedza je z Alexisem, który modli się wraz z innymi sicario. O co? Bohater próbuje to zgadywać, próbuje się domyślać, ale nigdy się tego nie dowie.
Trzy szkaplerze na ciele Alexisa ostatecznie nie uchroniły go przed zemstą, która zjawiła się w najmniej spodziewanym momencie. Jak zwykle. Jak zawsze.


,,Matka Boska płatnych morderców'' to powieść z której każdy wyciągnie coś dla siebie. To też pomnik wystawiony jednemu z najniebezpieczniejszych miast na świecie. Niemy wyrzut i wołanie o zmianę, o świat w którym ludzie nie będą się na każdym kroku zabijać.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2021-04-09
× 26 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Matka Boska płatnych morderców
Matka Boska płatnych morderców
Fernando Vallejo
7.8/10
Seria: Salsa

Starszy mężczyzna po latach nieobecności wraca do kolumbijskiego miasta Medellín, gdzie spędził dzieciństwo i młodość. Na miejscu zastaje zupełnie nową dla niego rzeczywistość: świat przepełniony nien...

Komentarze
Matka Boska płatnych morderców
Matka Boska płatnych morderców
Fernando Vallejo
7.8/10
Seria: Salsa
Starszy mężczyzna po latach nieobecności wraca do kolumbijskiego miasta Medellín, gdzie spędził dzieciństwo i młodość. Na miejscu zastaje zupełnie nową dla niego rzeczywistość: świat przepełniony nien...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Pozostałe recenzje @Chassefierre

Pustkowie zwane pokojem
Koło się obraca. Dlatego jesteśmy ciężarkiem.

,,Pustkowie zwane pokojem'' jest książką dorównującą rozmachem i wizją ,,Pamięci zwanej Imperium''. Jest jednak w pewnym sensie mniej polityczna - wydaje mi się, że Arka...

Recenzja książki Pustkowie zwane pokojem
Pies w domu
Mam w zasadzie mieszane odczucia wobec tej książki

Z jednej strony autorka pisze rzeczy bardzo rozsądne i prawdziwe, jak to, że do zwierzęcia należy podchodzić z należnym mu szacunkiem i że w relacjach z psem nie chodzi ...

Recenzja książki Pies w domu

Nowe recenzje

Flame moon
świetna
@mamazonakob...:

Dominic czuje się winny, że to przez niego Francy została napadnięta. Kiedy dziewczyna jest w śpiączce, boi się czy po ...

Recenzja książki Flame moon
Czarownica znad Bełdan
Mazurskie bajanie, lecz czy to tylko bajka???
@maciejek7:

Kolejna moja książka z mojej starej biblioteczki, wnuczki przyniosły ja ze strychu i jak niemal każdy weekend, czytam i...

Recenzja książki Czarownica znad Bełdan
So Close
So close
@Gosia:

„So close” to pierwszy tom dylogii „Czarna lilia” napisany przez Sylvię Day. Jest to autorka, która przede wszystkim ko...

Recenzja książki So Close
© 2007 - 2024 nakanapie.pl