Zamiana

autor: Rebecca Fleet
Zamiana
6.21
Ocena 6.21 na 10 możliwych
Na podstawie 14 ocen kanapowiczów
Uważaj, kogo wpuszczasz do domu... To miał być dla nich wyjątkowy tydzień: z da...
Uważaj, kogo wpuszczasz do domu... To miał być dla nich wyjątkowy tydzień: z dala od codziennej rutyny, dziecka i zmartwień. Nowy początek dla pogrążonego w kryzysie związku. Caroline i Francis zamienili swoje mieszkanie w mieście na elegancki dom na drogim przedmieściu Londynu. Jednak Caroline sz...
Pełny opis
Data wydania: 2019-1-16
ISBN: 978-83-66140-07-3 ( 9788366140073 )
Wydawnictwo: Marginesy
Stron: 320
puchar @withmybooks @withmybooks dodana książka

Dzięki takim kanapowiczom jak ty, ta strona może się rozwijać.

Recenzje

Udany debiut
Nawet najlepsze małżeństwo po jakimś czasie przechodzi kryzys. Jedni radzą sobie z nim lepiej, inni gorzej. Caroline i Francis zdają się zmierzać ku rozstaniu. On wpada w narkomanię, ona ma romans. Dzieje się jednak coś, co sprawia, że próbują odbudować małżeństwo. On zrywa z nałogiem, ona kończy r...
Zamiana
Po tę książkę sięgnęłam z dużą dawką różnorakich emocji. Wszystko przez napływające zewsząd nieprzychylne recenzje. Szczerze powiedziawszy częściej przekonują mnie oceny nie do końca pozytywne od tych wychwalających książkę. Bohaterką książki jest Caroline. Jej małżeństwo przechodzi kryzys. Mąż ...
Napisz swoją opinię

Opinie

@Amarisa
@Amarisa 2019-01-30
Przeczytane (2019-01-30)
W końcu trafiłam na dobry thriller! A co w nim mi się podobało? O tym przeczytacie zaglądając o tutaj: http://magicznyswiatksiazki.pl/zamiana-rebecca-fleet/ Zapraszam :)
Komentarze (1)
@MariDa
@MariDa 2019-02-12
W życiu zmienić można wiele. Ubranie, nastawienie, sposób mówienia, ale co byście powiedzieli na mieszkanie? Choćby na tydzień? Na coś takiego zdecydowało się pewne małżeństwo, chcąc podreperować więź, która pomału zaczynała się kruszyć. Zamienili się bez wahania, ale czy to było dobre posunięcie? „Zamiana” Rebecci Fleet to wciągająca opowieść, ale również i przestroga. Caroline wraz z Francisem decydują się zamienić mieszkaniami z kimś zupełnie obcym. Dogadują szczegóły i wyruszają ku przygodzie, zostawiając synka u matki Caroline. Wszystko zdaje się być w porządku, ale do czasu. Caroline zaczyna dostrzegać wokół siebie coraz więcej wspomnień z przeszłości. Początkowo nie zawraca sobie nimi głowy, ale dość szybko dochodzi do wniosku, że coś jest mocno nie tak. W oczy rzuca się kilka perspektyw w różnym okresie czasu. Autorka raz opisuje wydarzenia bieżące, a za chwilę cofa się dwa lata wstecz – na tej zasadzie. Lubię takie książki, są w porządku, ale czasami można się w tym wszystkim zacząć gubić. W tym przypadku skoków w czasie było według mnie nieco zbyt dużo. Łapałam się na tym, że musiałam sobie przypominać, w którym roku miało miejsce jakieś wydarzenie i jak ono się ma do aktualnie czytanej kwestii. Może trochę pokręcone, ale prościej nie potrafię. Tak czy siak, zabieg ten zdecydowanie nadawał akcji smaczku. Wiele rozdziałów kończyło się w sposób, który nie pozwalał na odłożenie książki. Niestety następny rozdział najczęściej okazywał się dziać w innym przedziale czasowym, a zatem trzeba było go „przeczekać”, by poznać odpowiedź na nurtujące pytanie… o ile autorka akurat zechciała go wyjaśnić. Niejednokrotnie podjęty wątek kończył się wiele stron dalej. Trochę to psuło mi radość i lekko irytowało. Podobała mi się za to sylwetka osoby, której tożsamości długo nie dane czytelnikowi poznać. Jest ona tajemnicza, a jej przemyślenia i poczynania są okrutnie zagadkowe. Do końca czytałam z wypiekami na twarzy, by poznać jej zamiary. Jest jej najmniej, ale to właśnie ona skupiła na sobie całą moją uwagę. Czekałam na te króciutkie wstawki pisane kursywą, aby dowiedzieć się, co akurat ta postać porabia i w jaki sposób odkryje swoje karty… a może wcale tego nie zrobi? Caroline bardzo się miotała i w zasadzie ja razem z nią. Kocham ten stan niepewności! „Zamiana” zawiera w sobie jeszcze jeden sekrecik, o którym nie napiszę wiele. Ale on również dodaje książce barw, a czytelnikowi robi wodę z mózgu. Do samego końca ciężko się połapać w niektórych kwestiach i bardzo dobrze, bo przecież o to chodzi, by skupić się całkowicie na książce. Rzadko trafiam na tak pozytywnie pokręcone książki, które naprawdę mnie wciągają. Oczywiście na swój sposób przerażają, bo jednak są do bólu na czasie… nigdy nie wiadomo, na kogo możemy trafić. Traktuję więc tę książkę jako świetną przestrogę. „Zamiana” Rebecci Fleet to trzymająca w napięciu opowieść o trudnych relacjach, która kończy się… poniekąd przewidywalnie, ale tylko poniekąd. Mała ilość bohaterów usprawnia czytanie, a sama akcja zaskakuje co kilka stron. Jeśli szukasz czegoś wciągającego na jeden, dwa wieczory, to ta książka jest właśnie dla Ciebie.
@Iwona_Nocon
@Iwona_Nocon 2019-03-25
Przeczytane (2019-03-24)
Po tę książkę sięgnęłam z dużą dawką różnorakich emocji. Wszystko przez napływające zewsząd nieprzychylne recenzje. Szczerze powiedziawszy częściej przekonują mnie oceny nie do końca pozytywne od tych wychwalających książkę. Bohaterką książki jest Caroline. Jej małżeństwo przechodzi kryzys. Mąż Francis uzależniony jest od leków a ona wdaje się w romans z kolegą z pracy. Małżonkowie ze względu na syna, postanawiają popracować nad obudową związku. Caroline wpada na pomysł zmiany otoczenia. Korzysta ze strony internetowej, która umożliwia zamianę mieszkań na krótki czas. Niestety okazuje się, że nie było to najlepsze rozwiązanie. Bohaterka źle czuje się w wynajętym domu. Ciągle natrafia na ślady przypominające jej o grzechach z przeszłości. Kto stoi za tym, by wzbudzać w niej poczucie winy? Komu zależy na tym, by wprowadzić w jej życie strach i niepewność? Jedno jest pewne - przeszłość lubi nam o sobie przypominać w najmniej spodziewanych momentach... -,,Wszystkiemu można się oprzeć, oprócz pokusy'', -,,Kiedy ktoś niszczy nam życie, chcemy go skrzywdzić. Chcemy mu zrobić dokładnie to samo, co on zrobił nam. To jest prawdziwa sprawiedliwość. Tutaj, nie na sterylnej sali sądowej''. Moje obawy względem tej książki okazały się niepotrzebne. Nie jest to może książka, o której będę szczególnie pamiętać, ale nie mogę powiedzieć, by jej przeczytanie było stratą czasu. Muszę was ostrzec, by być uważnym przy czytaniu tej książki. Ja momentami się gubiłam. Wszystko zlewało mi się w jedną całość. Autorka zbyt szybko zmieniała narrację, przeskoki czasowe moim zdanie też były w dość w szybkim tempie serwowane. Jednakże chciałabym też zaznaczyć, że pisanie o tej książce, że nawet przez chwilę nie stała obok thrillera, jest trochę krzywdzące. Autorka popełniła tutaj błąd umieszczając wątek miłosny na pierwszej linii. Stąd być może bierze się ta uwaga. Ja sama lubię thrillery bardziej wyraziste, z pełna armią trupów, ale czasem można przeczytać inną formę tego gatunku, by się przekonać, w którą stronę ciągnie nas bardziej. Dla mnie dość dużym zaskoczeniem okazało się zakończenie, co w dużej mierze zadecydowało o ocenie. Ode mnie dość mocne 7/10. Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję portalowi: czytampierwszy.pl
PA
@Patriseria 2019-02-27
Przeczytane (2019-02-16)
