Temat:

Idąc ulicą... moje opowiadanie konkursowe

SE
@selwi2
1 postów
2010-11-12 12:55 #
Wiało. Nie lubię wiatru. Boję się go. A wiało okropnie. Z prawie oderwaną głową przechodziłem właśnie przez skrzyżowanie ulic Mickiewicza i Słowackiego (kto przy zdrowych zmysłach skrzyżował drogi tych dwóch nieprzepadających za sobą poetów?!), gdy wpadłem na NIĄ. Spojrzałem zdenerwowany w oczy osoby, która przeszkodziła mi w pokonywaniu skrzyżowania i moich lęków, i zdębiałem. ONA okazała się być… MNĄ! Tak, wiem, kobieta, ale to byłem JA! Tyle tylko że miałem długie, ciemne, pokręcone włosy, kształtny biust i bardzo zgrabne nogi. Ale poza tym to byłem JA – ten sam pewny siebie krok, to samo spojrzenie zielonych oczu, szrama na policzku, niezdarnie ukryta pod pudrem. Co się tak gapisz? – zapytała moim głosem. Nie zauważyła, że właśnie minęła siebie. Przepraszam – wystękałem i schwyciłem za telefon, żeby zrobić jej zdjęcie. Udało się, choć oberwałem przy okazji torebką po głowie. Najwyraźniej moje kobiece JA się wkurzyło. Pośpiesznie wysłałem zdjęcie żonie i zaraz zadzwoniłem, żeby zapytać, co o tym myśli. Niestety po drugiej stronie słuchawki usłyszałem swój głos…
# 2010-11-12 12:55
ZA
@Zamorska
12 postów
2010-11-13 12:58 #
Fajne.
# 2010-11-13 12:58
@Reminded
@Reminded
42 książek · 5 postów
2010-11-13 15:06 #
Aha
# 2010-11-13 15:06

Grupa: Wasza Twórczość

Opowiadania, wiersze, miniatury...

Książki, recenzje, ogłoszenia, społeczność!

Znajdziesz tu wszystko, czego potrzebuje każdy wielbiciel książek. Załóż konto i korzystaj w pełni ze wszystkich możliwości serwisu.
Zarejestruj się