Andrew Peters "Kruczobór"

Recenzja książki Kruczobór

@Himitsu@Himitsu · 2011-08-17
Andrew Peters od dziecka wspinał się na drzewa i z nimi rozmawiał. Autor przeszło 60 książek (w tym tomów poetyckich), gawędziarz i performer występujący z tubą, urodził się w 1965r. w rodzinie o czeskich korzeniach, wychował się w Londynie, mieszka w zachodniej Anglii z żoną pisarką i dwójką dzieci. Wyróżnia się niezwykle wysokim wzrostem, z zapałem fotografuje i gra w squasha, kocha poezję i kąpiele na dziko - nawet w bardzo zimnej wodzie.

W końcu autor, który nie należy do grupy polskich literatów. Ma na swoim koncie dużą liczbę książek i chyba nawet spotkałam się już z jego nazwiskiem, ale pierwszy raz mam z nim do czynienia osobiście.

Przyznam, że powieść skusiła mnie swoją nazwą i okładką. Pierwszym, bo znajduje się w niej człon "Kru"; drugim, bo widnieje na niej kruk. Od pewnego czasu mam na ich punkcie małą obsesję.

Czego się spodziewałam po tej książce? Po części tego co dostałam. Baśniowego świata, nietuzinkowego humoru i pewnej dozy przygody. Czasem historia mnie bawiła, czasem wprawiała w zdumienie, a nie raz sprawiała, że po prostu załamywałam ręce.

Wyobraźcie sobie, że w lesie, na wielkich drzewach, wśród ich rozłożystych koron, ciągną się autostrady i stoją maleńkie domki. A mieszkający w nich ludzie są mniejsi od kruków, siadających na naszych parapetach.

Arborium jest jedynym miejscem, gdzie drzewa wciąż żyją i nie są wycinane w celu ich przetwarzania. Z dala od tego miejsca, w imperium Paszcz ludzie mieszkają wśród wysokich wieżowców ze szkła i jedna gałązka warta jest tam majątek.

Ark - młody kanalarz, który na co dzień naprawia zapchane toalety, zostaje wplątany w spisek, który ma pozbawić go tego, co najcenniejsze - drzew. Za wszelką cenę stara się temu zapobiec.

Świetna powieść przygodowa, łącząca w sobie elementy fantasy. Baśń dla nieco starszych czytelników, ale wciąż dzieci (szczególnie, że głównymi bohaterami są czternastoletni dendranie).

Książkę czyta się naprawdę przyjemnie, bo styl jest prosty i wciągający. Do tego przebrnięcie przez tekst ułatwia nam dość duża czcionka.

Jednakże jak każda lektura, ma ona swoje wady. Pierwszą z nich jest na pewno koniec. Przez większą część historii mamy wrażenie, że główny bohater jest taki jak my. Prosty dzieciak, bez żadnych super mocy. Problematyka podobna nieco do Herry'ego Pottera (wspominam o nim, bo ostatnio wyszła siódma część filmu), ponieważ mowa o chłopcu, który ma ocalić swój świat, ale mimo wszystko inna.

Gdyby nie pewien fragment, koniec byłby aż za bardzo naciągany.

Kolejną wadą jest fantastyka. To mój ulubiony gatunek literatury, ale połączenie z nim baśni do mnie nie trafia (przynajmniej w tym przypadku). Miejscami miałam wrażenie, że tych elementów fantastycznych jest zdecydowanie za dużo.

Zadowolona jestem natomiast z Korzenników. Autor świetnie przedstawił odmienną rasę, która ma własne zwyczaje i do tego mówi dość zabawną gwarą. Wielki plus.

Kruczobór polecam tym najmłodszym, którzy nie zdążyli jeszcze na dobre wdrożyć się w świat ksiąg, ale także tym, którzy w głębi ducha wciąż czują się dziećmi. Doskonała powieść dla tych, którzy chcą znów zaznać smaku dzieciństwa.

Moja ocena:

{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2011-08-03

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Kruczobór
Kruczobór
Andrew Peters
{}8/10
Czternastoletni ark ma najgorszą pracę w arborium, ostatniej leśnej enklawie w świecie z przyszłości. biedny pomocnik hydraulika czyści rury kanalizacyjne, bo nawet w mieście zbudowanym kilometr nad z...
Komentarze
Kruczobór
Kruczobór
Andrew Peters
{}8/10
Czternastoletni ark ma najgorszą pracę w arborium, ostatniej leśnej enklawie w świecie z przyszłości. biedny pomocnik hydraulika czyści rury kanalizacyjne, bo nawet w mieście zbudowanym kilometr nad z...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Zobacz inne recenzje

Autorek książki jest Andrew Fusek Peters, który urodził się w 1965 roku. Wychował się w Londynie, a aktualnie mieszka wraz z żoną i dziećmi w Shropshire. W latach siedemdziesiątych zaczął jeździć na d...

@natkawes @natkawes

Pierwsze, co mi się rzuciło w oczy to przepiękna okładka, która w rzeczywistości jest jeszcze ładniejsza niż na zdjęciu. Kiedy na nią patrzę mam wrażenie, że wszystkie baśnie z zapartym tchem słu...

@Darcy @Darcy

Pozostałe recenzje @Himitsu

Czas Żniw
Nadchodzi Czas Żniw!

"Nie wszyscy z nas wiedzą, kim jesteśmy. Niektórzy umierają, nie wiedząc o tym. Inni wiedzą, dlatego nigdy nie pozwolimy się złapać. Ale istniejemy. Uwierzcie." Gdy sięg...

{} Recenzja książki Czas Żniw
Reckless: Nieustraszony
Zapadająca w pamięć przygoda w świecie rodem z baśni braci Grimm

"Jaki jest największy skarb, który kiedykolwiek znalazłeś?" Muszę przyznać się do tego, że Cornelia Funke jako autorka, do tej pory, zupełnie nic mi nie mówiła. Słyszał...

{} Recenzja książki Reckless: Nieustraszony

Nowe recenzje

Cofnąć czas
Cofnąć czas
@moonlightpa...:

"Cofnąć czas" to już przedostatnia część serii On Dublin Street. Jak każdej poprzedniej części znajdziemy tutaj histori...

{} Recenzja książki Cofnąć czas
W poświacie księżyca
ostatnia chwytająca za serce część
@moonlightpa...:

"W poświacie księżyca" to ostatnia część serii On Dublin Street Samanthy Young. Kolejna część, kolejna historia z miłoś...

{} Recenzja książki W poświacie księżyca
Egomaniac
przez pomyłkę do miłości
@moonlightpa...:

Vi Keeland nigdy nie zawodzi. "Egomaniac" to pozycja obowiązkowa dla każdej fanki tej autorki. A sama okładka robi wiel...

{} Recenzja książki Egomaniac
  • O nas
  • Kontakt
  • Pomoc
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • © 2021 nakanapie.pl
    Zrobione z {} na Pradze Południe