Temat:

Krzysztof Wytrykowski - polscy autorzy dla nakanapie.pl

2011-02-03 21:07 #
Dobry wieczór Wszystkim. Po ciężkim dniu zapraszam na naszą czerwoną kanapę. Usiądźcie wygodnie i zróbcie miejsce dla naszego gościa, którym dzisiaj jest Krzysztof Wytrykowski autor książki Srebro Stortebeckera.

Krzysztof Wytrykowski studiował Germanistykę na UW i Historię Kościoła na ATK. Przez ostatnie kilkanaście lat związany był z rynkiem reklamy. Teraz prowadzi kawiarnię na warszawskich Kabatach i odpoczywa od zgiełku Warszawy-Centrum.
# 2011-02-03 21:07
@Twilightowa
@Twilightowa
140 książek · 80 postów
2011-02-04 09:16 #
to jeśli można pytać to ja będę pierwsza (jak miło mi), a więc skąd panu przyszedł pomysł na książkę o właśnie takiej tematyce ? osobiście czytałam i byłam (i nadal jestem) zachwycona :)
# 2011-02-04 09:16
@Tajemnica33
@Tajemnica33
147 książek · 1023 postów
2011-02-04 10:43 #
Prowadzi Pan kawiarnię Panie Krzysztofie .... czy więc w Pana kawiarni mają szczególne względy osoby czytające? :) nie tylko Pana powieść.
# 2011-02-04 10:43
2011-02-04 11:01 #
Tajemnica - podebrała mi pytanie ;-)
# 2011-02-04 11:01
@Tajemnica33
@Tajemnica33
147 książek · 1023 postów
2011-02-04 11:12 #
hehehee, Przemku zawsze możemy się wybrać i sprawdzić jak Pan Krzysztof traktuje czytających ;)
# 2011-02-04 11:12
2011-02-04 11:24 #
z przyjemnością :-)
# 2011-02-04 11:24
@Tajemnica33
@Tajemnica33
147 książek · 1023 postów
2011-02-04 11:28 #
czyli mam czuć się zaproszona :P ?
# 2011-02-04 11:28
2011-02-04 11:32 #
:-) Nie ma sprawy, uzgodnimy termin, który będzie pasował nam i Panu Krzysztofowi :-)
# 2011-02-04 11:32
@Tajemnica33
@Tajemnica33
147 książek · 1023 postów
2011-02-04 11:35 #
Pana Krzysztofa weźmiemy z zaskoczenia ;)
# 2011-02-04 11:35
KA
@kawoo
9 postów
2011-02-04 16:59 #
Twilightowa@
Bardzo się cieszę, że pierwsze pytanie zadaje osoba, której moja książka się spodobała :) Na postawione pytanie mógłbym odpowiedzieć bardzo prosto: zawsze interesowałem się średniowieczem i ta książka jest wynikiem tego zainteresowania. Tyle tylko, że to byłoby sporo za mało. Agencja reklamowa, którą prowadziłem "wysysała" ze mnie wszystkie siły, angażowała całego mnie. Kiedy postanowiłem zerwać z tą branżą, nagle poczułem otaczającą mnie pustkę i cały świat wokół mnie jakby zwolnił. Wtedy powstał pomysł na nowy "biznes". Otworzyłem kawiarnię w Toruniu. To pięknie móc nie spieszyć się nigdzie w takim mieście jak Toruń. Miałem lokal na samym Rynku Staromiejskim, a więc w czasie każdej wizyty w tym mieście mogłem niemal fizycznie odczuwać kontakt z czasami, które zawsze tak bardzo mnie fascynowały. Zwolniłem i miałem czas wsłuchać się w inne głosy. I właśnie to otoczenie, a także olbrzymia ilość wolnego czasu zainspirowały mnie do pisania książki. Zacząłem wyobrażać sobie życie mieszczan kilkaset lat temu w tym mieście. Problemy, obawy, nadzieje. To był rok 2006 i nieprzypadkowo wybrałem dla swojej książki rok 1406. Pozornie niewiele się działo. Do wojny zostało jeszcze kilka lat. Nikt nie mógł się spodziewać, że dojdzie do bitwy, którą wspominać będą pokolenia. Zacząłem sobie zadawać pytanie, czy, pomijając oczywiście postęp techniczny, tamci ludzie w znaczący sposób różnili się od nas. I doszedłem do przekonania, że pewne rzeczy bardzo nas łączą. I ta książka jest tak naprawdę o chciwości. O chciwości, dla której możemy czasem poświęcić wszystko, co ma prawdziwą wartość. Postacie mojej powieści w szalony sposób poszukują skarbu, który nie istnieje, ryzykując utratę tego, co już osiągnęli. Dotyczy to tak samo Petera jak i zbója z przedmieścia Dicka Ludeckego. Gdzieś w podświadomości poczułem ulgę, że wyrwałem się z hałaśliwego świata reklamy i chciałem się z tym fragmentem mojego życia jakoś rozprawić. I dlatego powstała ta książka. Tak więc do postawienie pierwszej litery w komputerze wiodło kilka dróg, które zbiegły się wiosną 2006 roku w Toruniu :)
# 2011-02-04 16:59
KA
@kawoo
9 postów
2011-02-04 17:03 #
Tajemnica33@
Zaskoczyć mnie w kawiarni nie będzie łatwo, bo na codzień tam nie przesiaduję, ale na kawę chętnie się umawiam :)
Lokal jest mały. Cztery stoliki. Nie ma wielkiego zamieszania. Gra cicha muzyka, raczej nastrojowa niż hałaśliwa. Poczytać z pewnością można. Ja sam zrezygnowałem z TV. Pozostawiłem dla siebie przede wszystkim książki i internet jako niesamowite żródło informacji.
# 2011-02-04 17:03
@Tajemnica33
@Tajemnica33
147 książek · 1023 postów
2011-02-04 21:10 #
Kawoo - ja przepraszam za prywatę, ale Pana nik kojarzy mi się z kawą, którą po prostu uwielbiam.
Niestety bądź stety nie mieszkam w Warszawie. Natomiast odwiedzam czasami stolicę i bardzo chętnie wypiję w Pana kawiarni oczywiście kawę i oczywiście w Pana towarzystwie.
Pracował Pan w reklamie, więc moje następne pytanie będzie dla Pana banalnie proste :) Jak zareklamowałby Pan swoją książkę? jeśli odbiorca reklamy miałyby być kobiety w wieku powiedzmy 30-35 lat :)
# 2011-02-04 21:10
KA
@kawoo
9 postów
2011-02-05 16:17 #
Tajemnica33@
Dobrze, że postawił/a Pan/Pani znaczek :) w pytaniu. Myślę, że nie jest to pytanie proste. Ale ja odpowiedziałbym na nie troszkę od drugiej strony. Pisząc książkę nie myślałem o tym, dla kogo ją piszę. Koncentrowałem się na wątkach i przekazie (nawiasem mówiąc nawet nie myślałem wtedy o jej publikowaniu - był to raczej rodzaj rozrywki umysłowej). Tak więc myślę, że napisałem tę książkę dla ludzi, którzy kochają historię i jej tajemnice, którzy lubią wielowątkową fabułę schodzącą się w zaskakującym finale, którzy cenią dbałość o szczegóły i wreszcie dla tych wszystkich, i to jest chyba najważniejsze, którzy przy czytaniu książki lubią czasem zamknąć oczy i chociaż na chwilę zagłębić się w świecie do którego zaprasza ich autor. Pisząc kolejne rozdziały starałem się by miały one formę fotografii, tak żeby po przeczytaniu każdego z nich gdzieś w głowie pozostał obraz, który można odnaleźć później w Starym Toruniu. To dla takich Czytelników jest ta książka. Nie ma dla mnie znaczenia wiek. Moja powieść nie jest produktem marketingowym dokładnie zaplanowanym na długo przed jego powstaniem. Kobiety w wieku 30-35 lat, to zbyt obszerny zbiór zawierający mnóstwo różnych sposobów podejścia do literatury. A gdybym chciał napisać książkę dla tak szerokiego zbioru, to zanim postawiłbym pierwszą literę, przeczytałbym badania statystyczne dotyczące zainteresowań i preferencji takich Pań i dopiero wtedy zastanowiłbym się o czym dla nich pisać. Byłaby to w pewnym sensie książka na zamówienie i pewnie hasło reklamowe do kampanii promocyjnej wymyśliłbym zanim postawiłbym ostatnią kropkę. I myślę, że na naszym rynku są pisarze, którzy tak właśnie tworzą, bo ich głównym celem jest sukces komercyjny. "Srebro" powstało jednak jako rozrywka intelektualna. Przy tworzeniu świetnie się bawiłem. Obserwowałem jak bohaterowie zaczynają w mojej głowie żyć własnym życiem, jak skłaniają mnie do nagięcia w ich stronę treści, niektórzy prawie prosili mnie by ich oszczędzić, a inni sami się skreślali :) W książce zawarta jest refleksja na temat natury ludzkiej, ale starałem się, żeby nie narzucała się Czytelnikowi. Kto szuka rozrywki znajdzie ją, kto potrzebuje zatrzymać się i zastanowić nad własnym życie także znajdzie w niej coś dla siebie. I to chyba tyle :)
# 2011-02-05 16:17
KA
@kawoo
9 postów
2011-02-05 16:19 #
A jeśli chodzi o spotkanie przy kawie, to oczywiście zapraszam. Wystarczy napisać maila, który jest na mojej stronie na fb i jakoś sobie takie spotkanko umówimy:)
# 2011-02-05 16:19
@Tajemnica33
@Tajemnica33
147 książek · 1023 postów
2011-02-05 16:57 #
Panie Kawoo :) (przefiltrowałam kawę nosem czytając to powitanie) odpowiedź wyczerpująca aczkolwiek z lekka wymijająca ;)
Pisał Pan książkę jako formę rozrywki umysłowej, swoją drogą fajna rozrywka, no ale jednak wydał ją Pan, jest dostępna i chyba zależy Panu na sprzedaży, prawda? więc kto ją ma kupić? Ja chciałam żeby Pan zachęcił Kobiety w moim wieku (sic!) do przeczytania Pana książki a Pan się wywinął z reklamy :)

aaaaa jeśli miałby Pan napisać książkę "na zamówienie" właśnie dla tej najwspanialszej ;) grupy wiekowej Kobiet to o czym by ona była? .... i proszę nie sięgać do badań statystycznych, bo zazwyczaj są one błędne, proszę pamiętać, że Kobiety w tym wieku przechodzą nastoletni bunt po raz drugi ;)


Z zaproszenia skorzystam bardzo chętnie przy najbliższej okazji.


# 2011-02-05 16:57
KA
@kawoo
9 postów
2011-02-05 17:38 #
Kiedy pisze Pani o najwspanialszej grupie Kobiet do 35 roku życia to przypomina mi się dowcip: Dlaczego kobieta nigdy nie była prezydentem USA? Bo do tego trzeba mieć skończone właśnie 35 lat :)
Od odpowiedzi się wywijałem, bo na kobietach się nie znam. Są wprawdzie mężczyźni, którzy twierdzą, że rozumieją kobiety, ale ja myślę, że tylko się tak przechwalają :)
Widzę kobiety zafascynowane Domem nad rozlewiskiem, M jak M itp. i wiem, że ja takiej książki nie umiałbym napisać (nie chodzi mi przy tym oczywiście o ocenę poziomu tego typu literatury). Do tego potrzebny jest inny typ wrażliwości niż moja. Więc jeśli Pani lubi np. tego typu literaturę to ja do swojej książki Pani nie przekonam. Skoro ja nie jestem typem filozofa, który dzieli każdy włos na cztery, to trudno oczekiwać, żebym umiał tworzyć bohaterów żyjących w świecie poezji :) Postacie z moich powieści są raczej ludźmi czynu niż słowa. Mają oczywiście uczucia i potrafią myśleć, ale najważniejsze jest konsekwentne dążenie do celu. Kobiet w mojej powieści nie ma wielu, bo taki był średniowieczny świat, ale i one nie są typami uległych gąsek, którymi świat może pomiatać. Po tym, co napisałem powyżej może to Panią zdziwi, ale mam sporo Pań wśród Czytelników i książka im się podobała, bo wciąga w tamten świat, bo zaskakuje. Podstawą konstrukcyjną każdego rozdziału jest dla mnie dialog. Moi bohaterowie potrafią rozmawiać.
A jeśli chodzi o sprzedaż, to prawdę powiedziawszy sam zaczynam się zastanawiać, czy dobrze zrobiłem, że książkę wydałem. Zamiast pracować i bawić się dalej pisząc trzecią powieść (druga leży już w szufladzie, a trzeciej napisałem mniej więcej 1/3) znów siedzę po uszy w marketingu i sprzedaży - od czego uciekałem kilka lat temu wycofując się z prowadzenia agencji reklamowej. A kiedy doda się do tego jeszcze stan polskiego Czytelnika ( na liście bestsellerów Selkara to pierwsze dziewięć miejsc zajmowały książki o dietach) to...
# 2011-02-05 17:38
@Tajemnica33
@Tajemnica33
147 książek · 1023 postów
2011-02-05 17:59 #
Ja mam do czynienia z tą grupą Kobiet codziennie, nie wyłączając siebie samej :) Wiem, że niektóre kochają te wszystkie eM i inne serialowe twory. Rozlewisko w moim przypadku rozlało się, a nawet przelało i nic z tego :) ale jednak .... czasami romans lubię :) pomarzyć i odlecieć to fajna sprawa :)

Zanim wybiorę się do pana na kawę obiecuję przeczytać książkę, żebyśmy mogli wymienić poglądy. W sumie ciekawa jestem jak bym ja odebrała. Nie przepadam za historią, ale spróbuję jak smakuje w Pana "wykonaniu".

Chce Pan powiedzieć, że żałuje Pan wydania książki i nie wyda Pan tej leżącej w szufladzie?
# 2011-02-05 17:59
KA
@kawoo
9 postów
2011-02-05 18:36 #
Zastanawiam się nad tym naprawdę bardzo poważnie, bo pisanie to jedno, a sprzedawanie to zupełnie inna bajka, a ja nie wiązałem i nie wiążę z wydaniem książki wielkich nadziei finansowych. Nie jestem celebrytą i zostać nim nie mam zamiaru, a w Polsce tylko znane nazwiska gwarantują sukces sprzedażowy. O tym wiedzą także wydawcy, dlatego tak wygląda właśnie nasz rynek :(
# 2011-02-05 18:36
@agacia
@agacia
64 książek · 958 postów
2011-02-07 16:40 #
Wybieram się w weekend do Warszawy może uda mi się do kawiarni zajrzeć, ale nie obiecuję :-))

Moje pytanie: Czy miał Pan jakaś ingerencje w okładkę książki? Czy podoba się Panu okładka Pana książki? I czy spotkał się Pan z negatywnym jej odbiorem?
# 2011-02-07 16:40
KA
@kawoo
9 postów
2011-02-07 22:04 #
agacia@
Wydawnictwo miało dość ograniczone środki na wykonanie okładki. Musieliśmy korzystać z ogólnie dostępnego materiału graficznego. Z 2-3 przedstawionych mi projektów wybrałem ten, który jest na okładce. Może to nie do końca oddaje sedno powieści, ale cóż... Miałem kilka pozytywnych komentarzy na temat okładki, negatywnych nie, więc chyba powinienem być zadowolony :)
# 2011-02-07 22:04
@Twilightowa
@Twilightowa
140 książek · 80 postów
2011-02-13 14:39 #
kim pan chciał być, kiedy był pan mały ? Czy od zawsze pan wiedział/chciał napisać książkę ?
# 2011-02-13 14:39
KA
@kawoo
9 postów
2011-02-14 20:57 #
Twilightowa@
Wśród moich marzeń było również i takie, żeby pisać książki. Byłem zawsze otoczony książkami. Moja mama i siostra taty pracowały w "Naszej Księgarni". Kiedy nie miałem z kim zostać w domu jechałem z mamą na Spasowskiego i spędzałem cały dzień w tak zwanym "magazynie gratisów". Czytałem dużo od pierwszej klasy. I wraz z ilością przeczytanych stron zaczęły pojawiać się pomysły na przygody moich własnych bohaterów. Pierwszy 60- stronicowy zeszyt (w wieku 8-9 lat) zapisałem przygodami chłopaka, który wpadł w ręce piratów i dzięki sprytowi i odwadze szybko awansował na ich statku. Ale był oczywiście szlachetny :)
Moje dzieci też piszą opowiadania, więc myślę, że to naturalne i nienadzwyczajne zjawisko.
Na studiach próbowałem swoich sił w pisaniu sztuk teatralnych, inspirowany przez Kafkę, Mrożka czy Durrenmatta.
A potem przyszła praca w reklamie, która wciągnęła mnie bez reszty. Praca nie dawała mi ani minuty, żeby zastanowić się nad tym, co mnie otaczało. Liczyło się tylko skuteczne działanie. Dodatkowym obciążeniem było to, że pracowałem na własny rachunek, więc niezależnie co robiłem, dawałem z siebie wszystko.
Natomiast patrząc dziś na sytuację na polskim rynku wydawniczym i czytelniczym, to dziękuję Bogu za tę mądrość, że najpierw dał mi czas i możliwość by zadbać o byt swojej rodziny, a dopiero potem ponownie skłonił mnie do pisania. Oszczędza to sporo frustracji ;)
# 2011-02-14 20:57

Grupa: Autorzy

Wszystko o autorach

Książki, recenzje, ogłoszenia, społeczność!

Znajdziesz tu wszystko, czego potrzebuje każdy wielbiciel książek. Załóż konto i korzystaj w pełni ze wszystkich możliwości serwisu.
Zarejestruj się