Kiedy tylko zobaczyłam zapowiedź na www.czytampierwszy.pl, chciałam ją przeczytać. Opis był tak zachęcający, że po kilka razy dziennie sprawdzałam, czy jest już dostępna. 'Zamiana' napisana jest z perspektywy trzech osób: Caroline, Francisa i tajemniczego nieznajomego. Poznajemy trzy różne perspektywy i dwa różne okresy czasowe. Współczesne wydarzenia dzieją się w 2015 roku, a ich początek datowany jest na 2013. Caroline i Francisa poznajemy, kiedy korzystają z usług jednego z portali i zamieniają się mieszkaniem na okres wakacji. Para postanawia spędzić tydzień w domu na przedmieściach Londynu, nie zabierając ze sobą syna. Ma to być próba odbudowania relacji po wcześniejszych problemach. Francis niedawno wyszedł z uzależnienia od leków, które popychały go w niebyt, gdzie całe dnie spędzał przed laptopem na kanapie. Zaprzepaścił nawet karierę jako terapeuta. Natomiast Caroline nie potrafiąca poradzić sobie z uzależnieniem, znalazła oparcie w innym mężczyźnie. Ten weekend miał być idealny, wręcz romantyczny. Jednak kobieta jest coraz bardziej zestresowana. Niby przypadkiem trafia na przedmioty, które sprawiają, że powraca do niej przeszłość. Ich pojawienie się nie jest przypadkowe i wskazuje wyraźnie na byłego kochanka. Oprócz romansu, ukrywa coś o czym chciała zapomnieć. Uczciwie napiszę, że trochę się męczyłam. Zapowiadanego napięcia nie odczułam. Książka nie jest źle napisana, ale to raczej obyczajówka niż thriller. Ponad połowa utworu to opis romansu, a kiedy w końcu do Caroline zaczynają docierać niepokojące sygnały, ten wątek jest stworzony pobieżnie. Napięcie jest słabo budowane, wręcz nie istnieje. Postać jej męża zajmuje dosyć dużo miejsca, ale nic nie wnosi. Nawet w okresie, kiedy jest ‘trzeźwy’ jest jakby nieobecny i bez charakteru. Kiedy pewnego dnia odkrywa sekrety żony, to czeka aż sama się zdecyduje na ich wyjawienie. Nie złości się, a wręcz przeciwnie, on ją rozumie. Wątek nieznajomego zaczyna się intrygująco, ale listy i przemyślenia, które Caroline snuje do tej osoby psują efekt. Wewnętrze monologi ciągną się w nieskończoność. Nie podoba mi się także zakończenie, trochę oderwane od całości, tak jak w bajkach. Podsumowując to takie 3/5. Czyta się nieźle, ale nie tego oczekiwałam.
JU
@Justyna_6 2019-03-08
Przeczytane (2019-02-03)
Caroline i Francis to małżeństwo po przejściach: on walczy z uzależnieniem od leków, ona ma za sobą zakończony w dramatycznych okolicznościach romans. Powoli udaje im się odbudować wzajemne zaufanie i oto nadarza się okazja, aby na tydzień zamienić swoje mieszkanie w centrum Leeds na dom na przedmieściach Londynu. Małżonkowie postanawiają potraktować to jako okazję, aby się do siebie bardziej zbliżyć i jednocześnie zafundować sobie darmowy urlop. Dom na przedmieściach Londynu wygląda jak niezamieszkały, brak tam osobistych akcentów, na dodatek z czasem Caroline zaczyna odczuwać niepokój, bo pojawia się coraz więcej przesłanek świadczących o tym, że osoba, która zamieszkiwała w tym domu ją zna i wie sporo o jej przeszłości. „Zamiana” to przeciętna powieść obyczajowa, bądź dramat, z niewielkim dodatkiem thrillera. Miejscami niestety nudnawa i monotonna. Nie dzieje się tam zbyt dużo nie ma szaleńczych zwrotów akcji. Czyta się ją wprawdzie lekko i szybko i na dodatek jest wciągająca, ale od momentu, gdy dowiadujemy się kto zamienił się mieszkaniem z Caroline i Francisem napięcie opada i samo zakończenie rozczarowuje. Trochę zmarnowany potencjał.
@Agnieszka_Szajda
@Agnieszka_Szajda 2019-02-24
Przeczytane (2019-02-24)
Nawet najlepsze małżeństwo po jakimś czasie przechodzi kryzys. Jedni radzą sobie z nim lepiej, inni gorzej. Caroline i Francis zdają się zmierzać ku rozstaniu. On wpada w narkomanię, ona ma romans. Dzieje się jednak coś, co sprawia, że próbują odbudować małżeństwo. On zrywa z nałogiem, ona kończy romans. Po jakimś czasie postanawiają gdzieś razem wyjechać. Ponieważ nie dysponują dużymi środkami, decydują się na krótką wymianę domów. Na miejscu okazuje się jednak, że ktoś zostawia Caroline subtelne znaki, które przypominają jej o przeszłości. Komu zostawiła swój dom? Co ten ktoś chce uzyskać? Początek książki jest bardzo spokojny, momentami nawet nudny. Całość rozkręca się mniej więcej w połowie i warto doczekać do tego momentu, bo historia nie jest taka, jaką się z początku wydaje. Nie jest nawet straszna. Jest smutna, ale bardzo dobra.
