Vogue Polska, nr 11/styczeń 2019

Vogue Polska, nr 11/styczeń 2019
3.0
Ocena 3.0 na 10 możliwych
Na podstawie 1 oceny kanapowicza
Data wydania: 2018-12-12
Wydawnictwo: Visteria Sp.z.o.o.
Stron: 234
puchar @Booka @Booka dodana książka

Dzięki takim kanapowiczom jak ty, ta strona może się rozwijać.

Napisz swoją opinię

Opinie

@Booka
@Booka 2019-01-22
Przeczytane (2018-12-23)
W styczniowym numerze zainteresowały mnie: - "Jo Ellison żądna mocnych wrażeń" (58-60) - ciekawy, choć bardzo krótki tekst, którego autorem jest Filip Niedenthal o dziennikarce, która obecnie pisze artykuły modowe w gazecie "Financial Times". - "Poza granicami wyobraźni" (str. 108-109) - interesujący i aż szkoda, że tak krótki tekst Marii Fredro-Bonieckiej o reportażu Małgorzaty Rejmer - "Błoto słodsze niż miód. Głosy komunistycznej Albanii". - "Tarantino by tego nie wymyślił" (str. 116) - czyli felieton Zuzanny Łapickiej. - "Momentum" (str. 118-119) - ciekawe wspomnienie Małgorzaty Beli z sesji u Stevena Meisela - "Początek" (str. 120-122) - bardzo ciekawy artykuł Elżbiety Szawarskiej, którego główną bohaterką jest pierwsza redaktor naczelna "Vogue'a" - Edna Woolman Chase. - "Chcę patrzeć szeroko" (str. 124-126) - artykuł autorstwa Pawła Smoleńskiego o Ewie Ewart i jej najnowszym filmie dokumentalnym "Klątwa obfitości". - "To jest magia" (str. 142-151) - bardzo dobra sesja ze zdjęciami Dario Catellaniego i piękną modelką Sashą Pivovarovą. Aż żal, że to nie jej zdjęcie zdobi okładkę styczniowego numeru. - "Styl czarnofigurowy" (str. 152-159) - kolejna dobra sesja ze zdjęciami, których autorem jest Rory Van Millingen. Ładne stylizacje Cathy Kasterine i ładna modelka Manami Kinoshita. Główna sesja z Magdaleną Cielecką jest w całości taka sama jak okładka styczniowego numeru: nudna i nijaka. Wnętrza w całej sesji są również mało atrakcyjne, także większość stylizacji jest według mnie średnia. Bohaterka sesji na większości fotografii prezentuje postawę "stojącego slupa soli z twarzą bez żadnej emocji" - tak, tak: dokładnie tak samo jak na tej "prześlicznej" okładce "zdobiącej" jedenasty numer magazynu. Mówię "nie" takim beznadziejnym okładkom i równie mało interesującym sesjom jak ta z polską aktorką. Jedynym plusem tej sesji jest... garść informacji o samej aktorce. Całość numeru wypada słabo też z uwagi na artykuły - mało tych interesujących, a jeśli już są to szybko się kończą pozostawiając uczucie niedosytu. Po bardzo dobrym grudniowym numerze spodziewałam, że następny będzie chociaż w połowie tak dobry. Niestety tym razem ocena słaba.