WYBÓR REDAKCJI

Recenzja książki Dżihad Butleriański

Zmarnowany potencjał

2022-02-08 Skomentuj 5 Polubień
Kiedy Brian Herbert podjął się uzupełnienia luk w uniwersum Diuny, wielu fanów oryginalnego sześcioksięgu obawiało się tego, co wyniknie z tej brawurowej inicjatywy. Jako dozgonna fanka Diuny, byłam pewna, że żaden autor nie jest w stanie stanąć w szranki z Frankiem Herbertem i musnąć nawet geniuszu tej serii. I moje obawy - sprawdziły się po części, po części nie. "Dzihad Butleriański" należy do pierwszej kategorii - jest to zmarnowany potencjał, książka, która posiada bardzo dobrą fabułę, jednak została zniszczona przez... kiepski styl.

"Dżihad Butleriański" opowiada o legendarnej walce między myślącymi maszynami i ludźmi - krwawej i bardzo brutalnej wojnie o supremację. Maszyny opanowały prawie wszystkie światy znanego wszechświata, z wyjątkiem planet Ligi Szlachetnych, oraz planet niezrzeszonych, po które już sięga wszechumysł Omnius. Książka to krótkie rozdziały, przenoszące fabułę między planetami i postaciami, które pod koniec pierwszej części legend Diuny zazębiają się - całkiem zgrabnie - ze sobą.

Sam pomysł na fabułę, jak już mówiłam, jest ciekawy. Walka między niedobitkami ludzkości a bezwzględnymi maszynami mogłaby być idealną powieścią science-fiction, nawet wyszedłby z tego genialny horror w przestrzeni kosmicznej. Jednak styl, którym operują Brian Herbert i Kevin Anderson to bolesne sprowadzenie na ziemię. Niezwykle patetyczny i górnolotny, ocierający się czasami o śmieszność. Dialogi są drętwe, a monologi postaci wielokrotnie niepotrzebne, rozwadniające akcję.

Co dodatkowo zraziło mnie do tej powieści, to podejście do przemocy. Jest pozbawiona emocji, czytelnik nie czuje, że ta przemoc jest zła. Mimo, że tortury, wiwisekcje i śmierć są opisywane często i dokładnie, to ich bezosobowość połączona z patetyzmem stylu, wydaje mi się prawie że perwersyjna. Nie jestem przeciwnikiem przemocy w książkach, jednak warto nadać jej ciężar emocjonalny.

Postacie byłyby intrygujące, gdyby napisał je ktoś inny. Ktoś o lepszym warsztacie literackim. U Briana i Kevina są płaskie, mimo, że dali im dużo cech szczególnych, wydają się mówić jednym głosem, a jedyną cechą wyróżniającą je pomimo - nomem omen - wielu opisanych cech, są imiona. Pokazuj, nie opisuj. To chyba jedna z wielu ważnych zasad kreowania postaci, ba, jedna z ważnych zasad pisarstwa w ogóle.

To, co zdecydowanie najbardziej mi się podobało w tej książce to wątek na Arrakis. Jest tajemniczy i ciekawy, pokazuje jak zensunnici zmieniają się powoli we Fremenów, których znamy z "Diuny". Jednak jest jak na ironię potraktowany najbardziej po macoszemu. Chciałabym dostać więcej zensunnickich obyczajów i wierzeń, bo one zostały tutaj zaledwie liźnięte.

I tak, jak podobały mi się preludia do Diuny, to legendy zawiodły mnie i pozostawiły niesmak. Mam zamiar dać szansę autorom i spróbować cykl "Wielkie Szkoły Diuny", ale na pewno nie w najbliższym czasie. I tylko dlatego, że po prostu ciekawi mnie wszystko, co ma związek z uniwersum Diuny - może dowiem się czegoś nowego, autorzy w końcu wykorzystują liczne notatki Franka Herberta.

Moja ocena:

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Dżihad Butleriański
2 wydania
Dżihad Butleriański
Brian Herbert, Kevin J. Anderson
6.5/10
Cykl: Legendy Diuny, tom 1
Seria: Diuna [uniwersum]
BRIAN HERBERT (ur. 1947) to najstarszy syn Franka Herberta, pisarz znany głównie jako kontynuator ?Kronik Diuny?. Z jego powieści polski czytelnik zna Ród Atrydów, Ród Harkonnenów i Ród Korrinów (wraz...
Komentarze
Dżihad Butleriański
2 wydania
Dżihad Butleriański
Brian Herbert, Kevin J. Anderson
6.5/10
Cykl: Legendy Diuny, tom 1
Seria: Diuna [uniwersum]
BRIAN HERBERT (ur. 1947) to najstarszy syn Franka Herberta, pisarz znany głównie jako kontynuator ?Kronik Diuny?. Z jego powieści polski czytelnik zna Ród Atrydów, Ród Harkonnenów i Ród Korrinów (wraz...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Nowe recenzje

To tylko ROCK N ROLL. Zawsze the Rolling Stones
Rock and roll i kreskówki
@Zaneta:

Kilka informacji o moim życiu w jednym zdaniu. Widziałam Twój samochód. Trochę śmiesznie. Guns ‘n’ Roses i Psi Patro...

Recenzja książki To tylko ROCK N ROLL. Zawsze the Rolling Stones
Zew Kalahari
Czy dzika natura ma szansę, by ocaleć, by człow...
@ksiazkanapr...:

Przyznaję, że po książkę sięgnęłam skuszona poprzednią publikacją Deli Owens, „Gdzie śpiewają raki”, która stała się św...

Recenzja książki Zew Kalahari
Na końcu ulicy
"Na końcu ulicy"
@something.a...:

Rok 2010 Kayla i Jackson, architekci i rodzice czteroletniej Rainie postanawiają wybudować swój wymarzony dom na Osiedl...

Recenzja książki Na końcu ulicy
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl