Temat:

Jacek Skowroński - polscy autorzy dla nakanapie.pl

2011-01-20 20:37 #
Skoro dziś jest czwartek to czas rozpocząć kolejną rozmowę z autorem :-)

Dzisiaj na naszej kanapie usiądzie Jacek Skowroński. Współzałożyciel i zastępca redaktora naczelnego magazynu fantastyczno-kryminalnego Qfant, juror cyklicznego konkursu literackiego Horyzonty Wyobraźni, laureat Grand Prix Ogólnopolskiego Konkursu na Opowiadanie Kryminalne (2008 r.).

Jacek Skowroński jest również autorem powieści sensacyjno-kryminalnych ”Był sobie złodziej” oraz „Mucha” jak również wielu opowiadań. Mieszka w Warszawie, studiował ekonomię w Nowosybirsku i Moskwie, absolwent SGH. Żonaty, córka Sabina. Imał się wielu profesji, zarabiając na życie między innymi jako tragarz, brukarz, sprzedawca butów, włóczęga.

Od dzisiaj przez co najmniej tydzień, Jacek Skowroński czeka na Wasze pytania.
# 2011-01-20 20:37
LA
@laka
5 postów
2011-01-21 11:26 #
No to w takim razie, pozwolę sobie zadać pytanie .... Jacku - mam nadzieję, że mogę po imieniu, bośmy sfejsili się dnia któregoś... :) - autor z tak bogatym doświadczeniem życiowym niechybnie budzi zainteresowanie także poprzez swoją biografię. Mnie tu akcent włóczęgowski zaintrygował w Twoim opisie! Skoroś się powłóczył tu i ówdzie, czy to nie kapitalny byłby materiał na książkę? Nie wnikam w szczegóły włóczęgi, ale... jak sądzisz? No i w jakim stopniu doświadczenia bardzo rozmaite wpływają na Twoje pisarstwo...?
# 2011-01-21 11:26
@JacekS
@JacekS
23 postów
2011-01-21 12:23 #
Per Pan/Pani rezerwuję dla nudziarzy, akwizytorów i kominiarzy dzwoniących do drzwi przed świętami :)

Trafiłeś, są tematy i motywy, o których się wie, że przyjdzie się z nimi zmierzyć. Zresztą robię to niemal w każdym podejściu, któryś z recenzentów wspomniał nawet, iż ta znajomość menelskiego środowiska jest zastanawiająca…
Mówiąc szalenie poważnie – jest kategoria doświadczeń życiowych, o jakich wolałoby się nie pamiętać, pytam się nawet siebie samego czasami, czy to na pewno byłem ja? Ale cóż, może geny, może otoczenie i głupi traf (a najpewniej wszystko po trochu), sprawiło że smakowałem życie we wszystkich jego odcieniach, więc należy to wykorzystać. Staram się nie pisać o czymś, o czym nie mam bladego pojęcia, bo jestem przekonany, że czytelnik natychmiast wychwyci fałsz. I nie żałuję niczego, bo nie byłbym tym, kim jestem po prostu. Nawet trudno powiedzieć, czy chwyciłbym za pióro.
Temat włóczęgi, rozumianej jako ucieczka od szarości, od przymusów, od norm wszelkich wreszcie, jest mi bliski. Podejmę go na pewno, niesie wprost niewyobrażalne możliwości. I jestem pewien, że każdy choć raz pragnął wsiąść do pociągu byle jakiego…
# 2011-01-21 12:23
@patrylandia
@patrylandia
243 książek · 1840 postów
2011-01-21 12:59 #
1. Jak na razie jest Pan twórcą kryminałów, czy myśli Pan o napisaniu książki innego gatunku i w jakim kierunku by to poszło?
2. Czy ma Pan ulubionego autora, książkę, a czego Pan nie lubi czytać?
3. Co daje prowadzenie Qfant'u? Co w związku z tym Pan sądzi o młodych debiutujących autorach polskich?
4. W jakich językach chciałby Pan ujrzeć swoje powieści?
# 2011-01-21 12:59
@Agnesscorpio
@Agnesscorpio
74 książek · 121 postów
2011-01-21 13:49 #
Witaj Jacku:)
Zapytam krótko: fantastyka czy kryminał?
# 2011-01-21 13:49
@Lena173
@Lena173
189 książek · 759 postów
2011-01-21 14:35 #
Witam Panie Jacku ;)

Jestem właśnie przed lekturą powieści "Był sobie złodziej" i tak zastanawiam się, czy jest coś, na co w szczególny sposób proponowałby Pan zwrócić uwagę podczas czytania tej książki?
# 2011-01-21 14:35
@JacekS
@JacekS
23 postów
2011-01-21 16:51 #
Ha, dobre pytania, bo dają okazję przemyśleć sprawy, jakie umykają w natłokach przeróżnych. Po kolei:
1. Napisałem opowiadanie w klimacie skrajnie apokaliptycznej fantastyki, które jest wprawdzie zamknięte, lecz tylko dla zasady. Mam nadzieję przysiąść i pociągnąć je dalej, gdyż temat, to taka moja indywidualna fascynacja. Obudzić się nagle jako jedyny mieszkaniec naszej planety. Czyli dysponować wszystkim, co ludzkość osiągnęła i zbudowała, nie znając sensu, mając ledwie iskierkę nadziei, że… Ale nie zdradzajmy zbyt wiele.
2. Uwielbiam Chandlera, Agathę Christie, Londona, Niziurskiego oraz jeszcze z kilkanaście nazwisk, zależnie od nastroju i miejsca. Łatwiej powiedzieć prosto, co mi nie podchodzi literacko – historie fantasy, obojętnie jak dobrze napisane, traktuję właśnie obojętnie, ponieważ nie odczuwam potrzeby zaludnienia naszego i tak przeludnionego świata kolejnymi paskudami. To wyłącznie rzecz gustu osobistego, nie przyszłoby mi do głowy wyrzucanie jakiegokolwiek gatunku prozy poza nawias.
3. Qfant jest rozrywką, możliwością bycia na bieżąco i obracania się wśród fascynatów słowa pisanego. Niezwykła jest ta odczuwalna świeżość, zapał debiutancki, przelewanie na papier marzeń nieskażonych zbyt wieloma porażkami. Młodzi autorzy nie bardzo mają gdzie zdobywać szlify, często nagrodą za trud i zapał jest milczenie. Podziwiam ich, bo trzeba wiele samozaparcia, żeby nie zamienić pióra na puszkę z cierpkim w smaku płynem lub na telewizyjnego pilota.
4. Oczywiście we wszystkich! Ale szczególny sentyment mam do rosyjskiego, po kilku latach spędzonych na Syberii traktuję go niemal jak własny. I wydaje mi się, że jego szczególna melodia ciekawie komponowałaby się z moimi frazami.
# 2011-01-21 16:51
@JacekS
@JacekS
23 postów
2011-01-21 16:52 #
Witaj Agnesscorpio :)

Ach, gdy chodzi o pisanie, to zdecydowanie sensacyjno-kryminalne klimaty, choć jak wspomniałem, popełniłem kilka tekstów sf i nie zamierzam na tym poprzestać. A czytać lubię klasykę. Zarówno kryminalną, jak i fantastyczną i tu proporcje nie są już tak zdecydowane.
# 2011-01-21 16:52
@JacekS
@JacekS
23 postów
2011-01-21 16:53 #
Leno, jeśli mogę tak poufale? Strasznie trudne pytanie, wręcz onieśmielające. Cóż, proszę zapomnieć, spróbować przynajmniej, o osobie narratora. Bardzo mi zależało, żeby historia od czasu do czasu wyzwalała u czytelnika pytanie: Co bym zrobił(a) na jego miejscu…? Czy byłbym zdolny do…? Proszę po prostu przeżyć tę przygodę ;)
# 2011-01-21 16:53
@anek7
@anek7
464 książek · 646 postów
2011-01-21 16:54 #
Witaj Jacku:)
Ja jeszcze nie czytałam żadnej Twojej książki, ale chciałabym w niedługim czasie nadrobić tą zaległość. Gdybyś miał mi polecić którąś ze swoich powieści to która by to była?
I drugie podstępne pytanie - dlaczego właśnie ta?
Dla ułatwienia dodam, że lubię kryminały, fantastykę trochę jakby mniej - ale daję się przekonać do nowych doświadczeń;)
# 2011-01-21 16:54
@Lena173
@Lena173
189 książek · 759 postów
2011-01-21 17:18 #
Oczywiście! Będzie mi naprawdę bardzo miło!

W takim razie dam znać, jak już przeczytam Pana powieść ;)

Pozdrawiam serdecznie ;)
# 2011-01-21 17:18
@JacekS
@JacekS
23 postów
2011-01-21 18:38 #
Anek, obydwie części pytania podstępne niezwykle. I jak tu wybrnąć... O_o Może tak:
Na początek :-) polecam zaznajomić się z "Muchą". Słyszałem o niej, że obfituje w zabawne sytuacje i podobno trudno się z nią nudzić, mocnych wrażeń również da się zaznać, więc na pierwszą randkę z pisarzem wydaje się w sam raz :)
# 2011-01-21 18:38
@Agnesscorpio
@Agnesscorpio
74 książek · 121 postów
2011-01-21 19:08 #
popieram, "Mucha" jest świetna a poza tym... ten efekt synergii, ach!
# 2011-01-21 19:08
@anek7
@anek7
464 książek · 646 postów
2011-01-21 19:22 #
Czyli już wiem jaki książkowy prezent sobie zafunduję na ferie:)
Dziękuję:)
# 2011-01-21 19:22
@obywatelkaam
@obywatelkaam
1 postów
2011-01-24 12:16 #
Cześć Jacku :)
Wypytam Cię o Twoje pisarskie początki ;)
W jakim wieku zacząłeś pisać? Od czego zacząłeś - od opowiadań czy od razu (jak niektórzy początkujący mają w zwyczaju) zabrałeś się za powieść? Jak oceniasz swoje pierwsze próby - można znaleźć je gdzieś w internecie czy są ukryte głęboko w czeluściach szuflady/komputera, by nigdy nie dostały się w niepowołane ręce? ;) Ile czasu minęło od pierwszego sięgnięcia po pióro do debiutu w czasopiśmie?

# 2011-01-24 12:16
@anek7
@anek7
464 książek · 646 postów
2011-01-24 19:18 #
No, słowo ciałem się stało - "Mucha" już zamówiona i pewnie w ciągu kilku dni zaliczę pierwszą literacką randkę z pisarzem Jackiem Skowrońskim;)
I pomimo, że z zasady jestem osobą dyskretną, tym razem zrezygnuję ze swoich zasad i podzielę się z Kanapowcami wrażeniami z tego spotkania...
# 2011-01-24 19:18
@JacekS
@JacekS
23 postów
2011-01-25 10:37 #
Strasznie jestem ciekaw wrażeń porankowych, lecz cokolwiek bym nie nawywijał, nie mogę niestety obiecać poprawy… ;-)

Witaj Obywatelko :)))
Pierwsza „poważna” próba literacka miała miejsce w wojsku. Noc, siedziałem samotnie w sztabowej kanciapie, na dworze służba wartownicza przeładowywała karabiny, posiadałem ramkę fajek, grzałkę z żyletek i elektryczną maszynę do pisania. W ciągu dwóch lub trzech godzin machnąłem opowiadanie, którego napisanie dziś zajęłoby mi co najmniej tydzień, gdyż po prostu nie wiedziałem o wielu kwestiach warsztatowych, więc… nie traciłem na nie czasu. Opka, kilka ich powstało, podobały się szalenie kumplom, choć z perspektywy mogę powiedzieć, że jedynie pomysł zasługiwał na coś więcej niż ziewnięcie, bo powiedzieć o wykonaniu – przeciętne, byłoby niezasłużonym komplementem.
Następnie wiele, wiele, wiele lat przerwy. Lecz myśl o pisaniu zawsze była obecna, plątała się w zwojach mózgowych i nie pozwalała o sobie zapomnieć. Gdy po wielu perypetiach osiadłem w kawalerce na czwartym piętrze z maleńkim balkonikiem, myśl okrzepła i nabrała ciała. Więc… napisałem powieść. Obyczajową z niegroźnym wątkiem kryminalnym. Jest skopana dokumentnie w sensie warsztatowym, ale wiele mnie nauczyła. To jak wsiąść do samochodu, znając technikę prowadzenia z obserwacji, i uczyć się w praktyce. I co ciekawe, nie utknęła w szufladzie, mimo że nigdy nie ujrzy światła dziennego jako całość. Zdążyłem tymczasem powyszarpywać z niej wątki, dłuższe epizody, postaci oraz miejsca i użyć ich w innych utworach.
Kolejna próba wiązała się już z chęcią zaistnienia na szerszym forum, można ją tutaj odnaleźć w dziale proza: http://thorn.stone.pl/ To jedyna rzecz, jaką zamieściłem w necie, ot tak, by się sprawdzić.
Następnie wysłałem opowiadanie do magazynu „Alfred Hitchcock poleca” i zapomniałem, wychodząc z założenia, że gdzie mi tam się pchać między zawodowców… Ukazało się po miesiącu, nie muszę nadmieniać, że byłem strasznie dumny! Gdy patrzę na daty, wychodzi że od pierwszej naprawdę poważnej próby do debiutu drukiem minęło koło czterech lat. A owo opowiadanie w „Hitchcocku” jest początkiem powieści „Był sobie złodziej”. „Mucha” już napisała się prawie sama, co nie znaczy, że bynajmniej, że rodziła się lekko, łatwo i przyjemnie. O nie, to były miesiące zmagań z draniem pragnącym wykreślić mnie ze spisu wyborców ;)))
# 2011-01-25 10:37
@JacekS
@JacekS
23 postów
2011-01-25 15:36 #
Anek, ghym, miałem na myśli wrażenia porandkowe oczywiście, a nie porankowe ;) Wszystko przez wieczny pośpiech, roztargnienie i ogólne zakręcenie...
# 2011-01-25 15:36
@anek7
@anek7
464 książek · 646 postów
2011-01-25 15:59 #
Jak książka dobra to lektura zaczęta wieczorem może się zakończyć o poranku, bo parę razy już tak było...
Więc wrażenia porandkowe mogą być równocześnie porankowe;)
# 2011-01-25 15:59
@patrylandia
@patrylandia
243 książek · 1840 postów
2011-01-27 13:10 #
Tak sobie myślę i jednoczenie pytam, co prozaikowi po poezji? czyli czy gości w Pana życiu, wpada od święta, czy nie jest zapraszana w ogóle? jeżeli tak, to nazwiska, tytuły... bardzo proszę:-) i jaki w niej sens dziś mamy? i czy w ogóle.... :-)
# 2011-01-27 13:10
@JacekS
@JacekS
23 postów
2011-01-27 19:45 #
Ach, dziękuję za kolejne pytanie skłaniające do zatrzymania się i popatrzenia z namysłem w okno...
Mam gdzieś wszelkie zasady, ale jednej trzymam się zawzięcie – albo coś robię dobrze, albo wcale. Więc nie biorę się za tworzenie poezji. Jednak obecna jest często, nie szukam w niej odpowiedzi, nie oczekuję poszerzenie percepcji, nie wymagam niczego. Odbieram ją po prostu jak zapachy, dotyk promieni słonecznych, szum lasu; w sposób naturalny i bezpośredni.
Sens jest w emocjach, które budzi, w uczuciach, które wyzwala, w szalenie intymnych stanach, które sprowadza. Bo uczucia są wszystkim, co posiadamy, reszta to ledwie artefakty i sprawy przemijające bez echa. Obcowanie z poezją nie czyni nikogo lepszym, to by było zbyt proste, raczej daje poczucie, że nie jesteśmy osamotnieni w tęsknotach, marzeniach i szaleństwie czasem…
Mam kilka ulubionych motywów, kilka nazwisk, kilka strof powracających, gdy nastrój każe zatrzymać się na moment.
„Upamiętnienie” Szymborskiej wzrusza mnie zawsze, nieodmiennie. To dla mnie coś więcej niż wiersz. Dużo więcej.
„Który skrzywdziłeś” Miłosza recytuję sobie w myślach, kiedy potrzeba refleksji w temacie, nad jakim często się zastanawiam.
Nucę Kaczmarskiego też często i nigdy głośno, Ewa Demarczyk porusza każdy nerw, Stan Borys, Czesław Niemen…
I plejada rosyjskich twórców poznawanych w oryginale. Achmatowa, Wysocki, Okudżawa…
A gdy mam dużo czasu, drobiazgi nie zaprzątają, nic pilnego nie woła, nie jestem głodny ani zmęczony, mam papierosy i filiżankę kawy, otwieram gdzieś przypadkowo „Raj utracony” Miltona. Ale nie czytam go nigdy długo.
# 2011-01-27 19:45
@patrylandia
@patrylandia
243 książek · 1840 postów
2011-01-27 19:50 #
Jest Pan niesamowitym człowiekiem, tak przypuszczałam, dziękuję za dotychczasowe odpowiedzi i przesyłam pozdrowienia. patrycja
# 2011-01-27 19:50
@JacekS
@JacekS
23 postów
2011-01-29 08:10 #
Cała przyjemność po mojej stronie - i nie jest to bynajmniej grzecznościowa formułka, bo jestem łasy na komplementy i nie cierpię formułek! ;-)
# 2011-01-29 08:10
@patrylandia
@patrylandia
243 książek · 1840 postów
2011-01-31 10:27 #
Tak sobie myślę o Demarczyk, Kaczmarskim, ..., Okudżawie, tak, tu trzeba myśleć i mówić o poezji, a muzyka? ...oprócz tej lirycznej oczywiście... czy jest inna do porannej kawy, czy pije ją Pan z Niemenem? Czy przy pisaniu towarzyszą Panu nuty, czy woli Pan ciszę?
# 2011-01-31 10:27
@JacekS
@JacekS
23 postów
2011-02-01 09:28 #
Uwielbiam ciszę. Lubię samotność. Staram się nie chodzić wydeptanymi ścieżkami. Możliwość że mógłbym wejść do lasu czy spacerować plażą o świcie z jakimś audio-gadżetem podłączonym do umysłu leży daleko poza horyzontem zdarzeń mojego świata. Niemal nie słucham radia, gdyż zwykle jestem obecny tylko ciałem, a myśli dryfują przez alternatywne rzeczywistości, do których nie bardzo pasuje przypadkowy podkład dźwiękowy…
Zawsze piszę maksymalnie odizolowany od otoczenia, przy zamkniętych drzwiach, powyłączanych rozpraszaczach, najchętniej wczesnym rankiem, kiedy świadomość, że raczej nikomu nie przyjdzie do głowy zatelefonować daje poczucie komfortu.