KI
@KIRIKIJO 2019-02-11
Przeczytane (2019-02-11)
Mimo, że początkowo nie wciągała mnie w swoją akcję, którą śledzimy z różnych punktów widzenia i różnych perspektyw czasowych-jakoś po 200 stronie wszystko nabrało tempa, bym ostatecznie nie żałowała poświęconego czasu. Miałam swoje przewidywania co do rozwiązania pewnej tajemnicy... Caroline mówiła o swoim życiu w 2015 roku i powracała do przeszłości. Francis wspominał rok 2013, a oprócz tego są fragmenty napisane przez "kogoś", kto nadaje książce trochę tajemniczości... Pomysł na intrygę dosyć ciekawy... Wszystko naprzemiennie, można troszkę zniechęcić się... jednak warto przebrnąć i poczekać na rozwój. "Kiedy ktoś niszczy nam życie, chcemy go skrzywdzić. Chcemy mu zrobić dokładnie to samo, co on zrobił nam. To jest prawdziwa sprawiedliwość. "
GO
@Gosia 2019-02-27
Przeczytane (2019-02-26)
„Zamiana” to literacki debiut Rebecci Fleet, który trzyma w napięciu. Caroline i Francis to małżeństwo, które przechodzi poważny kryzys. Podejmują próbę ratowania związku decydując się na wyjazd na przedmieścia Londynu, gdzie zamienili się na tydzień na domy z właścicielami domu. Z dala od domu i codziennych problemów chcą przywrócić swoje życie do normalności. Caroline zaczyna jednak dostrzegać w swoim otoczeniu coraz więcej symbolicznych elementów z przeszłości, które przypominają jej o życiu sprzed dwóch lat, które to właśnie było początkiem kryzysu małżeńskiego. Tylko, czy aby na pewno o przeszłości można tak po prostu zapomnieć…
@WolneLitery
@WolneLitery 2019-02-26
Książka jest dobra i ciekawa, ale zdecydowanie czegoś mi w niej brakowało. Po pierwsze i chyba najważniejsze najbardziej podoba mi się w niej samy pomysł na fabułę i motyw z zamianą domów. Spodziewałam się jednak po niej czegoś więcej. Książka dłużyła się i bardziej nazwałabym ja powieścią obyczajową niż mocnym i ciężkim thrillerem. Czy polecam? Na niedzielne spokojne popołudnie jest bardzo fajną i ciekawą pozycją, nie wciąga jednak jakoś mocno i momentami się dłuży. Według mnie miała ona o wiele większy potencjał.
KA
@kamila9314 2019-04-01
www.czytampierwszy.pl Małżeństwo to związek, który podlega nieustannym zmianom, relacje są budowane i rekonstruowane. Fakt że para się kocha, nie oznacza, że nie dotyczą ich konflikty, problemy, a co za tym idzie kryzysy. Każda para radzi sobie z takimi sytuacjami na swój sposób. Dla bohaterów książki „Zamiana” Rebecci Fleet od Wydawnictwa Marginesy, sposobem radzenia sobie z poważnym kryzysem w ich związku stało się tzw. Home swapping, czyli zamiana domami.. Na tydzień przeprowadzają się do eleganckiego domu na przedmieściach Londynu. Początkowo przyjemna perspektywa spędzenia czasu sam na sam z mężem i przywrócenia ich wspólnego życia do względnej normalności, zmienia się dla Caroline wraz z zapoznawaniem się z domem. Kobieta w minimalistycznie urządzonych pomieszczeniach nie tylko czuje się nieswojo ale odkrywa coraz więcej elementów, które budzą demony przeszłości, o których tak pragnęła zapomnieć. Nie ma wątpliwości że zostały starannie przygotowane specjalnie dla niej, by przypomnieć jej o tragicznych wydarzeniach. Jej misternie ułożony domek z kart, który budowała w ostatnich czasie zaczyna się rozpadać. Tylko czemu właśnie teraz? Kogo jest dom do którego się udali? Kto zamieszkał u nich ? Czemu osoba z jej przeszłości próbuję ją zranić? Zamiana to niezwykle udany debiut brytyjskiej pisarki. Pomysł na fabułę związaną z zamianą domów, który stał się baza dla thrillera jest oryginalny i ciekawy. Narracja prowadzona jest naprzemiennie z perspektywy kluczowych postaci, ale również z różnych perspektyw