Dziewiętnastoletni marynarz

Małgorzata Karolina Piekarska, Zbigniew Piekarski
7.5 /10
Ocena 7.5 na 10 możliwych
Na podstawie 10 ocen kanapowiczów
Dziewiętnastoletni marynarz
Popraw tę książkę | Dodaj inne wydanie
7.5 /10
Ocena 7.5 na 10 możliwych
Na podstawie 10 ocen kanapowiczów

Opis

To specyficzna pozycja na rynku literatury faktu.
To dwie jakby przeplatające się ze sobą opowieści. Pierwszą stanowią szkolne i morskie przeżycia ucznia Szkoły Morskiej w Tczewie opisane w jego listach do rodziców. Drugą opowieści jego stryjecznej wnuczki o tropieniu losów ich autora. Obie opowieści to materiał na niejeden film. Zarówno dokumentalny jak i fabularny, bo prawdziwe historie pisze przecież życie.
Szkoła Morska w Tczewie, której tradycji spadkobiercą jest Szkoła Morska w Gdyni to swoistego rodzaju miejsce. Historia polskiej marynarki określiła je mianem kolebki nawigatorów. Wiele książek poświęcił jej Karol Olgierd Borhardt, którego najsłynniejsza książka „Znaczy kapitan” była wznawiana kilkanaście razy. W czasach gdy Szkoła Morska mieściła się w Tczewie jej uczniowie wypływając w rejsy stawali się ambasadorami Polski w obcych krajach. Przywozili tam zalążek polskiej kultury. Dawali na statku koncerty, o których szeroko rozpisywała się światowa prasa. To jak w latach dwudziestych odbierany był polski marynarz można wyczytać z kart tej książki.
Zbigniew Piekarski- autor listów- to chłopak wesoły, dowcipny i bardzo wrażliwy. Jego listy, w których opisuje codzienne życie w szkole, podróże na Lwowie. Czyta się jednym tchem. Także dlatego, że nie brak w nich opisywanych postaci znanych z książek Borhardta. Całość wzbogacona została fragmentami jego drobnej twórczości literackiej pokazującej właśnie te cechy charakteru.
Małgorzata Karolina Piekarska – stryjeczna wnuczka Zbigniewa odkryła też przed czytelnikami, oraz przed sama sobą, tragiczną historię jego śmierci. Czy śmierć kolejnych członków jej rodziny to jakaś klątwa? Czy ciąży również nad nią? A może publikując te informacje zdejmie z siebie jej ciężar?
Data wydania: 2005
ISBN: 978-83-89929-45-7, 9788389929457
Wydawnictwo: FINNA
Kategoria: Literatura faktu
Stron: 152
Mamy 1 inne wydanie tej książki

Autor

Małgorzata Karolina Piekarska Małgorzata Karolina Piekarska
Urodzona 24 lipca 1967 roku w Polsce (Warszawa)
Polska pisarka, dziennikarka prasowa i telewizyjna. Córka dziennikarza i varsavianisty Macieja Piekarskiego. Zadebiutowała w 1986 roku na łamach miesięcznika społeczno-literackiego "Okolice" czterema opowiadaniami. Od 1996 roku współpracuje z TVP, g...

Pozostałe książki:

Wzrockowisko Klasa pani Czajki Tropiciele Dzika Lo-teria
Wszystkie książki Małgorzata Karolina Piekarska

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Moja Biblioteczka

Już przeczytana? Jak ją oceniasz?

Recenzje

Listy pewnego marynarza

WYBÓR REDAKCJI
20.04.2021

Obserwuję publikacje wydawnictwa Nautica od jakiegoś czasu. Do tej pory nie zdążyłam sięgnąć po żadną z nich, ale z każdym kolejnym tytułem, mój podziw nad doborem książek o tematyce morskiej rósł. Myślę, że takiego wydawnictwa brakowało na polskim rynku i cieszę się, że ta luka została wypełniona. Książki wydawane przez Nauticę wyróżniają się spo... Recenzja książki Dziewiętnastoletni marynarz