Jednak muzyki słucham często, tyle że nie bezmyślnie, po prostu nie towarzyszy mi gdzieś tam w tle, sącząc się z głośnika. Opera i balet najpełniej do mnie przemawiają, najmocniej przekazują emocje, potrafią przeniknąć ciało, duszę i umysł. I tu mój gust chyba nie jest zbyt wysublimowany. Dziadek do orzechów, Carmen, Trubadur…
Tak się złożyło, że miałem okazję poznać osobiście kilku tancerzy i śpiewaków, porozmawiać nie tylko o sztuce, wejść za kulisy w trakcie przedstawienia, poczuć atmosferę, upewnić się, że skrzypienie desek sceny nie jest złudzeniem. Niezwykłe doświadczenie.

# 2011-02-01 09:28
@patrylandia
@patrylandia
243 książek · 1840 postów
2011-02-01 09:39 #
och, ja uwielbiam Czarodziejski flet Mozarta i Walkirie Wagnera, ale wymienionymi przez Pana też nie gardzę :-) z baletu to znam jedynie Jezioro Łabędzie na deskach La Scali oczywiście na dvd tylko widziałam... i też nie wyobrażam sobie muzyki w lesie, dużo z mężem chodzimy po górach i wtedy przyrody słuchamy :-)
# 2011-02-01 09:39
@patrylandia
@patrylandia
243 książek · 1840 postów
2011-02-01 09:47 #
Jeżeli już przy sztuce jesteśmy, to nie mogę malarzy ominąć :-) ostatnio przyjaciółka mi powiedziała, że jej wujcio 90-letni widząc jak pewien chłopak na nią patrzy powiedział : "on jest w Ciebie wpatrzony jak w obraz Rembranta" bardzo mi się spodobało i się zaczęłam zastanawiać w jaki obraz mogę się zapatrzyć i odfrunąć myślami, ja mam parę takich obrazów, a Pan?
# 2011-02-01 09:47
@anek7
@anek7
464 książek · 646 postów
2011-02-01 09:51 #
Tak czytam, czytam i w głowie mi się nie mieści - jak taki "wrażliwiec muzyczny" może pisać kryminały?
No niby wiem, że niejaki Adolf H., jeden z największych zbrodniarzy historii lubił operę, ale to Wagner był, który poprzez mrok i taką jakąś "straszność" i monumentalizm do niego nawet pasował (to broń Boże nie miało być porównanie, ale raczej taka luźna uwaga na temat związków pomiędzy zbrodnią i muzyką), ale Bizet czy Czajkowski to całkiem inna bajka jest...
I zazdroszczę tego bezpośredniego kontaktu z Muzyką przez duże "M". Mnie zostają płyty i czasem, raz na kilka lat coś upolowane w telewizji...
# 2011-02-01 09:51
@JacekS
@JacekS
23 postów
2011-02-01 13:45 #
Czasem się zastanawiam, jaki obraz chciałbym mieć w domu, żeby nie spowszedniał od codziennego oglądania, by nieustannie ukazywał nowe treści. Natychmiast, zupełnie automatycznie przychodzą mi do głowy trzy nazwiska: Dali, Starowieyski, Krynicki. Nie konkretne płótna, ale raczej swoiste klimaty związane z ich twórczością, wyjątkowość kreski, moc przekazu skryta w dotknięciach pędzla. Oczywiście pomijam drobny fakt, że kompletnie nie stać mnie na taki zakup. Ale gdyby trafiła się okazja ukraść…

Anek, jestem szalenie wrażliwy. Mam podłą duszę, okrutną i mściwą, a równocześnie wrażliwą na cierpienie. Umiałbym zabić, kogoś, kto gardzi słabszymi, kto zadaje ból i za nic ma czyjeś uczucia. W moim prywatnym kodeksie najcięższą zbrodnią jest zrobienie krzywdy bezbronnemu. Czy to bezdomny pies, czy samotny staruszek, nie mający już sił, by o siebie zadbać, nikt nie zasługuje na cierpienie, uczucia każdej istoty są czymś wyjątkowym. Więc pisanie kryminałów jest okazją, żeby wykazać więcej odwagi niż mam jej w istocie, by zobaczyć krew płynącą z rany, gdy z szujowatego pyska nie znikł jeszcze wyraz pogardy...
W ogóle nie sądzę by kryminały potrafili pisać ludzie niewrażliwi ;-)
# 2011-02-01 13:45
@patrylandia
@patrylandia
243 książek · 1840 postów
2011-02-01 15:01 #
Pisząc Krynicki, czy chodzi Panu o Nikifora? Ja innego nie znam, oprócz oczywiście poety, Ryszarda. Podążając dalej, to ja bym wiedziała, który obraz Salvadora Dali zniknąłby z muzeum. Bardzo lubię patrzeć na Kobietę w oknie chociaż mam tylko plakat w antyramie... to może jakiś wspólny plan "odwiedzenia" muzeum na Florydzie.

A teraz inne pytanie: Czy jest Pan proszony o recenzje przez innych pisarzy, wydawnictwa? I czy Pan sam o takowe prosi? Czy jest jakaś osoba, na której opinii Panu zależy?
# 2011-02-01 15:01

Grupa: Autorzy

Wszystko o autorach

Książki, recenzje, ogłoszenia, społeczność!

Znajdziesz tu wszystko, czego potrzebuje każdy wielbiciel książek. Załóż konto i korzystaj w pełni ze wszystkich możliwości serwisu.
Zarejestruj się