czasowych, dzięki temu zostajemy zgrabnie wplątani w historię, a zapoznanie z nią oczami różnych osób pozwala na zobrazowanie głębi całej sytuacji z momentami skrajnych perspektyw, a także daje szansę wniknąć w ich uczucia. Autorka wprowadziła tutaj nutkę tajemnicy. Bo o ile dwojka narratorów jest nam znana, o tyle trzeci narrator to enigmatyczna postać, która wprowadza pewien dreszczyk emocji. Niemniej jednak akcja ksiązki nie jest zbyt dynamiczna, pewne sytuacji i aspekty są rozwlekane, inne zaś ucięte, brak klimatu niepokoju i grozy. Zapewne autorka starała się krok po kroku zbudować pełną napięcia atmosferę, co w efekcie sprawiło że ksiązka momentami mi się dłużyła. Nie warto jednak zniechęcać się do tej ksiazki, bo mniej więcej w połowie wreszcie coś zaczęło się dziać i właśnie od tego momentu książka mnie pochłonęła, wreszcie wciągnęła w swoją mroczną i niepokojącą atmosferę, w swoją tajemnicę pełnej napięcia, w poczucie osaczenia a zakończenie zaskoczyło. Jednak po zastanowieniu być może takie tempo akcji na początku miało swoje plusy, chwila oddechu pozwoliła na przemyślenie wszystkich uzyskanych informacji i snucie domysłów, które prowadzą do dalszej dezorientacji, a także daje szansę na własne wnioski i refleksje co byśmy zrobili na ich miejscu. Mimo momentami braku akcji, czy napięcia wstrzymującego oddechu, nie oznacza to że książka jest trudna, wprost przeciwnie jest lekka, czyta się ją szybko, język jest zdecydowanie przystępny, a styl barwny. Intryga być może była zbyt prosta, niemniej jednak „Zamiana” to świetny thriller psychologiczny. I musze przyznać ze skupienie się na portretach psychologicznych a nie na wartkiej akcji wcale mi nie przeszkadzało. Ksiązka bowiem ukazuje dualizm ludzkiej natury, możliwe staje się odczuwanie zupełnie sprzecznych uczuć w tym samym czasie, ukazuje jak zacierają się i przesuwają się normy moralne, jak ambiwalentne mogą być zachowania w stosunku do pewnych sytuacji. Możemy zobaczyć procesy obronne jakie stosują różne osoby, ale również to jak każdy z bohaterów radzi sobie z bólem, stratą czy uzależnieniem, a także jak podchodzi do kwestii zaufania i jak codziennie wstają rano by podejmować walkę na nowo. Uwielbiam tego typu książki, gdzie „przekrój” postaci jest tak szeroki, nawet mój stosunek do samych bohaterów zmieniał się diametralnie od niechęci do współczucia i zrozumienia. Trzeba przyznać autorce że świetnie wykreowała bohaterów, każdy z nich ma coś do zaoferowania, każdy z nich ma inne spojrzenie na świat i inne dylematy, ale przede wszystkim jest autentyczny. Rebecca Fleet nie oszczędza ich pod żadnym względem. Każdy z nich musi radzić sobie z swoimi demonami i staje przed ciężkimi decyzjami. Z książki bezsprzecznie bije cała gama emocji od szczęścia, ekscytacji, spełnienia do smutku, odrazy, żalu i rozpaczy Autorka w inteligentny sposób prowadzi nas po cienkiej linii moralnych dylematów, gdzie po jednej stronie jest sprawiedliwość i konieczność wzięcia odpowiedzialności za swoje czyny, zaś z drugiej życie z poczuciem winy oraz chęć zapomnienia, poukładania sobie życia i zaznania szczęścia. Zamiana uświadamia że nasze czyny i decyzje niosą z sobą nieodwracalne i poważne konsekwencje, pomimo tego a może właśnie dlatego jak bardzo chcemy o tym zapomnieć. Książkę ciężko jest jasno ocenić i zdefiniować. Być może nie jest to książka najwyższych lotów, nie krzykniemy „wow”, ale ma w sobie duży, mam wrażenie czasem, nie wykorzystany potencjał.
Autorzy
Rebecca Fleet
Rebecca Fleet
Mieszka i pracuje w Londynie. Zamiana, jej powieściowy debiut, ukazał się w piętnastu krajach i cieszył statusem bestsellera.