Kryminalne przypadki Matyldy

Kryminalne przypadki Matyldy
5.0
Ocena 5.0 na 10 możliwych
Na podstawie 1 oceny kanapowicza
Zamek, nieboszczyk i jałówka – czyli jak Matylda szukała świętego spokoju. K...
Zamek, nieboszczyk i jałówka – czyli jak Matylda szukała świętego spokoju. Kiedy Matylda zostaje porzucona przed ołtarzem, wszystkim, czego potrzebuje, jest odrobina samotności. Spotkanie z Władkiem, kolegą szkolnym, kończy się propozycją wprowadzenia się na jego zamek i Matylda decyduje się z n...
Pełny opis
ISBN: 978-83-8116-465-8 ( 9788381164658 )
Wydawnictwo: Zysk i S-ka Wydawnictwo
puchar
RU
@rudy_lisek_czyta dodana książka

Dzięki takim kanapowiczom jak ty, ta strona może się rozwijać.

Napisz swoją opinię

Opinie

RU
@rudy_lisek_czyta 2019-03-06
Przeczytane (2019-03-05)
Mhmm...?No właśnie,chyba dałam się uwieść uroczemu tytułowi i ślicznej okładce.Zamiast obiecanego humoru dostałam irytujące postacie oraz banalną historię.Początek powieści zapowiadał się naprawdę dobrze. Matylda nasza główna bohaterka jako uciekająca pana młoda sprzed ołtarza postanawia postawić na odrobinę samotności.Na schodach kościoła spotka dawnego kolegę ze szkoły,który proponuje jej zamieszkanie w starym zamku gdzieś w Tarnowskich Górach.Dziewczyna bez wahania przyjmuje jego propozycję.Niestety jej spokój zakłócają nadciągające kłopoty.Stary dwór okazuje się iście jak z sennych koszmarów.Skrzypiące schody,dziwne stukania środku nocy,drzwi,które same się otwierają.Na pomoc przychodzi jej przyjaciółka.Obie pewnego dnia odkrywają zwłoki parobka.Podejrzaną tej zbrodni staje się jałówka.I na tym nie koniec absurdów. . Niestety,im dalej czytałam”Kryminalne przypadki Matyldy”,tym było gorzej.Zamiast ciekawego opowiadania z duża dawką humoru z jajem,na który liczyłam i wątkiem kryminalnym w tle otrzymałam przeciętną fabułę,która toczyła się monotonie i wiało nudą.Bohaterowie to jednobarwne postacie,niczym szczególnie się nie wyróżniające,język powieści bardzo banalny,dialogi nie porywają a wątki są po prostu słabe.Mimo wszystko,książkę czyta się dość szybko,choć na te ponad 400 stron liczyłam na coś zdecydowanie więcej, więc jeśli ktoś bardzo pragnie,może się pokusić 😉 . Dziękuje Zysk i S-ka Wydawnictwo za egzemplarz recenzencki https://www.instagram.com/rudy_lisek_czyta/