Pierre La Mure

Pierre La Mure

Autor 51 czytelników
Obserwuj
8.7 /10
37 ocen z 5 książek,
przez 31 kanapowiczów
Pierre la Mure (ur. 1909, zm. 1976 w Kalifornii) – francuski pisarz. Autor powieści z 1950 roku, Moulin Rouge, o życiu Henriego de Toulouse-Lautreca. Książka ta stała się podstawą należącego do klasyki kina filmu z 1952 roku o tym samym tytule. Bohaterami innych jego powieści byli John D. Rockefeller (1937), Felix Mendelssohn (Beyond Desire, 1955) i Claude Debussy (Claire de Lune, 1962). Do Stanów Zjednoczonych przeniósł się w czasie II wojny światowej. Na język polski przetłumaczono: Moulin Rouge, Clair de Lune, Miłość niejedno ma imię (Beyond Desire) oraz Prywatne życie Mony Lisy (The private life of Mona Lisa, 1975).

Książki (5)

Sortowanie:
Książka Prywatne życie Mony Lisy
2 wydania
Prywatne życie Mony Lisy
Pierre La Mure
{}7.4/10
Kim była kobieta z najsłynniejszego na świecie portretu? Jakie koleje losu zetknęły ją z malarzem? Skąd na jej twarzy ten niezwykły tajemniczy uśmiech? Na te pytania próbuje odpowiedzieć w swej powieś...
Książka Miłość niejedno ma imię
4 wydania
Miłość niejedno ma imię
Pierre La Mure
{}9.1/10
Miłość niejedno ma imię to opowieść o Feliksie Mendelssohnie, ulubieńca losu, któremu wszystko sprzyja: bogactwo i koligacje bankierskiego rodu, uroda, łatwość nawiązywania kontaktów z ludźmi i serd...
Książka Clair de Lune : powieść o Debussym
Clair de Lune : powieść o Debussym
Pierre La Mure
{}10/10
Clair de Lune znanego autora powieści biograficznych Pierre a La Mure - podobnie jak jego Moulin Rouge oraz Miłość niejedno ma imię - stał się w krótkim czasie bestsellerem. Zadecydował o tym nie tylk...
Książka Moulin Rouge
6 wydań
Moulin Rouge
Pierre La Mure
{}9/10
Książka Miłość nie jedno ma imię
Miłość nie jedno ma imię
Pierre La Mure
{}8/10
Feliks Mendelssohn to ulubieniec losu. Wszystko mu sprzyja: bogactwo i koligacje bankierskiego rodu, uroda, łatwość nawiązywania kontaktów z ludźmi i serdeczna atmosfera domu. Olśniewający talent muzy...

Obserwujący (1)

@anna.urbanska

Komentarze

Serie i Cykle

Cytaty Pierre La Mure

Następnego wieczora [Debussy] zjadł kolację w bistro na rogu i poszedł odwiedzić swego przyjaciela Erika Satie w "L'Auberge du Clou". Lubił towarzystwo tego dowcipnego i melancholijnego cygana, jeszcze biedniejszego niż on sam, który sypiał na podłodze, bo nie stać go było na kupienie łóżka . Klaudiusz zastał Erika pogrążonego w czarnej rozpaczy . - Bigui* mnie rzuciła - oznajmił grobowym głosem z oczami pełnymi łez. - Wróciła do swego kochanka. Zdjął pince-nez, aby otrzeć łzę. - Powieszę się, jak tylko skończę pisać mój balet. - Ile ci potrzeba na to czasu? - Nie wiem. Jakieś dwa, trzy lata. * Przedmiot uczuć Satiego, Bigui, naprawdę nazywała się Suzanne Valadon. Była jedną z najbarwniejszych postaci Montmartre'u. Uważała się za artystkę - malarkę i była matką Maurice Utrilla.
Deszcz bębnił monotonnie o kryte łupkiem, mansardowe dachy, spływał z gzymsów zniszczonych domów beznadziejnie smutnymi łzami, bulgocąc ściekał z rynien, wciskał się pomiędzy lśniące kamienie bruku, tworząc tu i ówdzie kałuże, niby małe lusterka o karbowanych brzegach. Deszcz na Montmartre jest pełen swoistego smutku, bardziej przejmującego niż w jakiejkolwiek innej dzielnicy Paryża. To płynna rozpacz, nędza przemieniona w wodę.
Takim był Montmartre wiosną 1888 roku, oaza naiwnego hedonizmu, gdzie uprawiano kult uciech cielesnych na marginesie świata hołdującego wiktoriańskiej pruderii. Wesołe siedlisko cyganerii i beztroskich, romantycznych przygód, na pół wiejskie przedmieście Paryża, gdzie drzewa wiśniowe kwitły na pustych placach, kochankowie całowali się w cieniu bram, a młode praczki tańczyły kankana, bo miały lekkie serca i temperament w nogach. Był to jeszcze dawny Montmartre rozwiązły i sentymentalny, wiecznie ten sam.
Stał się modnym pianistą, jak niegdyś Chopin, i tak jak on do najbogatszych rezydencji wchodził drzwiami dla służby. O wyznaczonej godzinie zjawiał się w salonie w nieskazitelnie skrojonym fraku, kłaniał się, uśmiechał i grał dla dam, które wesoło paplały podczas jego koncertu, a potem oklaskiwały go powściągliwie. Tak samo przed laty zachowywały się ich babki, słuchając biednego Fryderyka. Potem lokaj dyskretnie wręczał mu kopertę. Klaudiusz wkładał palto i wracał do domu ulicami zimowego Paryża.
Hortensja Schneider była popularną aktorką i najsłynniejszą kokotą w Paryżu. Jako gwiazda w operetkach Offenbacha pracowała ciężko i zarabiała cztery tysiące franków miesięcznie. Jako kurtyzana zarabiała pół miliona rocznie, pracując znacznie mniej. Była niekwestionowaną królową półświatka. Jej specjalnością byli monarchowie spędzający wakacje w stolicy Francji. Szczyty zaś swego - by tak powiedzieć - kunsztu osiągnęła, zostawszy jednocześnie kochanką cara i jego syna, wielkiego księcia Włodzimierza, i to tak, że jeden nic nie wiedział o drugim. Od tego czasu miała tak liczne znajomości wśród książąt krwi, że zyskała sobie przydomek "le boulevard des Princes"
{} Dodaj cytat
O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2020 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe