Wdzięczności, podziękowań i zachwytów, jakie przez ten czas od dodania drugiej części kanapowych renowacji udało mi się nazbierać.
Stała na komodzie, tak samo jak lampa na naftę ze szklanym mlecznym abażurem w czerwone różyczki. - Szkoda wyrzucić mówiła mama, niech sobie stoj...