Czy ktoś jeszcze pisze listy? Historia Zbyszka Piekarskiego

19.04.2021

Czy ktoś jeszcze pisze listy? Oczywiście takie tradycyjne. Kartka papieru i koperta, najlepiej z papeterii, Nadawca - adresat via poczta? Zapewne w tradycyjnej formie wiele osób już tego nierobi. W dobie smsów, e-maili odeszliśmy zapewne bezpowrotnie od tej, jakże przepięknej formy i gatunku piśmiennictwa. Listy to sztuka, która ma swoją nazwę. Je... Recenzja książki Dziewiętnastoletni marynarz

Morowa marynarska wiara

3.05.2021

Książka została otrzymana z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl. „Morowa marynarska wiara, szczęsny jej życia los, nie to, co z lądu armia szara, która ma pusty trzos! Marynarz w dzień się bawi, w hamaku w nocy śpi (tra, ra, ra), czy to na Bałtyku, czy na Atlantyku, ze swego losu drwi.” * Iluż ludzi uwiodły słowa takich piosenek i u... Recenzja książki Dziewiętnastoletni marynarz

Potraficie policzyć, ile listów napisaliście w swoim życiu?

29.04.2021

„Ludzie, zejdźcie z drogi, bo listonosz jedzie Ciężka jest od listów torba listonosza dziś Ludzie, zejdźcie z drogi, bo listonosz jedzie Może ktoś na ten list czeka kilka długich lat Dostanie go może dziś Ludzie listy piszą zwykłe polecone Piszą, że kochają, nie śpią, klną, całują się Ludzie listy piszą nawet w małej wiosce Listy szare, białe, ... Recenzja książki Dziewiętnastoletni marynarz

Moja opinia o książce

Opinie

@przyrodazksiazka
2021-04-11
10 /10
Przeczytane

,, Bardzo mi jest niemiło, że Mamusia przyśle mi tyle pieniędzy, może to naruszy Maminy budżet?"

Zbyszek był fantastycznym chłopakiem. Miał naprawdę wielkie i szczere serce. Może nawet zbyt kruche, by móc przetrwać, gdy w grę wchodziły jego własne uczucia. Pisał listy do swoich rodziców w których opisywał swoje przeżycia i spostrzeżenia. Za każdym razem zwracał się do swoich rodziców z szacunkiem i godnością. Był pilnym uczniem i w listach prosił jedynie o najpotrzebniejsze rzeczy. W szkole marynarskiej do której chodził panował nieznośny rygor, który starał się przestrzegać. W listach wyrażał tęsknotę za domem i rodziną.

,, Niech mi Mamusia napisze, jak zdrowie Babci Stasi i Babci Kazi? Jak mamine zdrowie? Babusia mi napisała, że mama wzięła za dużo lekcji i musi od rana do wieczora prowadzić. Czy Mamusia ma dosyć pieniędzy? Czy się Mama dobrze odżywia? Niech mi Mamusia wszystko napisze. Tak chciałbym Mamusię i obie babcie zobaczyć zdrowe na święta".

Książka choć liczy niewiele stron, zawiera więcej uczuć aniżeli dziesięć innych razem wziętych. Historia Zbyszka bardzo mnie poruszyła. Zdecydowanie polubiłam go bardziej niż ludzi, których znam od zawsze. Pisywał listy przepełnione tęsknotą i szczerością. Czasem miewał pod górkę, jednak nie przejmował się tym, gdyż rozumiał, że na wszystko trzeba sobie zapracować.
Autorka, zresztą osoba z jego rodziny, zebrała wszystkie listy swojego stryjecznego dziadka i domowe fotografie, tworząc przepiękn...

