Dzisiaj kończę dwadzieścia cztery lata i gdyby moja droga matka żyła, powiedziałaby mi, że jestem starą panną i nie dbam o opinię o rodzinie.
Ostry zapach soli metalu wdarł się do moich nozdrzy.
Uśmiechnęłam się pod nosem, dziękując Bogu, że ją mam.