Opinia na temat książki Wigilia Dnia Zmarłych

@zarwananoc @zarwananoc · 2018-12-08 23:08:14
Przeczytane
"Ludzkość dziś żyje bez żadnych zobowiązań. Nie chcesz mieć dzieci? Nie ma problemu, zabezpiecz się! Zapomniałeś? Usuń je! Chcesz mieć dom? Nie masz pieniędzy? Weź kredyt! [...] Chcesz uciec przed tym dziwnym uczuciem, że coś się w świecie pieprzy? Zagraj sobie w grę! Ściągnij nową aplikacje na telefon! Zajmij się czymś, co ci zapełni czas i nie pozwoli myśleć. Bez wysiłku, bez problemu, bez zobowiązać, bez konsekwencji. Oto domena współczesności."

"Wigilia Dnia Zmarłych" Filipa Zająca jest lekturą, o której nie mam zielonego pojęcia co powiedzieć. Z jednej strony pomysłowość autora jest godna podziwu, potrafi zaskoczyć. Z drugiej, wiele sytuacji wydawało mi się absurdalnych, bohaterowie doprowadzali mnie do szału swoim postępowaniem, co prowadziło do wypatrywania końca.
Mówiąc o fabule, jako głównego bohatera poznajemy Oskara, który ma za sobą nieudany związek. Mężczyzna nie przepada za towarzystwem, raczej trzyma się na uboczy obserwując innych, do pewnego momentu. Siedząc przy piwie i pochłaniając wzrokiem ludzi, dostrzega piękność, zaczepioną przez ludzi, którzy raczej nie mieli dobrych zamiarów. Oskar próbuje pomóc Berenice, co nie kończy się dla niego za dobrze. W związku z zaistniałą sytuacją poznaje tajemnicze trio, z którym po czasie udaje się na bal do olbrzymiego zamku. Mogę tylko zdradzić, że nie wszystko w tej opowieści spotykacie na co dzień.
Niestety książka nie zostanie w mojej pamięci. Główny bohater nie wzbudził we mnie pozytywnych odczuć, a wręcz denerwował. W wielu sytuacjach miała ochotę krzyczeć i oskarżać o głupotę. Jedyny bohater wzbudzający we mnie trochę pozytywnych odczuć to Zozym. Filozof, którego wypowiedzi kryły o wiele więcej niżeli człowiek dostrzegł na początku. Za każdym razem, gdy czytałam jego słowa szukałam dogłębnego sensu w obawie, że ominę coś istotnego.
Kolejnym dla mnie minusem, była przewidywalność. Szybko mogłam stwierdzić co wydarzy się na kolejnych stronach, choć przyznam się bez bicia, że był ten jeden moment zaskoczenia. Muszę także stwierdzić, że z początku podobał mi się pomysł autora, lecz po czasie wszystko się dla mnie zepsuło. Najbardziej zasmuciła mnie końcówka, gdy autor skupił się na rzeczach mało ważnych, wzbudzających we mnie tylko obrzydzenie i jak najszybszą chęć skończenia lektury.
Należy oczywiście wspomnieć także o ilustracjach, które zmuszają do zatrzymania się choć na chwile i ujrzenia wspaniałych sal przeniesionych z naszej wyobraźni na obraz.

"Wszak wiedza, że każda bliska osoba musi zginąć, jest co najmniej bolesna, napawająca lękiem. W takim wypadku miłość staje się niczym więcej, jak tylko udręką, której kres nadchodzi dopiero w momencie, gdy i nasze własne życie dobiega końca."

czytampierwszy.pl
Ocena:
Data przeczytania: 2018-12-09
× 6 Polub, jeżeli spodobała Ci się ta opinia!
Wigilia Dnia Zmarłych
Wigilia Dnia Zmarłych
Filip Zając
6.7/10

Książka dostępna tylko w wersji e-book. Czy prawdziwa miłość we współczesnym świecie ma jeszcze rację bytu? Czy oddanie za kogoś życia brzmi zbyt romantycznie i heroicznie? Współczesny świat dla wielu...

Komentarze

Pozostałe opinie

Powieść, pomimo 220 stron, trzeba czytać powoli i uważnie. Spodoba się osobom, które przedkładają rozmowy i rozmyślania, nad prostą akcję.

Historia od początku owiana jest tajemnicą. Główny bohater opowiada nam o swoim życiu, a dokładniej o okresie tuż po rozstaniu z dziewczyną. Dowiadujemy się jak uwikłał się w znajomość z nietypowymi,...

VI
@violaa92

Oskar bohater powieści poznaje w barze troje osób: Berenice, Zozyma i Nicole. Któregoś dnia chłopak daje się namówić do pójścia na tajemniczy bal przebierańców... To czego był świadkiem na pewno dług...

Książka inna niż wszystkie, które zdarzyło mi się czytać do tej pory. Względnie spokojny początek, pełen przemyśleń głównego bohatera, zmienia się później w wielki bal, pełen dziwnych, a zarazem magi...

@Paulina_Wu@Paulina_Wu
© 2007 - 2024 nakanapie.pl