× 2 | link |
@w_swiecie_ksiazek
2021-04-25
Przeczytane

Jeśli masz ukryte, stare listy to posiadasz prawdziwą skarbnicę. Myślę, że listy ożywają za każdym razem, gdy są czytane. Każde słowo wprawia w drganie jakąś cząstkę w naszej duszy… W takie drganie niewidoczne dla świata. Gdybym umiała pisać takie listy, jakie tworzył Zbyszek, to wyczerpałabym wszystkie kartki, atrament, koperty i znaczki. Listy takie zwyczajne. Ale w swojej prostocie piękne i chwytające za serce. Szeptać proste zdania i zachwycać. Ukrywać tragedię w codzienności i codzienność w tragedii. Jego korespondencja jest osobista, wyjątkowa i przepełniona szacunkiem. Respektem wobec starszych, ale i swoim zdaniem. Jest zabawna, szczera, pełna obserwacji i poruszająca. W tych listach jest coś takiego, co pozwala poczuć namiastkę tamtych czasów. Czasów, kiedy to spodnie kosztowały 6 milionów marek, zakup podręcznika mocno obciążał budżet, trzeba było prosić cały miesiąc o cyrkiel…

Czytając te listy, oglądając zdjęcia, poznajesz Zbyszka – młodego chłopaka, który ma marzenia. Poznajesz jego zmagania, uczucia i emocje. Poznajesz surową dyscyplinę w szkole, obraz II RP. Ta książka to podróż – pouczają, mająca znaczenie. Książka ku przestrodze, bo to, co dzieje się ze Zbyszkiem łamie serce, wzbudza smutek, a łzy spływają po policzku. Ale przestrzega, zapala ostrzegawczą lampkę z tyłu głowy. Jest takim krzykiem przeciw… czemu? Nie zdradzę.
Pokazuje również, że mentalność młodych ludzi się nie zmieniła. Są oni tacy sami, jaki kiedyś, tylko świat jest inny. A...

× 1 | link |
@ksiazka_ukryta_w_puszczy
2021-04-26
5 /10

Czytaliście ostatnio jakąś książkę, która powinna w Was wzbudzić emocje, a wręcz przeciwnie nie wywołała żadnych?

"Dziewiętnastoletni marynarz" to książka opowiedziana poprzez listy, pisane przez Zbyszka Piekarskiego do mamy i taty. Chłopak był jednym z kadetów pierwszej i nowo powstałej, państwowej szkoły morskiej w Tczewie. Tam też spędził pewien czas, za nim jego życie nie skończyło się zbyt wcześnie i w sposób tragiczny.

A skąd pomysł na taką książkę? Otóż dlatego, że jest to historia brata dziadka autorki. Listy Zbycha, które wcześniej były przechowywane przez rodzinę, trafiły w ręce autorki i ona w ten sposób chciała przedstawić i upamiętnić, postać młodego marynarza. To opowieść o wrażliwym, pełnym marzeń chłopcu, zmagającym się z trudnościami związanymi z nauką. Listy te za każdym razem były pisane z wielkim szacunkiem do rodziców, były przepełnione miłością i troską. Opisywał w nich swoje przeżycia i spostrzeżenia związane z nauką i życiem w szkole.

"Dziewiętnastoletni marynarz" historia, która powinna wzruszyć, ścisnąć za serce, tylko dlaczego ja tego nie poczułam. Chyba jestem jakaś wyprana z uczuć, mam serce z kamienia💔 bo oprócz z nudzenia nie poczułam nic więcej. Historia krótka, czytania jej na jeden wieczór, ale ja się przy niej tylko męczyłam. Miałam wrażenie, że chłopiec ten prawie w każdym liście prosił rodziców tylko o pieniądze i wyliczał, jakie czekają go wydatki. Wręcz tylko co list, to czekałam, kiedy znowu popr...

| link |
@Misteriosa
2021-05-16
7 /10
@kachna.janisz
2021-05-14
9 /10
@StartYourDayWithBooks
2021-04-29
7 /10
Przeczytane
@dyrcia7
2021-04-30
7 /10
Przeczytane
@bookovsky2020
2021-04-20
8 /10
Przeczytane Klub Recenzenta
@biegajacy_bibliotekarz
2021-04-19
8 /10
Przeczytane Podróżnicze
@Danuta_Chodkowska
2021-05-03
6 /10
Przeczytane
@mrbiggles
2010-09-04
8 /10
Chcę przeczytać

Cytaty z książki

O nie! Książka Dziewiętnastoletni marynarz. czuje się pominięta, bo nikt nie dodał jeszcze do niej cytatu. Może jej pomożesz i dodasz jakiś?
Dodaj cytat
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl