Opinia na temat książki Czarodziejka z ulicy Reymonta

@very.little.book.nerd @very.little.book.nerd · 2023-07-15 20:33:38
Przeczytane
Powiem Wam, że generalnie nie przepadam za zbiorami opowiadań. Są zbyt krótkie i zbyt oderwane od siebie, bym mogła się w nie porządnie wkręcić, poznać i polubić bohaterów, czy chociażby wczuć w klimat. Wyjątki są dwa. Albo jeśli opowiadania są dodatkiem do jakiejś serii, którą dobrze znam (“Ropuszki” Anety Jadowskiej), albo jeśli są to Koźlaczki. Nie wiem dlaczego, ale w opowiadania o Koźlaczkach wkręciłam się od razu - chyba to po prostu magia pióra pani Anety ✒️

Ten przydługi wstęp niejako wyjaśnia mój problem z “Czarodziejką z ulicy Reymonta”. Te opowiadania byłyby absolutnie doskonałym dodatkiem do pełnej serii o Lady. Taka seria jednak (niestety!) nie istnieje, przez co czytając opowiadania czułam się jak wrzucona w sam środek świata, który powinnam znać, ale o którym tak naprawdę nie wiem nic. Jak działa magia, kto nią włada, czy ludzie i magiczni żyją obok siebie, jakiego typu demony mogą się pojawić, no i kim jest główna bohaterka i za co mam ją polubić, skoro nic o niej nie wiem? ☹️

Pierwsze opowiadanie średnio mi się spodobało - może właśnie przez to, że zanim ogarnęłam o co chodzi i kto jest kim, dotarłam do jego końca. Drugie było lepsze, chociaż akcja została bardzo nierówno rozłożona i “działo się” dopiero w końcówce, czyli przez jakieś plus minus pięć stron. Ale było przyjemne i pomysłowe. Trzecie z kolei podobało mi się najbardziej - może dlatego, że było najdłuższe, a przez to najbardziej dopracowane? Albo dlatego, że trochę już poznałam ten świat? W każdym razie świetnie się przy nim bawiłam, przez co moja ocena książki znacząco wzrosła!

Wydaje mi się jednak, że dzięki “Czarodziejce…” przekonałam się ostatecznie, by nie sięgać po zbiory opowiadań fantasy, które nie są połączone z żadną znaną mi serią. Za mało cieszę się wtedy historią, a za bardzo irytuję faktem, że nic nie wiem, nie ogarniam i nie czuję żadnych emocji ☹️

Nie chcę, żeby ta recenzja miała negatywny wydźwięk, bo ostatecznie bawiłam się przy "Czarodziejce..." całkiem nieźle - ale nie aż tak dobrze, jak bym chciała...
Ocena:
Data przeczytania: 2023-06-16
Polub, jeżeli spodobała Ci się ta opinia!
Czarodziejka z ulicy Reymonta
2 wydania
Czarodziejka z ulicy Reymonta
Magdalena Kubasiewicz
7.1/10
Cykl: Czarodziejka z ulicy..., tom 1
Seria: SQN Imaginatio

Wydział magii praktycznej i teoretycznej Uniwersytetu Jagiellońskiego zaprasza w swoje skromne progi! Czarodziejka Natasza „Lady” Ladowska niecierpliwie wyczekiwała momentu, w którym rozpocznie st...

Komentarze

Pozostałe opinie

Wydział Magiczny UJ to Magia Praktyczna i Magia Teoretyczna. Collegium Magicae to najlepsza uczelnia magiczna w Polanii. Wiejski obóz badawczy w Sławieńczy, pięcioosobowy. W tym czarodziejka Nata...

ME
@menia71

Podobała mi się ta książka. Wbrew pozorom i magicznym bitwom, była taka lekka, no i była w niej bohaterka co miała tak jak ja na imię, a rzadko trafiam na swoje imię w książkach. No ale przecież nie ...

Trzy opowiadania, których główna bohaterka Natasza "Lady" Ladowska studentka Wydziału Magicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego, musi zmagać się z demonami, sobowtórami, czarownicami ale także z admini...

Uwielbiam twórczość fantasy M. Kubasiewicz. Te opowiadania to doskonałe uzupełnienie universum Polanii. Czarodzieje i czarownicy, magia i studenci wykonujący rozmaite działania. Zabawnie, strasznie i...

© 2007 - 2024 nakanapie.pl