Bo wszystko, co może "tknąć" psychikę, ducha, rozum (czy co tam człowiek ma ;-), jest niebezpieczne właśnie dlatego, że "tyka"; doprowadza do zmiany.
Pstryknęło więc czajnikiem, z szafki wyjęło kubek z krową, wrzuciło do niego torebkę herbaty i trzy kostki trzcinowego cukru.
Korek na trasie wylotowej z miasta, którą w końcu ruszył załadowany aż po dach samochodzik, także był zasługą siły, podobnie jak atrakcje uprzyjemniaj...